Zademonstrowali niepodległość od rozumu

Zademonstrowali niepodległość od rozumu
Fot. Katarzyna Pierzchała

Kolejny 11 listopada i Święto Niepodległości za nami. Niestety, mam dylemat, czy w tej sytuacji wypada pisać „święto”. Z dwóch powodów.

Łukasz Szopa

Po pierwsze, uczestniczący w obchodach przedstawiciele najwyższych władz Polski (prezydent, premier, marszałek Sejmu, marszałek Senatu, a i NadPrezes na kanapie przed ekranem TVPiS) od lat, jeszcze przed objęciem władzy, z determinacją godną prawdziwych patriotów z 1918 pracują nad faktycznym osłabieniem i spłyceniem naszej niepodległości. Podważając rok zmiany 1989 i największe polskie autorytety (Tadeusz Mazowiecki, Lech Wałęsa, Władysław Bartoszewski, i innych), podważając – mimo że sami brali w tym udział – Okrągły Stół i wejście polski do NATO i UE, swoją polityką zagraniczną (a i „wewnątrzgraniczną“) odsuwając nas niestety efektywnie od Unii Europejskich i ich wartości, zbliżając jeśli nie w ramiona autorytarnej Rosji – to w jej bliższe sąsiedztwo.

Według nich członkostwo w UE to właśnie „nowy bolszewizm“ i „okupacja“, brak niepodległości. W słowie „Europa“ widzą słowo „imperium“ czy „Sowiety“, a „Bruksela“ to dla nich nowa „Moskwa“ (co ciekawe, „Watykan“ czy „Waszyngton“ nie). Ta wybiórczość nie wiem czy jest nieświadoma, czy to premedytacja – jednak brak w tej perspektywie „Europy“ – jej wartości. Czyli tolerancji, wolności, humanizmu, demokracji, praworządności, a i solidarności. Brak nawet chrześcijaństwa – gdyż na nim opiera się niejedna europejska wartość. Krzyczą „wolność“ i „niepodległość“, lecz odsuwając nas od Europy i jej wartości, podobnie jak dewaluując i niszcząć znaczenie naszej Konstytucji – odbierają nam nasze wolności, naszą Wolność, w efekcie i – niepodległość.

Orkowie z pochodniami i racami

Zademonstrowali niepodległość od rozumu
Fot. Katarzyna Pierzchała

Drugi powód do smutnego spojrzenia na to święto to tak zwany coroczny „Marsz Niepodległości“ przez centrum Warszawy. Wybaczcie słownictwo i metaforę: nie tylko robi mi się źle widząc same zdjęcia i filmy, gdyż w momencie gdy czytam rzucane ksenofobiczne i faszystowskie kłamstwa – chce mi się po prostu rzygać. W twarz (a jak trzeba i za kołnierz i w dekolt) tym warchołom z ONRu, Młodzieży Wszechpolskiej i innych podobizn Orków z pochodniami i racami. Dlatego nie przytoczę tu ani haseł, ani nie zalinkuję tych gęb. Przypominają się płonące pochodnie (i nie tylko), nienawistne hasła i zwierzęce mordy nazistów w 1933. I to w centrum stolicy – jakby nie pamiętali, nie wiedzieli, nie chcieli wiedzieć, że właśnie faszyzm i nacjonalizm doprowadziły do wojny, która to miasto niemal doszczętnie zniszczyła. Nie mówiąc już o tym, że to – czy to nam się podoba czy nie – właśnie komuniści to miasto odbudowali po 1945, a demokraci i liberałowie doprowadzili do jego gospodarczego i kulturalnego rozkwitu po 1989.

Dlatego, niestety, ten „Marsz Niepodległości“ mogę rozumieć tylko jako „marsz niepodległości od rozumu, pamięci, humanistycznych i chrześcijańskich wartości.“ A hasło, które wybrali na wiodące tego marszu – „My chcemy Boga“ – niechaj się jak najszybciej dla nich spełni. Niech im Bóg da rozum. Jeśli nie uda się to ponownie za pośrednictwem Ducha Świętego jak już raz w naszej historii („Niech zstąpi duch Twój, i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi!“), to proszę Boga o działanie z filmu staro-testamentowej akcji: zamienienie tych narodowców i narodówek w słupy soli, następnie potop, a jak nie pomoże – to plagi egipskie i niewolę babilońską. Nie alternatywnie, a wszystko razem, gdyż tylko w kombinacji to coś pomoże.

A resztę nas – oby obudziło. Gdyż milczenie czy pomijanie tych nacjonalistycznych hord nie tylko oznacza również utratę niepodległości dla nas – niepodległości humanistycznej i demokratycznej. Oznacza również ciche przyzwolenie i tym samym współwinę za to co się w naszym kraju dzieje. A dzieje – powtarzają się. Tak, jako farsa – ale kto powiedział, że farsa nie jest złem, i nie skończy się katastrofą?

Łukasz Szopa

pisarz, współzałożyciel KOD Niemcy, obecnie współpracuje z ruchami demokratycznymi w Polsce i Niemczech

Fotorelacja z Marszu Niepodległości Marty Bogdanowicz i Katarzyny Pierzchały