Stop obrzydzaniu Polakom Unii Europejskiej!

Stop obrzydzaniu Polakom Unii Europejskiej
Fot. Małgorzata Marczuk
polecamy

„Wielu z naszych obywateli nie zdaje sobie sprawy, że w konsekwencji 9 artykułu Traktatów Europejskich ma dodatkowe obywatelstwo Unii Europejskiej” – pisze Olgierd Łukaszewicz. Ilu z nas pamięta o tym?

Od Redakcji:

Jest to pierwszy artykuł Olgierda Łukaszewicza, założyciela „My Obywatele UE” – Fundacji im. Wojciecha B. Jastrzębowskiego. Zgodnie z naszą umową, będziemy publikować teksty dotyczące kampanii, którą rozpoczął kilka tygodni temu. Ideę fundacji i kampanii można streścić najkrócej – NIE POZWÓLMY NA POLEXIT. O zasadach kampanii, działaniach obywatelskich fundacji i fundatora, „Obywatelskiej Liście Wdzięczności wobec UE za europejską solidarność”, możliwości przyłączenia się do akcji i terminach spotkań z „Obywatelem UE” (tak aktor obecnie definiuje się) – w kolejnych artykułach. Polecamy link do strony Fundacji (na końcu tekstu).

Będziemy wdzięczni Czytelnikom za udostępnianie tego artykułu i przyłączenie się do akcji. Z chęcią wydrukujemy Państwa głosy w tej sprawie (mail – [email protected]).

– – – – –

Ze zdumieniem, nie dowierzając własnym oczom, zobaczyłem, że Pani premier polskiego rządu usunęła flagę Unii Europejskiej z Urzędu Rady Ministrów. Przestała się fotografować na jej tle, dała Polakom sygnał, że można Unię unieważnić.

Stop obrzydzaniu Polakom Unii EuropejskiejPamiętam swoje zaangażowanie w pracę Mazowieckiego Komitetu Integracji Europejskiej w 2003 r. pod przewodnictwem Józefa Oleksego. Z aktorów była tam również Maja Komorowska. 9 czerwca, gdy z ulgą odetchnęliśmy po dwóch dniach, czekając na rezultat referendum akcesyjnego, które przyniosło wynik prawie 78% za wstąpieniem do UE, z rozbawieniem czytałem na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” swoje słowa odzwierciedlające niepokój po pierwszym dniu głosowania: „Chyba straciliśmy instynkt obywatelski”. Jako prezes ZASP znalazłem się tym cytatem obok wypowiedzi takich autorytetów jak Danuta Hubner, abp Alfons Nosol i prymas kardynał Józef Glemp. Wszyscy oni byli zdeklarowanymi euroentuzjastami.

W uszach dźwięczały słowa papieża Jana Pawła II ….. zachęcające Polaków do wkroczenia w struktury Unii Europejskiej. Nie mogłem zrozumieć, co pani premier Beata Szydło miała na myśli czyniąc swój prowokacyjny gest. Niedługo za nią, Pani poseł Krystyna Pawłowicz nazwała flagę Unii szmatą. 1 czerwca br. nastoletni chłopiec, z trybuny sejmowej, wygłaszając bełkotliwy monolog, w którym mieszały się insynuacje z nietrafnymi diagnozami, oświadcza: „trzeba zniszczyć Unię Europejską” i drze na mównicy flagę UE. Na sali rozlegają się gromkie brawa. Kto bił brawo? – nie wiemy. W Internecie tylko słychać aplauz. 20 września pisarz, intelektualista Antoni Libera w Belwederze inaugurując debatę o polskim teatrze, stwierdza, że Unii Europejskiej cyt: „udało się to, co nie udało się Adolfowi Hitlerowi” i temu podobne bzdury. Libera powtarzał wariant tego, co było w głowie nastolatka, że oto III Rzesza Niemiecka zaanektowała Polskę. Wygłosiłem polemikę starając się, aby nikt nie posądził mnie o emocjonalność, dobierałem argumenty, co do których jestem przekonany: przynależność do UE to dla Polski rozwój! Libera urodził się już po wojnie, ale nic go nie usprawiedliwia w stawianiu znaku równości pomiędzy UE a działalnością Hitlera.

11 listopada w marszu niepodległości pojawiły się hasła zerwania z Unią, z Brukselą. Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zaproszony na obchody Święta Niepodległości musi przeżyć upokorzenie. Podczas składania wieńców przy Grobie Nieznanego Żołnierza jego udział zorganizowano wspólnie z antyeuropejskim posłem Ryszardem Czarneckim zapowiadając, że wieńce składają przedstawiciele instytucji europejskich. Tymczasem Donald Tusk, jak sam się o tym przekonałem, jest cenionym prezydentem Rady Europejskiej, którego podobizna znajduje się często w gazetach i telewizji nie tylko belgijskiej. 27 listopada ONR w Katowicach ustawia szubienice, na których wiesza symbolicznie polskich europosłów nazywając ich zdrajcami. Dlaczego rządzący dopuszczają do takich ekstremów? W mojej ocenie działają przeciw polskiej racji stanu. Głęboko nie zgadzam się z obrzydzaniem Polakom symboli Unii Europejskiej i jej przedstawicieli. Zachowania elit władzy w karykaturalnej formie odbijają się w poglądach coraz szerszych rzesz obywateli.

Podwójne obywatelstwo? Naprawdę?

Stop obrzydzaniu Polakom Unii EuropejskiejScena z taksówkarzem:

Taksówkarz: „Panie, tych, co głosowali przeciwko rządowi polskiemu trzeba by pozbawić polskiego obywatelstwa!” (nie rozumie, że głosowali za demokracją – wartością Unii Europejskiej)
Ja: A, co takiego złego zrobiła Unia Polsce?
Taksówkarz: Niszczy naszą tożsamość.
Ja: A jak? – (cisza) – Czy pan wie, że w Parlamencie Europejskim można przemawiać po polsku?
Taksówkarz: No tak, ale TEN TUSK, to taki… Europejczyk.
Ja: Pan też jest Europejczykiem.
Taksówkarz: No, tak, my wszyscy zawsze byliśmy Europejczykami.
Ja: Mam na myśli obywatelstwo. Pan jest obywatelem UE.
Taksówkarz: Jak to?
Ja: Pan ma to napisane w paszporcie. Jest pan obywatelem RP, ale także obywatelem Unii. Dzięki temu porusza się pan swobodnie po terenie całej Unii.
Taksówkarzowi już zabrakło argumentów.

Scena w teatrze:

Znana aktorka: „Unia Europejska nigdy nie odpłaci nam tego, że nas przez wieki gnębili”.

Twarde liczby…

Scena z przyjacielem:

Inżynier: Za tę pomoc UE musimy solidnie płacić, 80 miliardów euro.
Ja: Wysokość naszych składek wyniosła 46,7 miliarda…
Inżynier: Znasz mnie, ja zawsze miałem poglądy patriotyczne.
Ja: Drogi Inżynierze, chyba dla Ciebie powinny liczyć się cyfry. Co tu mają do rzeczy poglądy? Skąd masz Twoje informacje? Bo ja z raportu Polskiej Akademii Nauk.
Inżynier: Ja swoje wiem!
Ja: Według raportu PAN saldo transferów netto do Polski z UE (a więc wypłaty z budżetu UE minus zapłacone składki przez Polskę) wynosi 92,9 mld Euro w okresie od 2004 roku.
Inżynier: Wiesz trudno będzie ci mnie przekonać, zostawmy to.

Scena w kościele:

Ksiądz (odbiera kartkę od wiernego podczas modlitw intencjonalnych i odczytuje głośno): Abyśmy się uwolnili od Brukseli!
Wszyscy wierni w kościele chórem: Dopomóż nam!

Stop obrzydzaniu Polakom Unii EuropejskiejW przestrzeni publicznej kursują kłamstwa, pomówienia, plotki o Unii Europejskiej. Spierajmy się z nią, ale merytorycznie, co się zresztą dzieje np. przy wdrażaniu dyrektyw, ale na żer opinii, łatwej propagandy rzuca się fake newsy.

Fundacja, którą funduję ma się zmierzyć z falą ignorancji. Oczywiście nie będę działał sam. Zwiążę się z 28 organizacjami, stowarzyszeniami i fundacjami działającymi na rzecz obrony europejskich wartości, tych, które zawarowane są w 2 art. Traktatów Europejskich. Moje aktorskie kompetencje, mimo pobudzonej ostatnio wrażliwości obywatelskiej, są zbyt małe, abym mógł wyobrażać sobie działania fundacji bez pomocy autorytetów i szerokich rzesz obywateli tych, którzy myślą podobnie. Na moją prośbę miejsce w Radzie Fundacji przyjęli:

Prof. dr hab. Roman Kuźniar – Kierownik Zakładu Studiów Strategicznych Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW – jako Przewodniczący Rady Fundacji

Prof. Jan Jakub Michałek – Dziekan Wydziału Nauk Ekonomicznych UW – jako Wiceprzewodniczący Rady Fundacji

Ksiądz Aleksander Seniuk – Wicedyrektor Instytutu Papieża Jana Pawła II, konsultor Rady ds. Kultury Konferencji Episkopatu Polski, delegat Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego ds. Kultury

Dr Elżbieta Skotnicka-Illasiewicz – Wiceprezes Fundacji Polska w Europie

Sędzia Jerzy Stępień – były Prezes Trybunału Konstytucyjnego prorektor, dyrektor Instytutu Przestrzeni Obywatelskiej i Polityki Społecznej Uczelni Łazarskiego, wykładowca Wydziału Prawa i Administracji

Prof. dr hab. Roman Wieruszewski – Kierownik Poznańskiego Centrum Praw Człowieka, Wiceprzewodniczący Rady Naukowej IPN PAN, Członek Komitetu Naukowego Agencji Praw Podstawowych UE, Profesor Europejskiej Wyższej Szkoły Prawa i Administracji

Wszyscy wyżej wymienieni przyjęli Statut Fundacji, którego preambuła brzmi:

„Jedność Europy oraz polska niepodległość nie są dane raz na zawsze. Historia ostatnich stuleci pokazała, że pozostają ze sobą w nierozerwalnym związku. To właśnie dramat polskiej historii zainspirował powstańca listopadowego Wojciecha Bogumiła Jastrzębowskiego do właściwej odpowiedzi na poszukiwanie formuły narodowej niepodległości: nie ma bezpiecznej polskiej wolności bez europejskiej jedności. Jastrzębowski jest autorem jednego z najwspanialszych w historii projektów jedności Europy pt. „Konstytucja dla Europy” (1831).

Zjawiska kryzysowe, które dotknęły proces integracji Europy w ostatnich latach, przejawiły się w różnych formach, także w Polsce. Pod znakiem zapytania stanęła przyszłość Unii Europejskiej, zaczyna być kwestionowane nasze w niej miejsce. Wymaga to przeciwdziałania. Wymaga tego żywotny interes Polski, wymaga tego żywotny interes Europy, znajdującej się pod presją różnorakich, wewnętrznych oraz zewnętrznych sił i zagrożeń. Zatrzymanie tych negatywnych tendencji zależy również od świadomości i postawy obywateli Rzeczypospolitej Polskiej i Unii Europejskiej.

Powyższe przeświadczenie oraz prawa i obowiązki, wynikające z europejskiego obywatelstwa Polaków leżą u podstaw niniejszej Fundacji, jej celów i działalności, którą zamierza prowadzić.”

Olgierd Łukaszewicz

MY OBYWATELE UNII EUROPEJSKIEJ
Fundacja im. Wojciecha B. Jastrzębowskiego

www.MyObywateleUE.org

www.facebook.com/MyObywateleUE
www.facebook.com/groups/WdzieczniUE

Materiały pochodzą ze stron Fundacji.

Polub nas na Facebooku