W sejmie i przed – napięcie i ceny rosną…

W sejmie i pod sejmem napięcie
Fot. Marta Bogdanowicz

Od dwóch dni trwają protesty przed polskim parlamentem. W środę doszło do przepychanek z policją. A nocne prace sejmu nad demontażem państwa prawa przyśpieszyły…

Ulice pełne policyjnych wozów i kordony funkcjonariuszy chroniących władzę przed suwerenem widocznie to stały obraz na Wiejskiej, ale w środę rano było ich jakby więcej. Szykowano się do zapowiedzianych na ten dzień protestów.

- Brzmi to radykalnie, ale znikają resztki polskiego ustroju - mówił Paweł Kasprzak, lider Obywateli RP. - To czym jest Polska, jest zapisane w polskiej konstytucji, więc my tu przed Sejmem jesteśmy w realnym przekonaniu, że bronimy wręcz polskiej niepodległości. To jest ten moment.
Fot. Marta Bogdanowicz

Wieczorem pojawiło się sporo osób, bowiem ruchy „opozycji chodnikowej” skupione wokół Koalicji Prodemokratycznej podpisali „Porozumienie SOS dla Polski” i wezwali do przyjścia przed sejm, w którym posłowie od rana „grzebali” przy ordynacji wyborczej. – Dziś jest protest ostrzegawczy, a na piątek zablokujemy wyjazd z Sejmu – mówili organizatorzy. – Wielu z nas ma dość walenia głową w mur, ale tylko tak możemy wybić dziurę. Żądamy spotkania z przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości i pomocy opozycyjnych parlamentarzystów przy blokadzie sejmu.

W sejmie i pod sejmem napięcie
Fot. Marta Bogdanowicz

– Brzmi to radykalnie, ale znikają resztki polskiego ustroju – mówił Paweł Kasprzak, lider Obywateli RP. – To czym jest Polska, jest zapisane w polskiej konstytucji, więc my tu przed Sejmem jesteśmy w realnym przekonaniu, że bronimy wręcz polskiej niepodległości. To jest ten moment.

Polub Skwer na facebooku

Kilka osób próbowało przeskoczyć przez barierki, inni walili nogami w barierki okalające sejm. Spontaniczny marsz przeszedł przez ulice Warszawy. Ludzie szli z dwoma dużymi flagami Polski i okrzykami „Konstytucja”, „Polska prawa, nie Jarosława”. Zachęcali innych do przyjścia na Wiejską.

Dzisiaj całym sercem wspieramy ludzi protestujących pod Sejmem.Są tam nie dla siebie, a dla nas wszystkich !Jeszcze o…

Posted by Gabriela Lazarek on Tuesday, December 5, 2017

W sejmie i pod sejmem napięcie
Fot. Marta Bogdanowicz

– Mało nas – mówiła Beata, która przed sejmem przychodzi na protesty. –  Co robić?  To samo, tylko bez żadnego trybu. Białego konia nie będzie. Nie ma i nie będzie. Sami się musimy wspierać, sami organizować, sami musimy wyłazić Polskę. My, bez twarzy i bez legitymacji.

Piotr dodał, że ludzie ruszą się dopiero jak drastycznie przekonają się o podwyżkach cen energii. – Sejm dziś przyjął ustawę o rynku mocy – relacjonuje. – Będzie nowy podatek „opłata mocowa” czyli każdy z nas dostanie po kieszeni. Ceny pójdą w górę na wszystko, a i tak już od dawna wszystko drożeje. A przecież PiS w kampanii wyborczej grzmiał „My podatków nie będziemy podwyższać”.

W Warszawie napięcie rośnie… Na piątek zapowiedziano kolejną blokadę sejmu, do której wzywają ruchy skupione wokół Koalicji Prodemokratycznej.

https://www.skwerwolnosci.eu/event/7-grudnia-warszawa-blokada-sejmu-2/

Katarzyna Wyszomierska

W kraju także ludzie protestują. Co przyniosą nam kolejne dni?