Obywatele znów stają przed sądem za ONR

– To narodowcy powinni być zatrzymani – mówił jeden ze świadków czwartkowej (30.11) rozprawy. – Będę sprzeciwiała się faszyzacji mojego kraju póki sił i zdrowia mi starczy – podkreślała jedna z oskarżonych.

W czwartek w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia odbyła się rozprawa 19 osób oskarżonych o blokowanie przemarszu ONR 29 kwietnia 2017 roku. Na ławie oskarżonych zasiedli członkowie wielu organizacji, w tym Obywatele RP. Wśród licznie zgromadzonej publiczności: Agnieszka Holland i Barbara Borys – Damięcka. Ta ostatnia dokumentowała rozprawę fotograficznie.

Oskarżeni tłumaczyli sądowi, że na dwie godziny zostali zatrzymani przez policjantów, którzy nie odpowiadali na ich pytania, także na pytanie o powód zatrzymania. Funkcjonariusze stworzyli kordon i tak postawili samochody, że utworzyły one zamkniętą przestrzeń, gdzie przetrzymywano protestujących. Ściśnięci, zastraszeni, zepchnięci, zdenerwowani, zdezorientowani, bo nie wiadomo było, o co chodzi…

Dopiero po kilkudziesięciu godzinach (choć niektórzy twierdzą, że dopiero po prawie dwóch godzinach) policjanci przystąpili do legitymowania, a po tej czynności kilkanaście osób wypuszczono. Obwinieni zeznawali, że nikt z nich nie zachowywał się w sposób agresywny w stosunku do policji czy środowisk narodowych. To ze strony przechodzących słyszeli agresywne i wulgarne okrzyki. Ale policja nie interweniowała w stosunku do przechodzących narodowców. – Uważam, że jest to proces polityczny, który ma odstraszyć ludzi, by nie protestowali przeciwko faszystom, a rząd otwiera parasol ochronny nad jawnie faszystowskimi organizacjami – mówił jeden z oskarżonych. – Nie przyznaję się do winy. Jestem dumny, że siedzę tu na sali wraz z kobietą, która później blokowała (ostatni, listopadowy – dopisek redakcji) marsz ONR.

Polub Skwer na facebooku

Obok niego siedziała Kinga, jedna z oskarżonych, do której odnosiły się te słowa. Składając wyjaśnienia w ręku trzymała białą różę…

Sprzeciw wobec faszyzacji

– Marsz odbywał się w rocznicę powołania ONR, a przypominam, że trzy miesiące później zdelegalizowano tę organizację – podkreślała Kinga. – Członkowie obecnego ONR maszerują pod flagami ze znakiem „falangi”, który do niedawna znajdował się w broszurze dla policji o mowie i znakach nienawiści. Broszurę wycofał minister Błaszczak.

– Póki sił i zdrowia mi starczy będę stawała na drodze ONR i Młodzieży Wszechpolskiej – mówiła Lucyna, jedna ze składających wyjaśnienia w czwartek. Podkreślała, że wymienione organizacje są zagrożeniem dla demokracji, ale też dla polskiego społeczeństwa.

– Byłam na Nowym Świecie, byłam też na innych marszach i manifestacjach ONR. Widziałam, co działo się na Marszu Niepodległości w ubiegłym roku. Jestem jedną z kobiet, która na moście Poniatowskiego sprzeciwiały się odradzającemu faszyzmowi. To mój obowiązek wobec własnej rodziny, która walczyła z faszystami, banderowcami – i z komunizmem – dodała.

Arek, jeden z zatrzymanych wtedy przez policję, uważa, że państwo demokratyczne nie powinno sądzić i karać za protest przeciwko nacjonalistów. – Ci ludzie nie uważają się za faszystów, ale skoro szerzą faszystowskie poglądy, szerzą rasizm i szowinizm, skoro ubierają się jak faszyści, skoro w swojej nazwie nawiązują do przedwojennych faszystów, to są faszystami. A ponieważ w demokratycznym państwie, jakim jest, a w każdym razie do niedawna było, nasze państwo, bardzo trudno jest zakazać takiej organizacji, więc taki obowiązek (…) spada na obywateli.

Sędzia odroczył sprawę do 31 stycznia (rozprawa o godz. 9:30 w sali 242 w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, wejście od ul. Żurawiej).

Relacja z drugiej części rozprawy – dzięki VideoKOD.

Blokujesz marsz ONR Podła Zmiana ci nie odpuści. cz. 2

Blokujesz marsz ONR Podła Zmiana ci nie odpuści. Rozprawa protestujących przeciw ONR przed Sądem w Warszawie.część 2Relacja Rafał.

Posted by Video-KOD on Thursday, November 30, 2017

 

Podobne rozprawy, odbywały się wcześniej. W listopadzie Sąd Rejonowy w Łodzi rozpatrywał sprawę sympatyka KOD i Obywateli RP oskarżonego o baner. Napis „Kacze łapy precz od Polski” sprowokował władzę do interwencji. Sąd dość wnikliwie rozpatrzył zeznanie oskarżonego i przychylił się do wniosków obrony. Następna rozprawa 15 lutego 2018 roku. Jak informuje Romek Durlik, na rozprawie wspierała oskarżonego łódzka grupa Obywateli RP i KOD – kilkanaście osób uzbrojonych oczywiście w białe róże.

Wkrótce kolejne rozprawy: 14 grudnia o godz. 9:30 w sali 379 o zakłócanie porządku publicznego 10 kwietnia 2017 („głośno krzyczał i używał urządzeń nagłaśniających, czym wzbudził zainteresowanie uczestników uroczystości, przez co zakłócił jej przebieg”), a 3 stycznia o godz. 9:30 w sali 450 odbędzie się kolejna rozprawa 14 osób dotycząca wydarzeń pod Sejmem (16/17 grudnia 2016) – obie rozprawy w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia, wejście od ul. Żurawiej.

Leszek Żarnowiecki
Fot. otwierająca – Konrad Korzeniowski

 

Kolejny dzień rozprawy za protest przeciwko faszyzacji kraju. Sąd wysłuchał oświadczeń oskarżonych. Część z nas…

Posted by Lucyna Łukian on Thursday, November 30, 2017

 

 

UDOSTĘPNIJ