Wieczorne Polaków rozmowy….

Gabriela Lazarek uparcie daje świadectwo… Jest aktywistką Obywateli RP, ale przede wszystkim demokratką, która niemal codziennie protestuje na cieszyńskim rynku.

Wieczór jak każdy od kilku miesięcy…

– I to codziennie tak stoicie?

– A no codziennie.

– A w weekendy też?

– W weekendy też.

– Nawet w niedzielę?

– Nawet w niedzielę.

– To co się takiego dzieje, że postanowiliście codziennie protestować? Bo to przecież musi się coś dziać, żeby ludzie tak codziennie tu stali, bo to nie jest normalne.

– Dobrze, że Pan to dostrzega. Zgadzam się, że to nie jest normalne. W normalnej rzeczywistości nikt nie wpadłby na taki pomysł. Właśnie dlatego stoimy tu codziennie, żeby do ludzi dotarło, że naprawdę musi się dziać coś złego, żeby ludzie tak codziennie stali. Żeby pomyśleli, że chyba jednak nie jest „normalnie” skoro jednak tu codziennie stoimy. Żeby się każdy zastanowił, co musi się dziać, żeby komuś codziennie się tak chciało.

– I uważa Pani, że ten co się podpalił też tak patrzył ? A jeśli nawet, to nie mógł jakoś inaczej zaprotestować tylko się od razu podpalać?

– A widzi Pan, żeby nawet to ludzi ruszyło? I jakie „od razu”? Niech się Pan rozejrzy wokół. Ludzie dalej przechodzą obojętnie. Niewielu obchodzi dlaczego to zrobił. Widzi Pan, że my stoimy, a ludzi to też nie interesuje. Cieszyn ma 36 tys. mieszkańców, a przychodzi tu góra 10-15 osób. Dołącza do nas więcej przyjezdnych niż mieszkańców. Wie Pan, ile protestów i różnego rodzaju demonstracji odbyło się przez ostatnie dwa lata? I co ludzie robią? Nic. Niech Pan sobie wyobrazi, że wie Pan, widzi Pan, że nadchodzi coś strasznego. I woła Pan i krzyczy do ludzi, ale nie reagują. Nie chcą słyszeć.

– No ale, żeby się podpalać i swoje życie poświęcać?

– O, widzi Pan, w końcu nazwał to Pan po imieniu. Ktoś poświęcił życie, żeby ludzie usłyszeli co ma do powiedzenia. Żeby zobaczyli to, co On zobaczył. Stwierdził, że nie widzi innego sposobu, żeby ludzie usłyszeli. Widzi Pan, my stojący tutaj, widzimy to samo, co widział Pan Piotr. Jego słowa to nasze słowa. Czytając ten list, czytaliśmy swoje własne myśli. Swoje własne spostrzeżenia. Rozumie Pan? My staramy się tutaj nie dopuścić do tego, żeby ten krzyk był zapomniany.  Głośniej już krzyczeć się nie da.

– A nie przeszkadza wam, że ktoś może was wziąć za świrów i stwierdzi, że macie nierówno pod sufitem?

– Powiem Panu tak: nawet jeżeli na dziesięciu jeden usłyszy i zda sobie sprawę co się dzieje i co się wydarzy, to tych dziewięciu może nazywać mnie świrem. Dla tego jednego, który zobaczy i tak warto. Dla każdego pojedynczego człowieka warto. W obliczu tego, co się może wydarzyć, jeżeli nic nie zrobimy – trudno. Mogę być świrem. Może ludzie w końcu sobie uświadomią, że każdy jest tak samo ważny i ma wpływ na to w jakiej żyje rzeczywistości.

– No to powodzenia życzę. I tak uważam, że szkoda człowieka. Do widzenia.

– Ma Pan rację. Bardzo szkoda człowieka. Szczególnie, jeżeli ludzie o nim zapomną i o tym dlaczego to zrobił. Kiedyś sobie i tak przypomną. Ale wtedy może być już dużo za późno. Do widzenia.

Gabriela Lazarek

 

-

Najnowsze

Sędziowie Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu uznali, że nominacje nowej KRS powinny zostać poddane ocenie przez Sąd Najwyższy. W dniu ogłoszenia wyroku odbyły się w wielu miastach pikiety. Podczas manifestacji w Krakowie „Czekamy na KReS neoKRS” głos zabrał prof. dr hab. Fryderyk Zoll.
O zapaści w szpitalnictwie rozmawiamy z dyrektorem jednego z powiatowych szpitali na południu Polski.
Jak zapobiegać zdarzeniom bezczeszczącym ofiary hitleryzmu? Wiele osób oburzyło się aktem wandalizmu, ale kto realnie przeciwstawi się kolejnym? Chcą to zrobić członkowie jednego ze stowarzyszeń łódzkich.
Przebywający w Polsce słynny amerykański aktor 18 listopada spotkał się w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich z przedstawicielami polskich organizacji broniących praw człowieka.
Bożena Aksamit, Małgorzata Bujara oraz Tomasz i Marek Sekielscy zostali laureatami przyznawanej przez Towarzystwo Dziennikarskie nagrody Obywatel Dziennikarz. Uroczystość, która odbyła się 5 listopada w Warszawie, poprzedziła prezentacja raportu z przedwyborczego monitoringu głównych programów informacyjnych w telewizji i radiu oraz debata o perspektywach dziennikarstwa politycznego.

Artykuły o zbliżonej tematyce