Jak nie zostałam literką O

Literiada
Fot. Beata Chojnacka
polecamy

W ubiegłą niedzielę w 30 miastach w Polsce oraz w Chicago i Toronto odbyła się akcja sympatyków demokracji. Są z różnych ruchów, ale razem bronią Konstytucji.

Kartoniada, a obecnie zwana Literiadą, to wspaniały i niedrogi pomysł na akcję uliczną. Pod koniec marca przed Pałacem Prezydenckim pojawili się ludzie z kartonami. Każdy trzymał w ręku jeden z namalowaną literką i od tego się zaczęło…

30.04.2017 KONSTYTUCJA W RUINIE Fot. Beata Chojnacka
30.04.2017 KONSTYTUCJA W RUINIE Fot. Beata Chojnacka

– Coś mi się tak kojarzy, że pierwsza była przygotowywana w piwnicy u Pawła Celińskiego – mówi Magda Klim, która “zaraziła się” jeszcze wtedy Kartoniadą. – Malowałam tam dzień wcześniej transparent na akcję “Tramwaj”. Transparent był wywieszony w czasie przejazdu Nowowiejską przy prokuraturze, w której zeznawał Tusk. Piwnica była cała w kartonach, a ja pożyczyłam jeden z nich na podkładkę pod prześcieradło, żeby podłogi nie pobrudzić. Literki na niedzielną akcję stały pod ścianą.

Paweł potwierdza, że pierwsze kartony malowano u niego w piwnicy. Rzadko który mężczyzna pozwala kobietom rządzić w takim miejscu, bo wiadomo… narzędzia i inne męskie “zabawki”. Paweł nie miał z tym problemu, a że to miłośnik wina i producent dobrych, procentowych trunków, więc pracowało się… w bardzo dobrej atmosferze!

Maria Klawe-Mazurowa wspomina, że pomysłodawczynią była Monika Rosłońska. – Od pierwszej Kartoniady fotografowała nas zawsze Beata Chojnacka, a potem dołączyła Kasia Pierzchała – dodaje Maria. Teraz najwięcej pracy ma Ola Socha i ją zapytałam o to, w jaki sposób przygotowuje się akcję.

literiada
Gorzów Wlkp. fot. Monika Twarogal

– Pomysł narodził się w stolicy, a zaczęłyśmy od liter do pierwszego hasła, które brzmiało KONSTYTUCJA W RUINIE, bo nie wypadało inaczej – tłumaczy Ola Socha. – Przed kolejną akcją domalowujemy potrzebne litery. To musi być odpowiedni gruby karton. Mamy specjalną miejsce, gdzie dostajemy go za darmo. Działamy NO LOGO, choć wszyscy poznaliśmy się w KOD. Nieważne, czy obecnie należymy do ODnowy czy do grupy Akcja Mazowsze. Jestem jedną z trzech organizatorek Literiady; dwie pozostałe to Gosia Rosłońska (zbieżność nazwisk przypadkowa) i Agnieszka Korona. Mamy także dwie współpracownice: Danusię Hoffman (można na nią liczyć, gdy trzeba szybko dorobić kartony) oraz Anię Dołgolewską. Niemal nigdy nie trzymam liter, bo najpierw sprawdzam, czy cały rząd ustawił się jak należy, a w przerwach chodzę i patrzę, czy ktoś nie omdlewa – kilka razy zdarzyły się już upały. Sprawdzam, czy ktoś potrzebuje wymiany, bo stoimy całą godzinę. Najczęściej, gdy już wszystko gotowe, ustawiam się z flagą. Czasem staję z przodu lub na końcu rzędu i trzymam w górze rękę w biało czerwonej rękawiczce pokazując znak V. A tak najbardziej to lubię przejść na przeciwległy chodnik, żeby popatrzeć na wszystkich „literatów”. Po kilkunastu takich akcjach nadal gula mi w gardle rośnie i buzia rozdziawia się w szczęśliwym uśmiechu, bo zawsze wyglądają cudownie.

literiada
Zamość – fot. Izabela Hawryluk

Potwierdzają to dziewczyny z grupy Akcja Częstochowa, które w tę niedzielę zrobiły pierwszą Literiadę. – Rzeczywiście – akcja wspaniała, a do tego widowiskowa – mówią. – Widziałyśmy ją podczas lipcowych protestów, kiedy koczowałyśmy pod sejmem i postanowiłyśmy zrobić coś takiego u nas. Nawet pogodę miałyśmy jak na zamówienie.

Pogoda to faktycznie poniekąd problem. – Nie chodzi o frekwencję, choć jak jest ładna pogoda, to więcej ludzi jest na Krakowskim Przedmieściu – mówi Ola – W którąś niedzielę padało, więc zniszczyło nam kartony i trzeba było malować od nowa. Ale jeśli chodzi o widzów – zawsze są, wszak stoimy na Trakcie Królewskim. A jeśli chodzi o “literatów”, to mamy nadkomplet.

Nie pomna tych słów zjawiłam się w sierpniowe popołudnie, myśląc sobie, że ot tak dostanę literkę (marzyłam o literce O), a tu niestety literki zostały już rozdysponowane i mi nie pozostało nic innego jak tylko porozmawiać z wykonawcami tej akcji.

“To jest jak narkotyk – przyjdziesz raz i będziesz tu przychodził”, “Widzowie są fantastyczni, czasem klaszczą, dopytują się o co chodzi – zwłaszcza cudzoziemcy”, “Podobno pokazywali nas w jakiejś zagranicznej telewizji.”, “Kiedy rozdajemy egzemplarze Konstytucji bardzo często ludzie mówią, że są wzruszeni”. “ Wiele osób przychodzi specjalnie w niedzielę o 15, żeby nas zobaczyć i żeby utwierdzić się w swoich poglądach” – usłyszałam.

Organizatorki śmiały się trochę ze mnie, mówiąc, że aby dać satysfakcję takim jak ja, specjalnie stworzyły nowy gatunek – kartony z plakatami ze słowem “konstytucja”, żeby ludzie mieli co trzymać. Mają też w zapasie flagi, ale zwykle ich nie wystarcza. Na większości akcji w Warszawie jest Mateusz Kijowski, filmowcy z Video KOD, fotografowie obywatelscy.

literiada
Fot. Beata Chojnacka

Kiedy ja zjawiłam się na Krakowskim, to plakat z konstytucją trzymał Radek. Radek i jego mama, Ania, to już legenda Literiad. – Chłopak jest zawsze na naszych protestach bez względu na to czy mamy marsz, czy pikietę – mówi Paweł. – Jest naszym pupilem. Jego mamie jest bardzo ciężko przyjechać, potem wypakować wózek i Radka, dojechać tutaj, ale prawie zawsze są. – Tylko raz mnie nie było – dopowiada Ania. – Moje wnuczę miało komunię i chciałam nawet „zwolnić się”, ale nie mogłam w tym dniu opuścić rodziny, chociaż serce było tutaj, na Krakowskim.

Jest niewiele takich osób jak Ania, Radek czy Ola, które były na prawie wszystkich Literiadach,; wiadomo wakacje, czasami jakaś uroczystość rodzinna… ale to bardzo wciąga. Chociaż wakacje Zosia Szozda zaplanowała w ten sposób, aby akcję zrobić na plaży. – W sierpniu rzuciłam pomysł plażowania z Konstytucją i nawiązałam kontakt z koderami na Pomorzu. I udało się! Literki wbiłyśmy w piasek. Były osoby, które podchodziły i twierdziły, że władza nie łamie Konstytucji, ale większość osób wyrażała się pozytywnie. Chętnie też pochodziły i podpisywały się pod projektem “Ratujmy Kobiety 2017”.

literiada
Akcją nie tylko zainteresowali się plażowicze, ale także reporter szczecińskiego radia Fama. Fot Zosia Szozda

Kilka dni temu także w Radomiu ustawiono napis  „Konstytucja to my”. Grupa „Radomianie dla Demokracji” zorganizowali akcję i przy okazji rozdawali mieszkańcom miasta egzemplarze Konstytucji z podpisem i notatkami prof. Andrzeja Rzeplińskiego. – Chcieliśmy przypomnieć, że Konstytucja jest i że nadal obowiązuje – mówi Waldemar Bukalski. – Przechodnie idący deptakiem przystawali, by wysłuchać preambuły w interpretacji Jerzego Radziwiłowicza. W kolejną niedzielę też staniemy.

literiada literiada

Radom – tak wyglądały przygotowania, a tak – realizacja Literiady, pierwszej w tym mieście. Fot. Waldemar Bukalski

Najpierw była Warszawa, a potem dołączały inne miasta. W ostatni weekend udało się zrobić w ponad 30 miastach polskich i 2 za oceanem. W Zamościu czy Radomiu – była po raz pierwszy, podobnie jak w Poznaniu czy Częstochowie. Akcja rozrasta się… A czy były jakieś wpadki? Jak mówią „literatki” na jedną z pierwszych jeszcze wtedy Kartoniad, pod MON zresztą, literka S wolała zostać w piwnicy, ale to okazało się dopiero na ulicy. W ruch poszły szminki i dumne S stało dzielnie w szeregu. – Był kiedyś problem z odwrotnie namalowaną literą i hasło musiało być zmieniane już na Krakowskim, ale to zdarzyło się raz, bo jesteśmy świetnie przygotowani – kontynuuje Ola Socha. – Nawet do dwóch Literiad dziennie, co miało miejsce 20 czerwca. Nasz gościnny występ odbył się pod Trybunałem Konstytucyjnym, który tego dnia miał ogłosić wyrok w sprawie przepisów ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa dotyczących zasad wyboru sędziów.

dziennik gazeta prawna literiada

Maria Klawe-Mazurowa opowiada, że na drugiej albo trzeciej Kartoniadzie nadzorował ich wysoki rangą „borowiec”, a nie policjanci. – Jak już składałyśmy kartony do samochodu na ulicy Ossolińskich – mówi – przyszedł za nami, zapytał czy będziemy powtarzać, a potem uśmiechnął się i pokazał kciuk uniesiony do góry…

Literiada wciąga. Na to narkotyczne działanie ma niewątpliwie również wpływ sposób odczytywania preambuły przez Radziwiłłowicza. – On jest cudowny – mówi przejęta Stanisława Skłodowska, kiedyś literka J. – I choć znamy na pamięć preambułę, to za każdym razem mam ciarki na ciele. Preabmuła naszej Konstytucji jest piękna, mądra i była tworzona przy współudziale Tadeusza Mazowieckiego. Literiady są ważne nie tylko dla nas. Moim zdaniem spełniają swoje zadanie. Dwa tygodnie temu, jakiś przechodzień dziękował nam, że jesteśmy co tydzień. Płakał…

– Była jeszcze Literiada “nadprogramowa” zatytułowana “3 x veto”, w czasie której dowiedzieliśmy się, że „Adrian” dwie ustawy zawetował – mówi Zuzanna, która na Krakowskie Przedmieście przed Pałac Prezydencki dotarła po dyżurze w szpitalu. – Wtedy atmosfera była z jednej strony radosna, bo niby zawetował, ale z drugiej – potworny “dół”, bo nie zawetował najważniejszej. Byłam literką K,S, C. Była jeszcze akcja „nadprogramowa” na Puls of Europe – byłam wtedy aż trzema wykrzyknikami.

Literiada Łódź

Literiada ogólnopolska w Łodzi — Espresso Nowiny 64 — 10 mi…

Literiada ogólnopolska w Łodzi — Espresso Nowiny 64 — 10 minutowa relacja

Posted by Video-KOD on Sunday, September 10, 2017

Są też wzruszające sytuacje jak ta z Łodzi, gdy kuzynka rozpoznała na zdjęciach swoją krewną. – Moja ciocia, internowana w Gołdapi za działalność opozycyjną w czasach PRL, podczas 3 Literiady w Łodzi trzymała literkę A w słowie NARÓD – mówi Izabela Hawryluk z grupy Akcja Mazowieckie. – Ciocia Zosia – w Łodzi, a ja – w Warszawie. Ale wiadomo: „Łódź – Warszawa – wspólna sprawa”. I zapowiadamy obie, że będziemy stać tyle, ile będzie trzeba.

literiada konstytucja
Fot. Beata Chojnacka

Akcja wciąga całe rodziny. W zeszłą niedzielę był 7-letni Michałek (dumnie trzymał literę M), wnuczek jednej z „literatek”, a poprzednio była 5-letnia wnuczka innej. Michałek urodził się znamiennego 10.04.2010.

W Warszawie 17 września będzie to 20 już Literiada. W tym dniu też dołączą inne miasta. – To pączkuje i bardzo dobrze –  podsumowuje Ola Socha. – W zeszłą niedzielę odbyła się w Zgierzu i Sieradzu – nawet w takich małych miastach ludzie chcą działać. A przecież zamierzałyśmy zrobić 2-3 akcje i tyle. Myślałyśmy, że ludziom się znudzi. Nie znudziło się.

Literą O nie została i tekst napisała Katarzyna Wyszomierska

  1. 30.04.2017   KONSTYTUCJA W RUINIE
  2. 07.05.2017   NIE ŁAM KONSTYTUCJI!!!
  3. 14.05.2017   KTO OBRONI KONSTYTUCJĘ?
  4. 21.05.2017   KONSTYTUCJA
  5. 28.05.2017   PRZESTRZEGAJ KONSTYTUCJI!!!
  6. 11.06.2017   PRZYSIĘGAŁEŚ NA KONSTYTUCJĘ
  7. 18.06.2017   KONSTYTUCJA JEST PRAWEM
  8. 25.06.2017   NARÓD STRAŻNIKIEM KONSTYTUCJI
  9. 02.07.2017   RĘCE PRECZ OD KONSTYTUCJI!!!
  10. 09.07.2017   W KONSTYTUCJI SIŁA
  11. 16.07.2017   PIS POGRZEBAŁ KONSTYTUCJĘ
  12. 23.07.2017   PREZYDENCIE, VETUJ. KONSTYTUCJA
  13. 30.07.2017   NARÓD CZUWA!!! KONSTYTUCJA
  14. 06.08.2017   WOLNE SĄDY!!! KONSTYTUCJA
  15. 13.08.2017   KONSTYTUCJA PONAD PODZIAŁAMI
  16. 20.08.2017   KONSTYTUCJA!!! FASZYZM NIE
  17. 27.08.2017   DLA POTOMNYCH. KONSTYTUCJA
  18. 03.09.2017   RÓWNI WOBEC KONSTYTUCJI
  19. 10.09.2017   KONSTYTUCJA TO MY

Gorzów Wielkopolski – relacja Video KOD

Posted by Obywatele Gorzów Wlkp.66-400 on Sunday, September 10, 2017

 

Polub nas na Facebooku