Donos czyli Lec w służbie wroga

Obywatel Janek
Grafika - Obywatel Janek
polecamy

Szanowny Panie Jarosławie, piszę do Pana z troską, bo wykryłem szkodnika, który zjadliwie i bez szacunku odnosi się do Pana, pańskich najbliższych współpracowników i PiS jako całości.

Co gorsza książki tego obrzydliwca (którego osobiście podejrzewam o bliskie kontakty z Tuskiem i Putinem) można znaleźć w niemal każdej bibliotece w Polsce. Ten hultaj nazywa się STANISŁAW JERZY LEC. Proszę, by spojrzał Pan, Panie Jarosławie, choćby na niewielkie próbki jego  „twórczości”.

DO SERCA DYKTATORA WSZEDŁ DROGĄ W GÓRĘ, OD TYŁU – czyż to nie jest prób szkalowania jednocześnie Pana i wiernego panu Jacka Kurskiego?

JUŻ SAM ZNAK PARAGRAFU WYGLĄDA JAK NARZĘDZIE TORTUR – wyraźnie odnosi się do pracowitych poczynań ministra Zbigniewa Ziobry.

BRAK TALENTU NADRABIA BRAKIEM CHARAKTERU – tu już sprawa jest poważniejsza, bo przecież tak oczywista krytyka Prezydenta RP Andrzeja Dudy powinna zostać napiętnowana. Ale na tym nie koniec…

MYŚL NIE JEST WOLNA, OGRANICZA JĄ HORYZONT GŁOWY – czepia się Lec ministrów Jana Szyszki i Witolda Waszczykowskiego.

WIĘZIENIE, GDZIE W KRATY WPRAWIONO WITRAŻE  – z całą pewnością jest niegodziwą aluzją do niedawnej uroczystości w Świątyni Opatrzności w Wilanowie.

O partii PiS pisze niesprawiedliwie Stanisław Jerzy BUDUJEMY NA WIEKI, ROZBIJAMY NA ZAWSZE, a nawet, że CIEMNO W PAŃSTWIE. GDZIE ŁOTRY NA ŚWIECZNIKU.

I wreszcie najgorsze, on nawet Pana nie potrafił uszanować i pozwolił sobie na powiedzenie MA PEGAZA NA BIEGUNACH.

Szanowny Panie Prezesie, Stanisławem Jerzy Lecem powinno się zająć CBA. A gdyby okazało się, że łotr wcześniej umarł, należy go karnie ekshumować i postawić przed – już przecież reformowanym pośpiesznie – sądem. Prokuratorem może być Stanisław Piotrowicz.

Z wyrazami uwielbienia

Życzliwy

Polub nas na Facebooku