Wybory jak z Orwella

Wybory jak z Orwella
Kalendarz

Po oddaniu polskich sądów w partyjne ręce Zbigniewa Ziobry, 11 stycznia PiS wprowadził niepokojące zmiany w systemie wyborczym.

Nowemu prawu nadano iście orwellowską nazwę: „ustawa o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych”.

O jej skutkach i prawdziwym sensie debatowała w Colegium Civitas czwórka wybitnych ekspertów: przewodniczący PKW Wojciech Hermeliński, sędzia Jerzy Stępień, reprezentujący „Fundację Samorządności” Andrzej Machowski oraz lider „Obserwatorium Wyborczego” Marcin Skubiszewski. Oto niektóre z ich opinii:

Jerzy Stępień – Według badań zaufanie, którym obywatele darzą samorząd sięga 73% opinii pozytywnych. Na naszym kontynencie działają dwa  modele wyłaniania władzy, zachodni, w którym o jej wyłonieniu decyduje dół, podstawa społecznej piramidy. I wschodni, gdzie wszelka władza spływa od przywódcy, a niższe szczeble odczytują jego sugestie. Po ostatnich zmianach zagraża nam utrwalenie paradygmatu wschodniego.

Polub Skwer na facebooku

Andrzej Machowski – Działający do tej pory model wyborczy nie był dobry. Jego główna wada polegała na braku podmiotowości, wyborca mógł głosować na partie, a nie na konkretnych posłów. Zmiany PiS jeszcze ten stan pogłębiają.

Władza chce wywierać wpływ na wybory

Wojciech Hermeliński – Kiedy w roku 1991 modelowano system wyborczy kontrolę nad nim oddano dziewięciu niezawisłym sędziom. Teraz ma ich być dwóch, a pozostała siódemka członków PKW to będą nominaci partyjni. Jedynym logicznym powodem wprowadzania zmian może być uzyskanie możliwości wywierania wpływu.

Marcin Skubiszewski – Są dwie „plagi” systemu tworzenia prawa. Pierwsza, to uzależnienie posłów od szefów partii , druga, to wprowadzenie drobnych modyfikacji, które składają się na potężne psucie systemu. Od sposobu stawiania krzyżyków w kratkach karty wyborczej, po odebranie przedstawicielom lokalnej administracji udziału w komisjach i oddania go partyjnym komisarzom.

Wojciech Hermeliński – Z pewnością dojdzie do wydłużenia procesu wyborczego. 31 stycznia PKW rozpocznie selekcję kandydatów na komisarzy (po trzech na jedno miejsce) i postaramy się uczciwie wybrać osoby najbardziej fachowe. Ale jeśli takich nie znajdziemy, to… powoła ich min. Brudziński.

Andrzej Machowski – Przed laty uczestniczyłem w wyborach na szczeblu gminy. Pamiętam jaki był kłopot z wyłonieniem 50 członków komisji. Obecnie w tej samej gminie potrzebnych będzie 180 osób. Skąd ich wziąć zakładając minimum ich profesjonalizmu.

Celowe psucie systemu

Jerzy Stępień – Zmiany wprowadzone przez PiS gwarantują dysfunkcjonalność systemu wyborczego. Rozłączono odpowiedzialność od sprawstwa. PKW będzie miało minimalny wpływ na sam sposób przeprowadzenia wyborów, natomiast wszelkie błędy będzie można bez trudu przypisać właśnie komisji. Zastanawiam się po co ten chaos? Czy jego wprowadzenie nie jest sposobem kompromitacji wyborów w oczach społeczeństwa. Doprowadzenie do prymitywnych konstatacji: po co nam te samorządy, skoro taniej mogą rządzić komisarze.

Wojciech Hermeliński – Jako członkowie Państwowej Komisji Wyborczej w jej obecnym kształcie zastanawialiśmy nad zgłoszeniem dymisji. PiS jednak wycofał kilka najgorszych koncepcji zmian i zdecydowaliśmy się pozostać. (oklaski sali)

Jerzy Stępień – Będziemy musieli przy wyborach patrzeć władzy na ręce. Ale to mało, potrzebny będzie ujednolicony system kontroli, unifikacja metod.

Marcin Skubiszewski – Przed wyborami ogromnie ważne będą działania edukacyjne. Zdajemy sobie sprawę, że państwowe media są istotnym elementem oszustwa wyborczego i potrzebna jest przeciwwaga.

Dyskusja w Colegium Civitas trwała prawie 3 godziny i nie sposób przytoczyć ją w całości. Więc zakończmy maksymą, którą w porze podsumowań wygłosił Marcin Król: jeszcze nikt nie wymyślił systemu wyborczego, który wygrałby z wolą wyborców.

Ta kropla optymizmu była bardzo potrzebna…

Notował: Andrzej Wiktorowicz
Fot. Lukasz2 (Own work) [CC BY-SA 3.0], via Wikimedia Commons

Pełen zapis debaty

Najnowsze zmiany w prawie wyborczym – debata