Okupacja – uderzenie w sedno

Okupacja
Fot. Marta Bogdanowicz
Kalendarz

Prezes Małgorzata Gersdorf odchodząc ze stanowiska prezesa Sądu Najwyższego zostawiła nam spadek – słowo OKUPACJA. Mocne, ale jednocześnie wyjątkowo trafne określenie okresu rządów PiS-armii nad Polską.

Zabrano nam bardzo wiele. Sejm przestał być miejscem debaty nad  korzystnym dla Polaków sposobem zarządzania, a stał się bezrefleksyjną maszynką do głosowania. Zniknął prezydent zastąpiony automatem do podpisywania dokumentów. Rozwalono Trybunał Konstytucyjny, a był to początek niszczenia rządów prawa, koniec oglądaliśmy niedawno. Osłabiona do granic została obronność oddana w ręce człowieka o zakłóconej psychice. Kryzys przeżywa szkolnictwo przeorane deformą. Ledwo dyszy służba zdrowia. Dyplomacja skłóciła Polskę z wszystkimi sąsiadami i jest na progu wykluczenia jej z Unii Europejskiej.

Czy można sobie wyobrazić  okupanta, który byłby w stanie narazić kraj, w tak krótkim czasie jak dwa lata, na tyle szkód?  Napsuć tyle z tego co wysiłkiem wspaniałego ostatniego ćwierćwiecza zdołaliśmy zbudować? Powie ktoś, że tego szkodnika Polacy – w końcu – sami sobie, demokratycznie wybrali.

Ale okupacja przez to nie znika. Współpraca z okupantem nazywa się kolaboracją. A patriotyzm nakazuje zwalczania okupanta wszelkimi metodami, aż do odzyskania wolności. Twarde słowo prof. Małgorzaty Gersdorf tę prawdę dobitnie uświadamia.

Polub Skwer na facebooku

Andrzej Wiktorowicz