Apel rodziców do premier Szydło

Miliony polskich rodziców muszą mierzyć się z chaosem, który towarzyszy pospieszne wprowadzanym i nieprzygotowanym zmianom w oświacie.

Wbrew temu, co obiecywała Anna Zalewska dzieci zauważyły różnicę. Jak mogłyby nie dostrzec faktu, że zmienili się ulubieni nauczyciele, że lekcje kończą się o 18.00 lub zaczynają o 7.10? Czy uczniowie z Bydgoszczy, którzy trzy dni spędzają w budynku szkoły podstawowej, a dwa – w gimnazjum nie odczuwają niedogodności z tym związanych? Czy uczennice i uczniowie z Krakowa są zadowoleni z tego, że lekcje wf proponuje im się w sobotę, bo w ciągu tygodnia nie udało się ich zmieścić? Czy siódmoklasiści ze Szczecina, którzy jeżdżą autobusem ze swojej szkoły do placówki oddalonej o dwa kilometry nie orientują się, że zaszła zmiana na gorsze?

Zmianowość, przepełnienie szkół, przerzucanie dzieci między budynkami, zmiany nauczycielek i nauczycieli, brak podręczników – to wszystko stało się udziałem naszych dzieci. Tymczasem premier Beata Szydło zapewnia w mediach, że wdrażanie reformy edukacji przebiega spokojnie i że nie słyszy głosów krytyki.

Oburzeni tymi słowami rodzice napisali do pani premier apel, aby zaprzestała propagandy, a zmierzyła się z realnymi problemami, które wywołała reforma wprowadzona przez jej rząd.

W apelu „Stop propagandzie w sprawie reformy edukacji” piszą:  „Zwracamy się do Pani – premier rządu – z prośbą o poświęcenie uwagi problemom milionów obywatelek i obywateli. Źle przygotowana i wdrażana reforma przyniosła wiele szkód, ale przynajmniej części z nich można próbować zaradzić lub minimalizować ich skutki. Prosimy, aby ministra Anna Zalewska przyjrzała się realnej sytuacji w szkołach, przyjęła do wiadomości, że jest trudna i podjęła kroki zaradcze. Propaganda sukcesu nie rozwiąże żadnego problemu.”

Rodzice przeciwko reformie edukacji 

Zachęcamy do podpisania i udostępniania apelu

https://naszademokracja.pl/petitions/stop-propagandzie-w-sprawie-reformy-edukacji-1?just_launched=true

Polub nas na Facebooku