Spotkanie z posłem równa się spotkaniu z tajniakami

Spotkanie z posłem oznacza także spotkanie z tajniakami

Dlaczego funkcjonariusze po cywilnemu brali udział w konferencji organizowanej przez posła Wróblewskiego z PiS? Boją się!

Poznań, 7 listopada br. hotel Andersia, godz. 11.50. – Postanowiłem „przypadkiem” wpaść na konferencję prasową pt. „Nowoczesna hala widowiskowo-sportowa w Poznaniu” – mówi Andrzej. – Gospodarzem jest poseł PiS, Bartłomiej Wróblewski i gościem „obatel” Czarnecki. Nie sądziłem, że spotkam się tam nie tylko z dzielnymi kobietami, ale i z policją…

PiS chce zaostrzyć prawo i boczną furtką wprowadzić zapisy dotyczące kobiet

Przypomnijmy, że poseł Wróblewski jest autorem wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z Konstytucją ustawy antyaborcyjnej. Chodzi dokładnie o zapis ustawy, który pozwala na przerwanie ciąży, gdy płód jest uszkodzony. W ten sposób PiS chce zaostrzyć prawo i boczną furtką wprowadzić zapisy dotyczące kobiet. W odpowiedzi na jego działanie, Ogólnopolski Strajk Kobiet (OSK) rozpoczął akcję, o której pisaliśmy kilka dni temu.

To na razie tylko ostrzeżenie, pośle Wróblewski…

– Na początku byłem sam – mówi Andrzej. – Na sali obecni byli sportowcy i działacze sportu z Wielkopolski oraz zwolennicy rządzącej zmiany. Kilkadziesiąt osób, wliczając dziennikarzy.

– Podszedłem do posła Wróblewskiego, mając kilka „dlaczego?” Zręcznie wymiguje się od odpowiedzi m.in. dlaczego nie odpowiada na prośbę o rozmowę. Potem dowiedziałem się, że po swoim wystąpieniu do TK unikał wszystkich; nie odbierał telefonów od mediów, nie odpowiadał na maile OSK. Zdążyłem zapytać, czy bierze pod uwagę, że nowa władza będzie miała gotowe, zepsute prawo i tym narzędziem uderzy w PiS! Obiecał, że odpowie na spotkaniu – relacjonuje.

Chwilę po rozpoczęciu, prezentacji prezesów i sportowców, wkroczyła zdeterminowana grupa kobiet i jeden młody człowiek, z plakatami protestującymi przeciw polityce partii rządzącej.

Udało się działaczkom OSK Poznań, Ratujmy Kobiety, Razem Poznań, Oburzone Poznanianki i Poznaniacy, WKRiW oraz Partii Zieloni i KOD Leszno, a i partii Razem stanąć przed zadowolonym z siebie posłem Wróblewskim i butnym Czarneckim oraz prezesami różnych dyscyplin sportowych i przekazać list wzywający do wycofania projektu ustawy antykobiecej.

W maju tak witano na Targach Książki na Stadionie Narodowym prezydenta Andrzeja Dudę. Fot. BM

Jak się później okazało, na sali obecnych było co najmniej pięciu policjantów po cywilnemu, a w okolicach hotelu zaparkował oznakowany radiowóz. Czy to normalne? Jak widać po poprzednich spotkaniach suwerena ze swoimi wybrańcami i kandydatami na nich, władza boi się kontrolowania. Wiec wyborczy Anny Marii Anders w Suwałkach, spotkanie Krystyny Pawłowicz z mieszkańcami Wyszkowa w lokalnej bibliotece, zablokowanie kolumny aut rządowych z ministrą Zalewską w Jeleniej Górze, wygwizdanie Macierewicza przed meczem Gortat Team kontra Wojsko oraz wiele wizyt ”gospodarskich” prezydenta Andrzeja Dudy – to tylko kilka przykładów, gdy suweren „chce podziękować” za „dobrą zmianę”.

Andrzej zachęca – Nie unikajmy spotkań z posłami PiS, bądźmy jak cień za nimi, zadawajmy pytania, szczególnie tym z tytułami doktora czy profesora, oni naprawdę boją się konfrontacji inteligentnej, bezpośredniej i szczerej. Jest to mało komfortowe, wobec agresywnych akolitów, ale to my mamy rację domagając się naszych praw, czasem obrywając grubym słowem lub kuksańcem –nie ma wyjścia – musimy. Nękajmy Wróblewskiego, który boi się kobiet i odbiera im godność! Doskonale przygotowanie wejście pań wspomaganych przez młodych mężczyzn, z hasłami wzywającymi do wycofania ustawy, spowodowały lekki protest i kwilenie organizatorów, ale pismo zostało dostarczone!

AD