Résumé dyskusji panelowej poświęconej sądownictwu z dnia 21 września 2017

Konwersatorium im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego - logo

Zasadniczy tok panelu poprzedzony został kilkunastominutową prezentacją dra Roberta Sobiecha, ukazującą wyniki badań socjologicznych obejmujących problematykę poruszaną w panelu.

Wynika z nich:

  • po pierwsze, że około 20 % respondentów pytanych o ocenę sytuacji w sądownictwie dokonuje jej na podstawie wyłącznie własnych doświadczeń,
  • po drugie, że dla około 60 % pytanych źródłem informacji na temat sądownictwa są media,
  • po trzecie, że odsetek osób pozytywnie oceniających ostatnie reformy w prokuraturze, tj. już po zmianach wprowadzonych przez min. Ziobrę, nieznacznie się zmniejszył,
  • po czwarte, sprawność sądownictwa oceniana na tle innych krajów europejskich, sytuuje polskie sądownictwo nieco poniżej średniej. Dzieje się tak np. w odniesieniu do szybkości postępowania, nie odbiega też daleko od średniej europejskiej wskaźnik dot. osób przekonanych o korupcji w polskim wymiarze sprawiedliwości, podobnie jak wskaźnik obrazujący poziomo zaufania do sądownictwa. Oczywiście daleko nam do krajów o najwyższych standardach, w których ten wskaźniki oscyluje w granicach 80 procent.

Pozostali paneliści to: prof. Maciej Gutowski, adwokat, dziekan Wielkopolskiej Izby Adwokackiej, adwokat Edward Rzepka, b. dziekan Kieleckiej Izby Adwokackiej i b. poseł na Sejm w latach 1989 -1993, prof. Marcin Matczak, radca prawny oraz sędzia Bartłomiej Przymusiński, sędzia Sądu Rejonowego w Poznaniu, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów „Iustitia”.

Moderowali dyskusję: Jacek Kurczewski i Jerzy Stępień.

panel dyskusyjny Konwersatorium im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego - Marcin Matczak
fot: Krzysztof Wołoczko © 2017

Głosy w panelu jednoznacznie wskazywały, że aktualnie toczy się w Polsce bezprecedensowa akcja propagandowa, wręcz o charakterze nagonki, mająca na celu zdyskredytowanie konstytucyjnej zasady trójpodziału władzy oraz niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Jednym ze środków tej kampanii jest „odczłowieczenie” samych sędziów. Toczy się, jednym słowem, dramatyczna walka o podstawy niezależności sądownictwa w przyszłości. Aczkolwiek w sądownictwie jest wiele do naprawy (a nawet jeśli przyjmiemy, że jest źle), to wyraźnie widać, że strony tego konfliktu inaczej myślą o przyczynach tego stanu rzeczy i receptach na naprawę. Dyskusja powinna odpowiedzieć przede wszystkim na pytanie co zrobić, by sądownictwo była niezależne, a sędziowie niezawiśli. (Marcin Matczak).

Za oczywistą trzeba także uznać uwagę prof. Gutowskiego, że o ile funkcję kontroli konstytucyjności aktów normatywnych zlikwidowanego de facto Trybunału Konstytucyjnego mogą przejąć i przejmują sądy, poprzez tzw. rozproszoną kontrolę konstytucyjności, to funkcja sądów nie może być już przejęte przez inne instytucje. Ukazuje to dobitnie, jak istotną rzeczą jest niezależność sądownictwa i konieczność budowania w przyszłości silnych gwarancji tej niezależności.

Na pewno nie stworzono w przeszłości w systemie organizacji państwa wystarczająco silnych mechanizmów i instytucji strzegących niezależności sądów, ale też trzeba mieć na uwadze to, że nieunikniony jest w tym przypadku stan strukturalnego napięcia pomiędzy gwarancjami niezawisłości sędziów, a sprawnością sądu jako instytucji. Jeśli więc dostrzegamy np. zjawisko przewlekłości postępowań i identyfikujemy opieszałość samych sędziów, jako jedną z przyczyn opóźnień w orzekaniu, to nie możemy z drugiej strony nie dostrzegać, że znane teorii i praktyce instrumenty skutecznego zarządzania, odwołujące się do dyscyplinowania za pomocą kar, nagród, zwolnień itd., są nie do pogodzenia z sędziowską niezawisłością. Niemniej jednak niektóre instrumenty zarządzania muszą być w przyszłości uruchomione, ponieważ jest faktem, że trudne sprawy ciągną się w sądach latami. (Maciej Gutowski).

Zdaniem tego panelisty, jeśli już poszukiwać w teorii zarządzania jakichś skutecznych instrumentów wywierania nacisków z myślą o większej efektywność pracy sędziów, to raczej należy ich szukać w gamie środków nagradzających za pozytywne osiągnięcia.
Głównymi jednak przyczynami przewlekłości postępowań sądowych są:

  • zbyt skomplikowane postępowanie dowodowe z wyraźną przewagą osobowych środków dowodowych,
  • skupienie zbyt wielu czynności w rękach sędziego, które w przyszłości mogłyby być wykonywane przez personel pomocniczy; sędzia bowiem powinien być skoncentrowany na kierowaniu postępowaniem sądowym, rozstrzyganiu powstających problemów i orzekaniu, wszystkie zaś zadania poboczne, rutynowe, nie wymagające interwencji sędziego mogą być skutecznie wykonywane przez sądową administrację.

Zmiany muszą dotyczyć samych podstaw funkcjonowania sądownictwa, ale też nie mogą być zawężone wyłącznie do jego organizacji, czy samych sędziów, ponieważ głębokich zmian wymaga także otoczenie sądownictwa, podmioty i instytucje z nim współpracujące.

panel dyskusyjny Konwersatorium im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego
fot: Krzysztof Wołoczko © 2017

Mec. Edward Rzepka skupił się na problematyce związanej bezpośrednio z pozycją sędziego, a szczególnie na sytuacji młodych sędziów, tzn. tych, którzy rozpoczynają pracę w wieku 28-30 lat. Jego wieloletnie doświadczenie wskazuje, że młodzi sędziowie nie zawsze rozumieją właściwie istotę niezależności i niezawisłości. Bywa, że podporządkowują orzecznictwo względom kariery zawodowej. Odwołując się do konkretnego przypadku ze swojej praktyki opisał postępowanie karne, w którym asesor sądowy zdecydował się na wydanie wyroku skazującego osoby jego zdaniem niewinnej, licząc na wyrok uniewinniający w II instancji, a motywem takiego zachowania było niedopuszczenie do uchylenia w wyniku apelacji ewentualnego wyroku uniewinniającego z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania. Tego rodzaju wyroki bowiem (uchylające wyroki I instancji) są główną przyczyną złych ocen dokonywanych przez wizytatorów, a to zdecydowanie utrudnia nominację sędziowską i kolejne awanse zawodowe.

Sędziowie nie zawsze wykazują konieczną odwagę, przyzwoitość, raczej myślą o etapach dalszej kariery, obawiają się mediów. Jego zdaniem fakt, że w sprawach karnych w 98% przypadków zapadają wyroki skazujące, nie świadczy wyłącznie o dobrej pracy prokuratury.

Sędzia Bartłomiej Przymusiński rozpoczął swe wystąpienie od zidentyfikowania przyczyn złego stanu komunikacji pomiędzy sądami, mediami i społeczeństwem. Razi tu brak profesjonalizmu, a przede wszystkim brak służb, które potrafiłyby reagować na przypadki interesujące media. To jedna z przyczyn złego wizerunku sądów w społeczeństwie, ale generalnie problemem jest niski poziom wiedzy o funkcjonowaniu sądownictwa.
Niemniej jednak to nie problem z komunikacją jest główną przyczyną obecnego, nienajlepszego stanu sądownictwa.

Konieczne jest mianowicie :

  • ograniczenie kognicji sądów, w sytuacji gdy po transformacji gwałtownie wzrosła liczba spraw w sądach, do których wpływa teraz rocznie około 15 milionów nowych spraw. W ciągu 10 lat praktyki panelisty, jako sędziego w sądzie gospodarczym, liczba spraw przypadających na jednego sędziego wzrosła z około 80 do 380, co ukazuje wystarczająco skalę zjawiska;
  • błędem było przyjęcie przez sądy spraw po kolegiach karno-orzekających bez odpowiednich zmian organizacyjnych. Powinno się rozważyć wprowadzenie do naszego systemu instytucji sędziego pokoju i takiej zmianie środowiska sędziowskie nie są przeciwne; zdaniem stowarzyszenia „Iustitia” konieczne będzie także zwiększenie roli ławników, szczególnie zasilanych przez reprezentantów biznesu dla potrzeb orzekania w sprawach gospodarczych;
  • bezdyskusyjnym błędem było wprowadzenie na powrót do sądownictwa asesorów sądowych, uznanych przed 10 laty przez Trybunał Konstytucyjny za instytucję niekonstytucyjną.
panel dyskusyjny Konwersatorium im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego - Jerzy Stępień
fot: Krzysztof Wołoczko © 2017

Mimo to nie powinno się zwiększać liczby sędziów. Stowarzyszenie „Iustitia” wie, że w sądach funkcjonują sędziowie, którzy nie powinni orzekać, ale po kilku latach okazało się, że system ocen okresowych sędziów, który miał sytuacje poprawić, nie zdał egzaminu i został słusznie uchylony. Pewnym remedium może być wprowadzenie zasady, że nie tylko zwierzchnicy oceniają sędziów, ale także sędziowie powinni oceniać prezesów. Taka znana z biznesu praktyka oceny „góry” przez „dół” może przynieść dobre rezultaty również w sądownictwie.

Dalsze konieczne zmiany to: wzmocnienie aparatu pomocniczego sędziów, unowocześnienie organizacji sądownictwa w ogóle, gdyż funkcjonuje według zasad obowiązujących w XX wieku.

W toku dalszego toku dyskusji, z udziałem osób uczestniczących w konferencji podkreślano, że konieczne jest jej podsumowanie w formie pisemnego, krótkiego rѐsumѐ, z uwagi na niską świadomość społeczną poruszanych w trakcie dyskusji problemów oraz ze względu na ich wagę.

Moderatorzy zwrócili w podsumowaniu uwagę, że:

  • panel dyskusyjny Konwersatorium im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego - Jacek Kurczewski
    fot: Krzysztof Wołoczko © 2017

    Polska znalazła się wśród krajów, które mają najniższy wskaźnik udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, na co wskazują regularnie powtarzane badania. Negatywnie oddziałuje to także na społeczną wiedzę o mechanizmach funkcjonowania sądów (Jacek Kurczewski);

  • sądy obciążone są ponad miarę, nie tylko ze względu na kognicję w zakresie rozstrzygnięć – to mogłoby zostać usprawnione przez wprowadzenie sędziów pokoju wybieranych nawet w wyborach lokalnych – ale także ze względu na prowadzenie wielu spraw o charakterze typowo administracyjnym. Nie jest uzasadnione zajmowanie się przez sądy księgami wieczystymi, rejestrami różnego rodzaju podmiotów i organizacji. Tak działo się w XIX w. kiedy na dobrą sprawę nie oddzielano jeszcze wyraźnie spraw administracyjnych i sądowych. Sąd powinien wkraczać dopiero wtedy, kiedy pojawia się spór – ten musi rozstrzygnąć sędzia;
  • niezwykle istotnym mankamentem polskiego sądownictwa jest budowanie od ponad dwustu lat statusu sędziego według modelu kariery właściwej urzędnikom. Już w XIX w. trafnie wskazano (Alexis de Tocqueville), że nie ma większego nieszczęścia, niż niezawisły sędzia, który chce awansować. Im większa liczba szczebli sądownictwa, tym większa pokusa kłaniania się okolicznościom, także politycznym.To oczywiste, że sędzia powinien być dobrze wykształcony, posiadać bogate doświadczenie zawodowe i życiowe, mieć silny charakter i być życiowo – w najszerszym tego słowa znaczeniu – ustabilizowany. Zdecydowana większość osób znających sądownictwo i jego wewnętrzne problemy uważa, że granicą wiekową powołania sędziego powinno być 40 lat. Szkoła dla sędziów i przywrócenie asesury, nie dość że niekonstytucyjne (w 2008 r. orzekł tak TK), to utrwala urzędniczy model kariery młodych ludzi, sprzeczny z istotą funkcji sędziego i deprawujący słabsze jednostki. Skandaliczne jest wykorzystywanie sędziów do prac i pełnienia funkcji w ministerstwie sprawiedliwości.
  • konieczne jest wprowadzenie wybieralnych sędziów pokoju, a także w większym stopniu ławników, szczególnie w sprawach z elementem gospodarczym. Pozwoliłoby to na zmniejszenie do dwóch szczebli organizacyjnych sądów powszechnych, a tym samym na zmniejszenie liczby sędziów i na znaczny wzrost ich wynagrodzeń do poziomu odpowiadającego godności urzędu. Awanse do sądów wyższej instancji powinny być wyjątkowe;
  • konieczne jest wzmocnienie personelu pomocniczego (urzędników, referendarzy, asystentów), odpowiadająca duchowi czasów informatyzacja, wyzwolenie sądowej administracji spod kurateli ministra sprawiedliwości.

O Konwersatorium im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego

Konwersatorium zaczęło swoją działalność w czerwcu 2017. Jest grupą naukowców, ekspertów i publicystów niezależnych, niezwiązanych z partiami politycznymi, współpracujących z organizacjami i środowiskami przywiązanymi do idei otwartego społeczeństwa obywatelskiego. Zespół usługowy Konwersatorium jest wspierany przez grono specjalistów reprezentujących różne dziedziny: zarządzania, prawa i administracji, gospodarki, polityki zagranicznej, nauki i kultury. Cele, założenia ideowe i zadania Konwersatorium zawiera Deklaracja.