Spacer, którego miało nie być

-

Teraz, podobnie jak na wiosnę, media komercyjne informowały neutralnie o przesłuchaniu Tuska. Ale co będzie jesienią, gdy dostaną się pod but PiS?

Wczoraj, tak jak w kwietniu, były premier stawił się w charakterze świadka na przesłuchanie w Prokuraturze Krajowej w Warszawie.

Tym razem powód był inny niż na wiosnę, bo dotyczył nieprawidłowości przy pochówku ofiar katastrofy smoleńskiej. Donaldowi Tuskowi jak zwykle towarzyszył spory tłumek jego zwolenników (w tym także koderów i członków ODnowy), chociaż on sam prosił o wstrzemięźliwość w tej kwestii.  Choć spaceru miało nie być, ludzi było sporo, a najbardziej widoczny był baner z napisem „Witamy prezydenta Europy”. Po przesłuchaniu podziękował obecnym: „Bardzo dziękuję za to wsparcie, ona dla mnie wiele znaczy, bo to nie są łatwe chwile.” Pełnomocnikiem Przewodniczącego Rady Europejskiej jest mecenas Roman Giertych, który wieczorem w „Faktach po Faktach” powiedział, że jego klient „nie ma się czego bać, bo nie popełnił żadnego czynu, za który w Polsce grozi odpowiedzialność karna.”

Przypomnijmy, że prezes Prawa i Sprawiedliwości kilka dni wcześniej w rozmowie z redakcją TV Trwam News jednak twierdził inaczej: „Ma się czego obawiać. To jest jedna sprawa, są inne”.

Co to oznacza? PiS pozbywa się białych rękawiczek. Jeszcze kilka miesięcy temu były głosy, że dobrym zwyczajem jest wysłanie do Przewodniczącego Rady Europejskiej, obarczonego wieloma obowiązkami, prokuratora z sekretarką, aby w Brukseli przesłuchano świadka. Tym razem Kaczyński posuwa się do jawnej groźby, bo przecież ciągłe wzywanie to forma szykan, poniżenia, a nawet  represji politycznych jak podkreślają komentatorzy. Co stanie się na kolejnym przesłuchaniu, bo nie wątpię, że takowe wydarzy się? Na moje oko PiS dokręci śrubę nie tylko prokuratorom, ale co ważne dla Ciebie, Czytelniku, także i mediom.

Spacer z Tuskiem
Fot. Renata Zawadzka-Ben Dor

Na razie jak należało się spodziewać, „szczekały” „media narodowe” i nieoceniona redaktor Holecka. „Obrona przez atak” – tak „Wiadomości” zatytułowały  materiał o przesłuchaniu, „Tusk po przesłuchaniu był arogancki” stwierdził w pewnym momencie reporter TVP, a Danuta Holecka, prowadząca program rzuciła „Po wyjściu z prokuratury Tusk atakował prezesa Prawa i Sprawiedliwości”.

W głównym wydaniu „Wiadomości” zaledwie pół roku Holecką można było zobaczyć na wizji. Wróciła jednak ponownie na ponad rok, ale dopiero po 6 latach. Potem została odstawiona na boczny tor do TVP3, a później do niszowego wtedy TVP Info. Jeśli PiS przeprowadzi przez parlament ustawę o dekoncentracji mediów, to Holecka może stać się mega gwiazdą. Czy stanie się polską Ri Chun Hi?.Ri Chun Hi to symbol dyktatury północnokoreańskiej. Od wielu lat jest szefową prezenterów, a wskazówek na drodze do kariery udzielał jej podobno sam Kim Ir Sen, który „okazał jej ciepło i zaufanie” jak pisano w mediach. Koreanka już od 40 czyta w najważniejszym dzienniku telewizyjnym przedstawia najważniejsze informacje, a do każdej wiadomości dobiera odpowiedni ton – ciepły i spokojny, gdy mówi stosunkach z Chinami, a gdy chodzi o USA czy „wrogów ludu” jest agresywna.

Czy należy obwiać się, że PiS spowoduje likwidację telewizji TVN lub czy Polsat jest zagrożony? Kilka dni temu na korytarzach TVN zapanowała konsternacja, bo Discovery Communication kupiło Scripps Networks Interactive właściciela polskiej stacji. A przecież SNI kupiło TVN niedawno, bo 2 lata temu. Czy przestraszyło się niestabilnej sytuacji w Polsce? Bardzo możliwe, ale czy Discovery jest odważniejsze czy są inne powody? Niby należąca w całości znów do Amerykanów stacja nie ma się czego obawiać, ale różne może być, jeśli PiS zmieni jak zapowiada prawo dotyczące np. reklamy alkoholi w tym piwa, a z tego żyją media komercyjne – mówi osoba z mediów narodowych, która chce zachować anonimowość. – PiS chce, aby udziały zagranicznych właścicieli w polskich mediach były możliwie jak najniższe. Ale kto ich tam wie, czy nie podwyższą? Przypomina, że już rok temu Jarosław Kaczyński mówił o rodzimych mediach, że powinny być one polskie w jak największym procencie, więc te kilkanaście procent udziału może zdecydowanie zwiększyć się. Ostatnio w TV Trwam prezes mówiąc o „dekoncenstracji mediów”, a wspominając reformę systemu sadowniczego powiedział, że „Tu też będzie zapewne bardzo silny opór”. Zapewne będzie, bo ludziom zależy na niezależnych i różnorodnych gazetach, radiach czy telewizji. Solorza Kaczyński zje na śniadanie, więc zostanie nam telewizja ojca Rydzyka i ewentualnie media obywatelskie jak Wasz portal czy oko.press.

Czy Polacy zgodzą się na likwidację mediów komercyjnych poprzez zmiany w prawie? Obawiam się, że następnego materiału w TVN ze spaceru Tuska nie zobaczymy, że przed Holecką wielka kariera i że jesień może być bardzo gorąca …

Leszek Żarnowiecki

Najnowsze

Uznany fotograf, autor teatralnych i filmowych plakatów czy ilustracji książkowych Tomasz Sikora był twórcą kampanii „Nie świruj, idź na wybory”. O kulisach kampanii, orędziu marszałka Grodzkiego, wyzwaniach „nowej ery” rozmawiał z Katarzyną Wyszomierską.
Prof. Dimitry Kochenov o praworządności. W panelu biorą udział sędzia Piotr Gąciarek oraz Maciej Taborowski z biura RPO.
Sędziowie Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu uznali, że nominacje nowej KRS powinny zostać poddane ocenie przez Sąd Najwyższy. W dniu ogłoszenia wyroku odbyły się w wielu miastach pikiety. Podczas manifestacji w Krakowie „Czekamy na KReS neoKRS” głos zabrał prof. dr hab. Fryderyk Zoll.
O zapaści w szpitalnictwie rozmawiamy z dyrektorem jednego z powiatowych szpitali na południu Polski.
Jak zapobiegać zdarzeniom bezczeszczącym ofiary hitleryzmu? Wiele osób oburzyło się aktem wandalizmu, ale kto realnie przeciwstawi się kolejnym? Chcą to zrobić członkowie jednego ze stowarzyszeń łódzkich.

Artykuły o zbliżonej tematyce