Donos na siebie, czyli testowanie ustawy o IPN

Donos na siebie
Fot. Spacerowiczka - Marta Bogdanowicz
polecamy

W ramach nieposłuszeństwa obywatelskiego 45 osób złożyło do prokuratur w Warszawie i Wrocławiu donosy na samych siebie. Grozi im kara grzywny lub pozbawienie wolności do 3 lat. Co zrobi aparat państwa?

„Absurd goni absurd”, „Bubel”, „Tej ustawy w ogóle nie powinno być”, „Efekt dokładnie odwrotny od zamierzonego” – to najdelikatniejsze komentarze przed i po wejściu w życie ustawy o IPN. Co prawda wolność słowa ogranicza nas i nakłada odpowiedzialność karną za podanie nieprawdziwych twierdzeń, kłamstw lub oszczerstw, ale nie za wygłaszane opinii, zwłaszcza odmiennych. A przepisy, który niedawno weszły w życie, przewidują bardzo szeroką odpowiedzialność za jakiekolwiek czyny przypisujące odpowiedzialność narodowi polskiemu.

Donos na siebie
Fot. Spacerowiczka – Marta Bogdanowicz

Podczas weekendowych akcji z okazji Dnia Wyklętych na ulice wielu miast wyszli obywatele z hasłami  „Nie każdy wyklęty to bohater” i z klepsydrami z nazwiskami ofiar. Czytano informację o zbrodniach popełnianych przez gloryfikowanych „wyklętych”. Wczoraj (poniedziałek) uczestnicy tych pikiet, ale także inni, przede wszystkim członkowie Obywateli RP, ale także ODnowy, Warszawskiego Strajku Kobiet, Partii Zieloni, KOD wygłosili oświadczenia odnoszące się do współuczestnictwa Polaków w Holocauście. A potem donieśli na siebie, że złamali znowelizowaną ustawę o IPN. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyło 39 osób w Warszawie, 6 we Wrocławiu.

Donos na siebie
Fot. Spacerowiczka – Marta Bogdanowicz

W uzasadnieniu czytamy:

„Zgłoszenie dotyczy wygłoszonego przeze mnie publicznie oświadczenia w ramach nieposłuszeństwa obywatelskiego w trakcie trwania zgromadzenia uczestników ruchu Obywatele RP pod budynkiem Prokuratury Okręgowej w Warszawie przy ul. Chocimskiej 28, którego treść – m.in. „oświadczam, że zbrodni na Żydach – m.in. w Radziłowie, Szczuczynie, Jedwabnem, Rajgrodzie, Goniądzu, Rutkach, Grajewie – dokonali Polacy. Uważam, że istniały powiaty, miasta, miasteczka i wsie, w których Polacy, przedstawiciele narodu polskiego, z inspiracji bądź bez inspiracji nazistów, w sposób spontaniczny lub zorganizowany, uczestniczyli w pogromach dokonywanych na ich współobywatelach, na ich żydowskich sąsiadach. Masowe denuncjacje i popełnione w czasie II WŚ zbrodnie były w moim przekonaniu przejawem współuczestnictwa Polaków w Holocauście, aktem kolaboracji wpisującym się w zbrodnie nazistowskie, których się dopuściła III Rzesza Niemiecka. Przypisywanie inspiracji okupantowi nie zmniejsza, a wręcz zwiększa ciężar tych haniebnych aktów, za które my jako Polacy, jako przedstawiciele narodu polskiego, również ponosimy odpowiedzialność. Wypierając się polskiej odpowiedzialności lub współodpowiedzialności, powiększamy rozmiar tamtych zbrodni, a jednocześnie umniejszamy bohaterstwo tych Polaków, którzy z narażeniem życia udzielali prześladowanym pomocy . W mojej ocenie oświadczenie wyczerpuje znamiona art. 55a. ust. 1 Ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.”

Donos na siebie
Fot. Spacerowiczka – Marta Bogdanowicz

Donoszący oświadczają, że „treść wygłoszonego publicznie stanowiska nie była elementem przedsięwzięcia artystycznego, jak również charakter zgromadzenia nie wskazywał bezpośrednio na element działalności naukowej, nie ma zastosowania w tym przypadku art. 55 ust. 3 przywołanej wyżej ustawy. Nadto, popełniony czyn nie był przejawem działalności publicystycznej, co i tak biorąc pod uwagę ustalaną ostateczną wersję materii ustawowej, nie ma w tym przypadku większego znaczenia”.

Relacja Video KOD z akcji Obywateli RP.

„Godności nie buduje się na kłamstwie" Prokuratura Okręgowa w Warszawie

„Godności nie buduje się na kłamstwie" Relacja sprzed Prokuratury Okręgowej w Warszawie ul. Chocimska. Obywatelskie nieposłuszeństwo – samo denuncjacja w związku z ustawą o IPN.Przed Prokuraturą również człowiek wychowany przez dziadka AKowca składa zawiadomienie w towarzystwie licznie zgromadzonych mediów, że kandydat na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski zażywa kokainę- kampania wyborcza w stylu PiS.Relacja Rafał

Posted by Video-KOD on Monday, March 5, 2018

Dodajmy, że ustawodawca ma zamiar ścigać także za granicą osoby czy podmioty, które złamią przepisy. Pytanie, czy jakikolwiek zagraniczny sąd uzna karny wyrok polskiego sądu skazującego za opinie, jest pytaniem retorycznym. Pierwszy zagraniczną sprawę już mamy – Fundacja Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga przeciw Zniesławieniom kilka dni temu złożyła pozew przeciwko argentyńskiemu dziennikowi za artykuł opowiadający o zbrodni w Jedwabnem.

Co ciekawe nawet „na prawicy” sprawa ustawy o IPN wywołała kontrowersje; Łukasz Warzecha stwierdził: „To tak, jakbyśmy ogłosili, że nasz kodeks cywilny w tej akurat sprawie ma wiązać wszystkich na świecie, od Honolulu, przez Kinszasę, po Reykjavik. To oczywisty absurd”, a Jan Olszewski, adwokat i były doradca prezydenta Kaczyńskiego dodał „Powiedzmy wprost, przepisy ustawy o IPN w obecnym kształcie są nie do zastosowania”.

A więc teraz PiS musi wypić piwo, którego nawarzyło… kolejne zresztą!

Leszek Żarnowiecki

O akcji m.in Obywateli RP pisaliśmy:

Bitwa o żołnierzy wyklętych

Polub nas na Facebooku