Obrońcy puszczy zatrzymani

22 obrońców puszczy zatrzymanych przez policję
Fot. Obóz dla Puszczy

22 osoby protestujące pod siedzibą dyrekcji „Lasów Państwowych” zostały wczoraj zatrzymane przez policję, skute kajdankami i zatrzymane na komendzie.

www.facebook.com/events/137912303530776/

Następnie zostały na noc rozwiezione po warszawskich aresztach, a dziś są przesłuchiwane i postawione im będą zarzuty.
www.facebook.com/VidKOD/videos/1753483781622318/

Aresztowani to my, obywatele protestujący przeciwko dewastacyjnej polityce obecnego rządu wobec Puszczy Białowieskiej i innych drzewostanów, które winny być chronione przed wycinką.

PiS wymyślił na nas bicz w postaci artykułu 193 kodeksu karnego, który mówi o zakłócaniu miru domowego. Jako pierwszy taki zarzut postawił obywatelom niejaki Kuchciński z Sejmu. Sąd jednakże uniewinnił obywateli:
www.polityka.pl/…/1716506,1,sad-uniewinnil-obywateli-rp-kto…

Przepis określony w tym artykule dotyczy własności prywatnej.

To charakterystyczne, że władza uważa swoje państwowe biura i miejsca pracy za prywatną własność. Widomy znak, że się uwłaszczyli. Nam, obywatelom, wara od miejsc, które kaczyści posiedli na własność.

Tymczasem siedziby instytucji rządowych nie są własnością prywatną. Są naszą wspólną własnością. Teoretycznie, nasi reprezentanci w tych miejscach wykonują zadania ustawowe. Gdy źle je wykonują, mamy prawo i obowiązek im o naszych zastrzeżeniach powiedzieć.

Internet obiegło zdjęcie, na którym słynna ze swojego niespotykanego chamstwa posłanka Pawłowicz wraz z jakimś równym jej chamstwem kolegą krzyczeli na dziennikarzy Gazety Wyborczej i zabrali mikrofon stacji TVN dla zabawy. Rzecz miała miejsce podczas konferencji prasowej sejmowej komisji do spraw „repolonizacji” mediów:
www.tvn24.pl/…/szarpanina-na-sejmowej-komisji-o-mikrofon,75…

Ekspansja motłochu rodem z gumna, z kruchty, spod celi, z meliny, z magla i z remizy z każdym dniem przybiera na sile.

W żadnym wypadku nie wolno nam się poddać. To my powinniśmy stawiać im zarzut z artykułu 193 k.k., a nie oni nam. To oni wdarli się w nasze życie gwałtem i rozpanoszyli, by poczynić tu nieodwracalne szkody. Precz z kaczystami!

Przemysław Wiszniewski