Unia – nie, euro – tak, czyli nasz polski kościół

Resort kultury przeznaczył na adaptację Muzeum Archidiecezjalnego we Wrocławiu ponad 39 mln zł z funduszy europejskich. To tylko jedna inwestycja, a takich są setki w Polsce.

Arcybiskup metropolita poznański Stanisław Gądecki podczas tegorocznego kazania w Wielki Czwartek powiedział: Kraje, które do tej pory bez oporu uzależniały się od międzynarodowej pomocy, w zamian za przyjęcie przez nie zobowiązań wprowadzenia szeroko dostępnej, legalnej i bezpłatnej aborcji, masowej dystrybucji środków antykoncepcyjnych, rozszerzenia praktyki sterylizacji oraz objęcia dzieci, począwszy od przedszkola, programami oswajającymi od najmłodszych lat z pornografią, homo- czy transseksualizmem, zaczęły proces odwrotny.

Unia - nie, euro - tak
Muzeum Archidiecezjalne we Wrocławiu. Fot. pawulon/fotopolska.eu [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0­)], via Wikimedia Commons
Mowa ta była szeroko komentowana ze względu na wyjątkowo silny wydźwięk antyunijny.
Powszechnie wiadomo, że Kościół katolicki nie należy do sympatyków Unii Europejskiej. Stanowisko biskupów w sprawie wejścia do UE nie było wprawdzie jednolite, niemniej np. bp Edward Frankowski na Jasnej Górze wzywał rolników do głosowania przeciwko Unii Europejskiej. W wielu parafiach księża pominęli odczytanie słów Jana Pawła II z 19 maja 2003 r., w którym papież poparł wejście Polski do UE.

Unia – nie, euro z Unii – tak

– Bruksela jest sterowana przez loże masońskie, a interesy jej są takie, żeby umacniać ogólnoświatowy naród żydowski i europejski niemiecki – ostrzegał w 2002 r. ojciec Tadeusz Rydzyk. A potem… uruchomił nowy kierunek studiów: „Zasady pozyskiwania funduszy unijnych” i wystąpił o 23 mln euro dotacji na wyposażenie wydziału informatycznego swojej toruńskiej szkoły.

Jest więc dziedzina, w której UE okazuje się dla Kościoła nadzwyczaj użyteczna: to fundusze unijne. Dzięki nim kościoły, zakony i związki wyznaniowe realizują inwestycje, do których UE dołożyła ok. 75% ogólnej sumy kosztów; korzystają z tego od dnia przystąpienia Polski do UE.

Unia - nie, euro - tak
Tyniec. Fot. Jakub Hałun (Own work) [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0­)], via Wikimedia Commons
Realizowane projekty są bardzo różnorodne: od digitalizacji klasztornych bibliotek, instalacji systemów ochrony kościołów drewnianych (projekt Tarcza) po kompleksowe renowacje zabytkowych zespołów sakralnych i odbudowę ich zniszczonych części (Tyniec). Z funduszy unijnych finansowane są nowe szkoły katolickie, jak Instytut Teologiczno-Pastoralny w Rzeszowie (dotacja 44 mln zł). Instytut, który powstał w 1992 r., „w trosce o właściwe głoszenie prawdy wiary objawionej, ma na celu przygotowanie słuchaczy do realizacji szeroko pojętej misji Kościoła: ewangelizacyjnej, charytatywnej i naukowej”. W 2012 r. przeniósł się do nowego obiektu, wzniesionego w ramach realizacji projektów kluczowych Województwa Podkarpackiego (Oś priorytetowa nr 5 – Infrastruktura publiczna Działanie nr 5.1 – Infrastruktura edukacyjna/ Schemat A – szkoły wyższe).

Źródła realizacji projektów

Większość projektów realizowana jest z trzech źródeł. Po pierwsze, z programów regionalnych, gdzie pieniądze są przeznaczone na ochronę i zachowanie dziedzictwa kulturowego. Najwięcej korzystano z niego na Podkarpaciu, Śląsku i Dolnym Śląsku, na Pomorzu, Lubelszczyźnie i w Świętokrzyskiem – w przeważającej części zatem w tzw. Polsce B. Po drugie, z programu Infrastruktura i środowisko, w ramach którego zrealizowano m.in. kompleksowy projekt Powiśle Lubelskie.

Unia - nie, euro - tak
Fot. Brunswyk [CC BY-SA 3.0 de (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0­)], via Wikimedia Commons
Po trzecie, z funduszy norweskich (EOG; to na ich przejecie obecny rząd ma ogromny apetyt), które zostały utworzone przez Norwegię, Islandię i Lichtenstein z przeznaczeniem dla nowych członków UE, w celu zmniejszania różnic ekonomicznych i społecznych w obrębie Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Z tego funduszu realizowano m.in. kompleksową konserwację siedmiu zabytkowych cerkwi diecezji lubelsko-chełmińskiej ze słynnym sanktuarium na górze Grabarce włącznie (dofinansowanie objęło 4/5 kosztów ogólnych), Kościół Pokoju w Świdnicy [patrz: PD 13-14/2017; s. 62 – przyp. red.] oraz liczne świątynie katolickie: kościół Mariacki w Gdańsku (dofinansowanie w wysokości 8,9 mln zł), katedra w Sandomierzu (11,8 mln zł), sanktuarium w Św. Lipce ( 8,2 mln zł). Z funduszy tych realizowane są kompleksowe renowacje całych zespołów sakralnych, jak np. zespoły kościołów jezuickich południowej Polski, drewnianych kościołów Wielkopolski czy katedr Pomorza Zachodniego. Jak wynika z podsumowania zamieszczonego na stronie biznes.interia. pl, Kościół katolicki z tego funduszu zrealizował ogółem 111 projektów na kwotę dofinansowania ponad 430 mln zł.

Bez tych subwencji nigdy nie byłoby Polski stać na tak szeroko zakrojone, kompleksowe badania i projekty. A że większość zachowanych zabytków w Polsce to obiekty sakralne, jest zrozumiałe, że Kościół korzysta z hojności Unii Europejskiej. Gruntownym pracom konserwatorskim towarzyszą badania archeologiczne, a potem organizowane są konferencje, na których prezentuje się odkrycia naukowe. Odrestaurowane obiekty stają się nowymi atrakcjami turystycznymi, przysparzającymi miejsc pracy – jak choćby wspomniany sakralny szlak Powiśla Lubelskiego o długości ponad 100 km.

Kazimierz Dolny

Unia - nie, euro - tak
Fot. © Marek and Ewa Wojciechowscy / Trips over Poland, [ CC-BY-SA-3.0, 2.5, 2.0, 1.0 & GDFL] via Wikimedia Commons
Zakończony w 2011 r. projekt Kazimierz Dolny oraz wybrane zespoły zabytkowe Powiśla Lubelskiego – renowacja i ochrona dziedzictwa objął dwanaście budowli, w tym dziewięć kościołów w siedmiu miejscowościach: w Kazimierzu Dolnym, Klementowicach, Baranowie Sandomierskim, Gołębiu, Józefowie, Wąwolnicy, Piotrawinie i Polanówce. Całkowity koszt inwestycji wyniósł 30 mln zł, z czego 25 mln pochodziło z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. W samym tylko Kazimierzu Dolnym kompleksowo odrestaurowano m.in. oba kościoły: farny i św. Anny. Ważna jest zwłaszcza odnowa drugiego, poprzedzona gruntownymi badaniami archeologicznymi, ponieważ ten dawny kościół szpitalny z XVII w. nie miał dotąd porządnie opracowanej historii i był tylko sporadycznie wykorzystywany jako obiekt sakralny.
W samej zaś kazimierskiej farze odnowiono nie tylko bryłę, ale też poddano całościowej konserwacji wyposażenie wnętrza wraz ze wszystkimi ołtarzami, ławkami, konfesjonałami itd. Przy okazji prac konserwatorskich dokonano szeregu ciekawych odkryć, np. wewnątrz ołtarza w kaplicy Górskich odkryto datę ukończenia ołtarza i nazwisko autora najstarszych zachowanych w nim obrazów. Przywrócono także blask serii XVIII-wiecznych, symbolicznych obrazów, przedstawiających dwunastu Apostołów.

Unia - nie, euro - tak
Fot. Scotch Mist (Own work) [CC BY-SA 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0­)], via Wikimedia Commons

Kalwaria Zebrzydowska i Wejherowska

Niektóre z zabytków objętych programami unijnymi były restaurowane po raz pierwszy co najmniej od 50 lat. UE przywróciła świetność np. dwóm kompleksom kultu religijnego, a równocześnie ciekawym założeniom manierystycznym: Kalwarii Zebrzydowskiej i Kalwarii Wejherowskiej.
Prace w Kalwarii Zebrzydowskiej ciągnęły się ponad 6 lat (2007–2013). Dofinansowanie objęło ponad 2/3 kosztów, a w jego ramach odnowiono gruntownie całą bazylikę p.w. Matki Boskiej Anielskiej, klasztor i najstarsze kaplice wraz z kościołem Ukrzyżowania. Prace te zresztą są konsekwentnie prowadzone nadal, bo do odnowienia jest w sumie 45 kaplic wraz z wyposażeniem. Część z odrestaurowanych zabytków ruchomych będzie pokazywana na specjalnej ekspozycji, inne – jak np. zabytkowe stalle zakonne, których zaplecki, jak się okazało, pamiętają czasy budowy klasztoru – są ogólnodostępne (na ich odwrociu znaleziono podpisy wykonawców oraz datę ukończenia prac: 1617 r.). Swoją świetność odzyskała kaszubska Kalwaria w Wejherowie, która podczas pierwszego ogólnopolskiego konkursu „Polska pięknieje. 7 Cudów Unijnych Funduszy” otrzymała główną nagrodę w kategorii „Zabytek”. Ten projekt , realizowany w latach 2004–2008, objął 26 kaplic oraz 17 ha parku krajobrazowego; dofinansowanie stanowiło ¾ kosztów.

Jasna Góra

Unia - nie, euro - tak
Fot. Reytan (Own work) [Public domain], via Wikimedia Commons
Przypominając rewaloryzacje, na które Polska otrzymała dofinansowanie z UE, trzeba pamiętać o odnowieniu Jasnej Góry. „Prace konserwatorskie i budowlane w bazylice jasnogórskiej obejmowały kompleksową renowację ścian i sklepień nawy głównej, naw bocznych i kaplic bocznych, odnowienie stiuków, polichromii, rzeźb i obrazów, wymianę posadzki, modernizację systemu ogrzewania i prace organmistrzowskie (…) Pozostałe prace obejmowały remont konstrukcji więźby dachowej w północno- wschodniej części klasztoru, remont Kaplicy Różańcowej oraz remont budynku Organistówki, w którym powstanie centrum monitoringu. (…) Koszt wszystkich prac to prawie 44 mln zł, z czego 36,3 mln zł to wkład Unii Europejskiej. Ze środków krajowych kolejnych 5,5 mln zł dołożyło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pozostałe środki zabezpieczył Klasztor Ojców Paulinów Jasna Góra” – czytamy na stronie www.jasnagora.com.

Szkoda, że z tego miejsca, niezmiernie ważnego dla polskiej historii i Kościoła, tak często słychać słowa krytyki pod adresem Unii Europejskiej.

Iwona Dzwonik

Artykuł o pierwotnym tytule „Unia Europejska a konserwacja obiektów sakralnych” ukazał się na portalu www.przegladdemokratyczny.pl, z którym współpracujemy.

 

Polub nas na Facebooku