Strzelać będziem…

Strzelać będziem

Rząd dba o nas, pozamyka nam co prawda sklepy w niedziele, ale za to zbuduje w całym kraju strzelnice na świeżym powietrzu, abyśmy mogli spędzać więcej czasu z rodziną.

Już od stycznia ruszył wielki program budowy strzelnic nazwany nie bez powodu „Strzelnica w powiecie”. Budżet przewiduje wydatki na poziomie kilkudziesięciu milionów złotych, więc nie są to jakieś przelewki. Szczegóły przedstawił wiceminister obrony narodowej Michał Dworczyk na konferencji prasowej. Na uprzywilejowanej pozycji znalazły się organizacje pozarządowe, ponieważ ich wkłady własne w przedstawione projekty nie będą wymagane. Samorządy muszą zgromadzić co najmniej dwadzieścia procent środków na to, aby w tym, a nie w innym powiecie stanęła strzelnica jak się patrzy. Minister obiecał, że składane wnioski będą rozpatrywane na bieżąco.

Najszybciej wymarzonych obiektów mogą spodziewać się mieszkańcy wschodniej części naszego wspaniałego kraju. Przypuszczalnie chodzi o podniesienie ich poziomu przygotowania na wizytę gości ze wschodu, kimkolwiek oni byliby. Pierwszy tego typu obiekt w Polsce, który będzie także służyć klasom mundurowym, budowany jest już w wiejskiej gminie Pawłosiów (województwo podkarpackie).

To co szczególnie ważne w nowym pomyśle naszego rządu to wizja wyciągnięcia rozleniwionych rodaków sprzed telewizora lub co gorsze z podłego marketu. Miast kanałów informacyjnych o podejrzanym przekazie i innych bezeceństw konsumpcyjnych, jakiś promocji współczesny Polak będzie mógł spędzić czas z rodziną pod gołym niebem. Nie będzie ważne czy to zima, czy to lato. Kontrowersyjną stroną planu MON jest pójście ku masowym rozwiązaniom, czyli rozwiązaniom tanim. Dlatego budowane obiekty nie będą jakimiś naszpikowanymi elektroniką ekstrawagancjami, a prostymi i użytecznymi miejscami. Na każdy projekt przewidziano maksymalnie dwa miliony złotych. Trzeba przyznać, że nigdy nie wiadomo w jakich okolicznościach przyjdzie nam skorzystać z umiejętności nabytych na długich szkoleniach.

Rodzinny piknik na strzelnicy

Nie znamy jeszcze szczegółów poszczególnym projektów, ale zakładając masowość ich użytkowania, należy pamiętać o kilku zagadnieniach. Architekci powinni pamiętać o dużych parkingach dla adeptów strzelectwa. Jeśli zjedzie się całą lokalna społeczność to nie może przecież parkować gdzie popadnie. Rozumiem, że główna fala użytkowników jest spodziewana właśnie w niedzielę, stąd mój pomysł na zsynchronizowanie harmonogramu  mszy świętych w pobliskich parafiach z godzinami dostępności opisywanego obiektu. Należy także zadbać o przyziemne potrzeby, czyli o toalety. Przy spodziewanym masowym uczestnictwie Polaków w nauce strzelania pojawia się problem z aprowizacją, tym bardziej w chłodniejsze dni. Ciepłe posiłki oznaczają jednak jakąś formę sprzedaży w niedzielę co nie jest do przyjęcia. Wygląda na to, że będziemy tam jedli to, co każdy z nas przywiezie ze sobą. Najwyżej skorzystać będziemy z przygotowanych zawczasu miejsc do grillowania i podobnych udogodnień.

Polub nas na Facebooku

Poza projektem MON jest sprawa organizacji wyposażenia rodaków w stosowną broń i amunicję. Co prawda gdzieś w sejmie w mocno nocnych godzinach przeszła ustawa mająca ułatwić dostęp do broni, ale z uwagi na późną porę trudno nam zapoznać się z tym wartym uwagi zagadnieniem. Cóż, pozostaje nam poczekać na produkt finalny naszego szybkiego tercetu ustawodawczego czyli sejmu, senatu i prezydenta. Na pewno będzie dobrze!

Jeśli już podadzą nam na tacy stosowne ustawodawstwo, potrzebna będzie ogólnopolska sieć sklepów z bronią. Powinna to być „sieciówka” na miarę tych z logiem różnych owadów, czy płazów. Do sklepu z bronią nie może być daleko, gdyż w przeciwnym przypadku utrudni to dostęp do broni. Taki sklep w każdej dzielnicy i małym miasteczku spełni oczekiwania wszystkich klientów.

Kiedy przejdziemy wszystkie etapy tego śmiałego projektu, to w naszych miastach rozbrzmiewać będzie radosna kanonada. W gronie najbliższych będziemy pruć z czegokolwiek mamy pod ręką ku uciesze dzieciaków i aprobacie rządu. Ręce świerzbią i już nie można się doczekać!

Jeśli stać nas tylko na dwa okręty podwodne (jeszcze nie ruszył przetarg) i na zawodową armię brakuje sporej kasy, trzeba szykować „pospolite ruszenie”. Nie łudźmy się; wojny żadnej nie wygramy, Polski nie obronimy, ale samozadowolenie i poczucie wielkości – najważniejsze! W końcu: „z kolan wstajemy”!

Zbyszek Wolski

Od Redakcji:

Drugiego stycznia 2018 do miejscowego sądu trafił akt oskarżenia w sprawie umyślnego narażenia 78 uczniów szkoły na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślne spowodowanie utraty oka u jednego z uczniów. Chodzi o wydarzenie sprzed ponad 1,5 roku, do którego doszło na strzelnicy w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych w Stalowej Woli. Idąc tokiem rozumowania autora artykułu, rząd będzie musiał znów zmienić wymiar sprawiedliwości. Obawiamy, się że wydłużą się kolejki „po sprawiedliwość” w związku z napływem osób pokrzywdzonych podczas gminnych „strzelanek”. Bo że do wielu wypadków dojdzie – jesteśmy pewni!

Fot. Glarnerwolf (Own work) (CC BY-SA 4.0), via Wikimedia Commons