Garść refleksji po „Aleppo. Notatki z ciemności”

-

Po projekcji filmu, który „objeżdża” cały kraj, czas na pytania… niektóre zostaną bez odpowiedzi… Listopadowe dni skłaniają do refleksji o tych, co odeszli… lub odejdą…

Ostatnie klatki filmu, zapadła ciemność, potem na sali kinowej zapalono światło i rozpoczęła się dyskusja. Nie zostałem na niej, bo na jaki temat dyskutować po tym, gdy się zobaczyło ogrom nieszczęścia? Nieszczęścia ludzi i miasta, którego już nie ma, bo Aleppo już nie ma. O czym dyskutować, kiedy zrozpaczony ojciec kładzie do grobu dwoje zabitych dzieci?

Jakże wiele obrazów było takich samych, jak w stworzonym z wielu kronik dokumencie „Powstanie warszawskie”. Kikuty domów, między nimi ściany przebite dla bezpiecznego przemieszczania się wzdłuż ulic, bo na ulicach śmierć sieją snajperskie lufy. Widziałem kiedyś reportaż z wojny na wschodniej Ukrainie. Te same obrazy ludzkich nieszczęść, obrazy zniszczonego Doniecka i moja znajoma, Elizavieta – anestezjolog. Młoda piękna blondynka, przerażona okropieństwem wojny. Nie miała już domu, szpitala, w którym pracowała, postanowiła uciec do Turcji. Siedzi w Antyli i znów jest przerażona rozlewającą się tyranią, nietolerancją.

Mnie też matka wyniosła z bombardowanej niszczonej Warszawy. Udało jej się, nie dosięgła nas kula snajpera, nie trafił odłamek pocisku czołgowego, jestem jednym z niewielu, którym się udało. O czym dyskutować, o trupach, o rannych, o sierotach? Zostałem chwilę na tej dyskusji i przychylam się do słów zaproszonego tam księdza, który najchętniej by milczał. Jak rozmawiać o dzieciach, o kobietach? Czy można rozmawiać o przewiezieniu kilkorga dzieci do Polski na leczenie, na to, żeby odpoczęły od wojny? A co z resztą dzieci, kobiet, starców? Selekcjonować do przywózki do nas, do spokojnego kraju, a co później? Odwieziemy znów na wojnę, albo do obozu na pustyni pod namiot? Nie przywozić, zostawić, często na śmierć, okaleczenie, na głód i pragnienie brudnej wody? A nasi uchodźcy – czy rząd jeszcze pamięta, że było ich tak wielu? Że ich nagrobki można znaleźć pod każdą szerokością geograficzną?

Polscy uchodźcy

Józef Bem – bohater Polski i Węgier, obrońca Aleppo, tam zmarł na malarię 10 grudnia 1850 roku. Pochowany w Turcji na starym cmentarzu wojskowym położonym na skalistej górze Dżebel el Isam.

Adam Mickiewicz – wieszcz narodowy, zmarł na uchodźstwie w Konstantynopolu. Przewieziony do Paryża i w 1855 pochowane na cmentarzu Les Champeaux w Montmorency, a w roku 1890 ciało przeniesione na Wawel.

Tadeusz Kościuszko – bohater Polski i Stanów Zjednoczonych Ameryki. Zmarł na emigracji w Szwajcarii w Solura 15 października 1817 r. Pochowany w pobliskiej miejscowości, ale zgodnie z testamentem ciało wróciło do kraju.

Kazimierz Pułaski – bohater Polski i Stanów Zjednoczonych Ameryki. Zmarł na emigracji 11 października 1779 r. w Savannah, Georgia, Stany Zjednoczone Ameryki. Pochowano go w morzu w pobliżu wyspy św. Heleny, ale bardzo popularna jest wersja, że jego ciało spoczęło w nieoznaczonym grobie na plantacji Greenwich.

Władysław Anders – generał, Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych. Po wojnie przebywa na uchodźstwie w Wielkiej Brytanii, zmarł w Londynie 12 maja 1970 r. Pochowany na cmentarzu polskim na Monte Cassino, Włochy.

Jan Nowak Jeziorański, Ryszard Kaczorowski – żyli po wojnie na emigracji, wrócili do Kraju po 1989 r., uznając Polskę za kraj wolny i demokratyczny. Pierwszego pochowano 20 stycznia 2005 na warszawskich Powązkach, drugiemu możemy zapalić świeczki w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie, gdzie został pochowany wraz z żoną. 

Oni oraz wszyscy tu nie wymienieni uzyskali w świecie schronienie i możność życia.

Wracając do filmu  „Aleppo. Notatki z ciemności” w reżyserii Wojciecha Szumowskiego i Michała Przedlackiego: wojny są straszne, a ja nie umiem o tym dyskutować. Wracałem do domu tramwajem, oświetlonym, pełnym młodzieży z nosami wlepionymi w swoje smartfony, uczesanej, dobrze ubranej, sytej. Tam też przed wojną była taka młodzież. A nasza Ojczyzna czyż nie zmierza powoli ku dyktaturze, czyż nie zaczyna rozlewać się faszyzm, nienawiść, nietolerancja? Czy będziemy potrafili to zatrzymać? Czy nie grozi nam strzelanie do siebie z nienawiści? Czy nie czeka nas wojna domowa? Dużo jest tych „czy”, a ja nie umiem na nie odpowiedzieć. Ten film polecam do obejrzenia wszystkim tak zaciekle walczącym o to, żeby zamknąć granice przed uchodźcami. Tym niehumanitarnym, z gębami sytymi, pełnymi frazesów o obronie kraju przed terroryzmem.

Ludomir Nowierski

Najbliższe projekcje

 

Inna recenzja filmu i spotkania, które odbyło się w Łodzi, znajdziecie na http://kod-lodzkie.pl/aleppo-notatki-ciemnosci-glebokosci-wolam-panie/

Najnowsze

Uznany fotograf, autor teatralnych i filmowych plakatów czy ilustracji książkowych Tomasz Sikora był twórcą kampanii „Nie świruj, idź na wybory”. O kulisach kampanii, orędziu marszałka Grodzkiego, wyzwaniach „nowej ery” rozmawiał z Katarzyną Wyszomierską.
Prof. Dimitry Kochenov o praworządności. W panelu biorą udział sędzia Piotr Gąciarek oraz Maciej Taborowski z biura RPO.
Sędziowie Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu uznali, że nominacje nowej KRS powinny zostać poddane ocenie przez Sąd Najwyższy. W dniu ogłoszenia wyroku odbyły się w wielu miastach pikiety. Podczas manifestacji w Krakowie „Czekamy na KReS neoKRS” głos zabrał prof. dr hab. Fryderyk Zoll.
O zapaści w szpitalnictwie rozmawiamy z dyrektorem jednego z powiatowych szpitali na południu Polski.
Jak zapobiegać zdarzeniom bezczeszczącym ofiary hitleryzmu? Wiele osób oburzyło się aktem wandalizmu, ale kto realnie przeciwstawi się kolejnym? Chcą to zrobić członkowie jednego ze stowarzyszeń łódzkich.

Artykuły o zbliżonej tematyce