Stoły Obywatelskie – wiosna idzie mimo wszystko…

Niech sobie sondaże mówią, co chcą. Ja wiem swoje – nastroje w narodzie ulegają gwałtownej przemianie. Najlepiej widać to na ulicy…

Wróciłem właśnie z cyklicznej akcji grupy „Wolna Praga”, którą nazywamy „Stołem Obywatelskim”.  Ustawiamy go co jakiś czas w różnych miejscach Pragi Płd. w Warszawie. Rozdajemy przechodniom nasz biuletyn, a także gazetę „Dzielnica”, dostarczaną nam przez Urząd Dzielnicy. Staramy się nawiązywać konwersację z mieszkańcami i może dlatego chętnie, obok przedstawicieli władzy dzielnicowej z burmistrzem Tomaszem Kucharskim na czele, dołączają do nas przedstawiciele partii opozycyjnych, którzy poważnie myślą o zbliżających się wyborach samorządowych.

Gośćmi „Wolnej Pragi” byli m.in. kandydat na prezydenta stolicy, Rafał Trzaskowski czy były prezydent miasta, Marcin Święcicki. Fot. Wiesław Piasecki‎

Mimo zaproszeń, żaden przedstawiciel partii rządzącej, jak dotąd nie wykazał chęci bliskich spotkań z prażanami via nasz Stół. Mogą żałować, bo wiele wskazuje, że właśnie dość gwałtownie tracą okazję do spotkania życzliwie do władzy nastawionych obywateli.
Biorę udział w tych akcjach – wcześniej nazywanych Pikodami – już ponad dwa lata. Dzięki temu mam możliwość porównania reakcji obywateli na nasze działania w czasie rządów PiS.

O ile kiedyś zawsze musieliśmy się liczyć z reakcjami skrajnie nienawistnymi, kiedy to wulgaryzmy fruwały w powietrzu jak końskie muchy, o tyle teraz, a piszę to po obserwacji trzech kolejnych „Stołów”, takie zachowania całkowicie zanikły. Znacznie zmniejszyła się też ilość postaw obojętnych, którym często towarzyszył pogardliwy uśmieszek. W sobotę na rondzie Wiatraczna, mimo mroźnego i mocnego wiatru, nie tylko było dużo mniej tych bardzo kiedyś deprymujących „szklanych spojrzeń”, ale wręcz spotykaliśmy się z prawie powszechnym, życzliwym zainteresowaniem.

Na „Wiatraku” – bardzo udane spotkanie z mieszkańcami przy porywach arktycznego wiatru. Fot. Wiesław Piasecki‎

Coraz częściej mamy sposobność prowadzić krótkie dialogi, podobne do tych, jakie sam dzisiaj prowadziłem:
– Ale czy w tej gazecie chwalicie „dobrą zmianę”? – pyta pani dość nieufnie przyglądając się wręczanej jej gazecie.
– Przykro mi – odpowiadam – ale gdybyśmy musieli pisać dobrze o „dobrej zmianie”, to nie mielibyśmy co napisać.
– A, to poproszę! – uśmiecha się pani i wyciąga rękę po gazetę.

Panie i Panowie, mówię to całkiem świadomie na podstawie obserwacji bezpośredniej, a nie jeszcze jednego sondażu: PIS SIĘ KOŃCZY!

Michal Osiecimski

Gośćmi podczas sobotniego „Stołu”byli m.in. posłowie Michał Szczerba oraz Marcin Święcicki.Fot. Wiesław Piasecki
Polub nas na Facebooku