Awans do ekstraklasy „Żołnierzy wyklętych”

Kalendarz

Świat nie jest już taki, jakim mi się wcześniej wydawał, a historia pisana jest na nowo. Tak jak w podręczniku mojego dziecka, wg którego „Łupaszka” co spalił dwie wsie – jest bohaterem.

Zanim uciekniecie w popłochu na samą myśl, że będzie o historii, zatrzymajcie się i to co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze jest to materiał będący zemstą rodzica na obecny system oświaty za głupie pytania na pracy klasowej jego dziecka. Ponadto zapewne nie chodziliście ostatnio do czwartej klasy, więc przypuszczam, że odstajecie od obecnego poziomu wiedzy, jaki wtłacza się do głów waszych dzieci. A lepiej wiedzieć, o co może zapytać znienacka wasza pociecha.

Warto przypomnieć, że dzieci rozpoczynają przygodę z historią w szkole właśnie w klasie czwartej. Wcześniej podczas zajęć z edukacji wczesnoszkolnej stykają się z zagadnieniami o czasach minionych, ale treści te są dość ogólne i mają dopiero przygotować je na późniejsze doznania w tej materii. Właśnie od września szkoły rozpoczęło się wdrażanie reformy oświatowej. Przy tej okazji uczniowie dostali nowe, bezpłatne podręczniki i w sumie powinniśmy się z tego cieszyć, gdyby nie pewne „ale”.

Czwarta klasa to nie są żarty. Poważne przedmioty, kilka nowych rodzajów lekcji, każda w innej pracowni, a do tego oczywiście plecak z książkami ważącymi tyle, co sztanga dla kulturysty. Pierwsze koty za płoty. Dzieci już nie błądzą w poszukiwaniu właściwej klasy dedykowanej do kolejnej lekcji z ich planu. Przyszedł także czas na różne sprawdziany umiejętności, w tym kartkówki, które szybko i poglądowo pozwalają dowiedzieć się, jakie postępy poczyniła pociecha.

Polub Skwer na facebooku

W ramach powtórki podstawowych wiadomości z historii proponuję spróbować odpowiedzieć na pięć pytań, jakie padły na kartkówce w klasie czwartej. Wcale nie będzie tak łatwo, jak myślicie.

Pytanie pierwsze: Kto napisał słowa „Mazurka Dąbrowskiego”?

Dość łatwe, aby ukrócić możliwą konsternację powiem, że Józef Wybicki.

Pytanie drugie: Jakie święto obchodzimy w dniu 11 listopada?

Wcześniej podpowiedziałem wam, więc się nie liczy, ale dobrze niech będzie: Odzyskania Niepodległości.

Pytanie trzecie: Kiedy obchodzimy święto uchwalenia pierwszej polskiej konstytucji?

Tu jest naprawdę łatwo, łączymy to święto z pierwszym dniem maja i mamy ulubiony przez wszystkich długi weekend, przypomnijmy: chodzi o Konstytucję 3 Maja.

Pytanie czwarte: Kiedy przypada Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”?

No dobra, to pytanie jest po to, aby was rozłożyć na łopatki. Po kilku chwilach uświadamiamy sobie, że nasza ocena z historii w szkole podstawowej była na wyrost. Później budzi się w nas złość spowodowana faktem utracenia z pamięci podstawowej daty z niezbędnika patrioty. Ale z czasem upewnicie się, że przecież tego nie było na lekcji i jest wam znacznie lepiej. Jak zwykle to nie wy jesteście winni.

I jak wasze odpowiedzi?

Zaniepokoił mnie mój poziom ignorancji z historii, gdyż z reguły otrzymywałem z tego przedmiotu oceny bardzo dobre i celujące. Z pokorą sięgnąłem wiec po podręcznik do klasy czwartej, aby uzupełnić czym prędzej podstawy. Oniemiałem, ponieważ zgodnie z tym, co przeczytałem nie byłem w stanie wymienić trzech najważniejszych świąt państwowych.

Najważniejsze święta obchodzimy 3 maja, 11 listopada i 1 marca. Pierwszego marca zapytacie? Tak, chociaż może jeszcze o tym nie wiecie, moi drodzy. „Żołnierze wyklęci” awansowali z ligi okręgowej do ekstraklasy i walczą o mistrzostwo, a my żyjemy wciąż przeszłością.

Nasze dzieci są indoktrynowane co najmniej od czwartej klasy. W podręczniku jednym z zadań jest analiza tekstu Zygmunta Szendzielarza zwanego szerzej jako „Łupaszka”. Tego samego, który wymordował dwadzieścia kilka osób narodowości litewskiej w Dubinkach. W tym kobiety i dzieci. Tego samego, który mordował Polaków należących do PPR, ponieważ uznał ich za zdrajców.

Pamiętam, jak kiedyś, bardzo dawno temu, chodziłem do szkoły podstawowej. Kiedyś właśnie na lekcji historii padło zaskakujące pytanie o Katyń. Nauczycielka nie mogąc powiedzieć nic konkretnego jakoś z tego wybrnęła, ale nie czuła się z tym komfortowo. Stare czasy wracają. Na lekcji dzieci dowiedzą się tylko tego, co chce ministerstwo oświaty, a na osłodę otrzymają barwny wachlarz kontrowersyjnych bohaterów o rękach splamionych krwią rodaków. Na kanwie dobrych, starych pomysłów proponuję zacząć organizować tajne komplety, na których opowiemy o prawdziwych bohaterach oraz opowiemy całą prawdę o bohaterach na szybko wyjętych z szafy.

Zbyszek Wolski

Od Redakcji:

Kilka dni temu PiS był organizatorem uroczystości związanych z wprowadzeniem stanu wojennego. W stolicy przemówienie wygłosił Jarosław Kaczyński, ten który „spał do południa”, a jego wyznawcy przyszli z hasłami, które nijak miały się do tematu wydarzenia.