Było źle, jest jeszcze gorzej…

Coroczny raport Amnesty International, to jedno z tych wydawnictw, w którym najlepiej nie być opisanym. Niestety, w tym roku Polska znalazła się tam aż z siedmiu powodów.

Raport, dla wielu ludzi na całym świecie jest wiarygodnym źródłem informacji. Warto zrozumieć dlaczego i czego świat dowiedział się o Polsce.

Aż w 7 dziedzinach (zmiany prawne, konstytucyjne i instytucjonalne, wolność zgromadzeń, wolność słowa – dziennikarze i dziennikarki, prawa seksualne i reprodukcyjne, wolność zrzeszania się, walka z terroryzmem i bezpieczeństwo, uchodźcy oraz osoby ubiegające się o ochronę międzynarodową) eksperci organizacji, dopatrzyli się znaczących uchybień w przestrzeganiu praw obywateli.

Prawa obywateli nie są przestrzegane

Manifestacja Warszawa 8 marca 2017 Fot. Małgorzata MarczukW zeszłorocznym raporcie pisano „Podjęto próby ograniczania praw człowieka, w tym wolności słowa, wolności mediów, wolności zgromadzeń, prawa do prywatności oraz praw seksualnych i reprodukcyjnych.” W tym roku nie pisze się o próbach, tylko o kontynuacji działań! „Rząd kontynuował wysiłki, by przejąć kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości, organizacjami pozarządowymi i mediami. Setkom protestujących groziły sankcje karne za udział w pokojowych zgromadzeniach. Dostęp kobiet i dziewcząt do legalnego i bezpiecznego przerywania ciąży był nadal systemowo ograniczony.” – czytamy w krótkim wstępie.

I dalej w raporcie omówione są obszary, w których doszło do niepokojących zmian:

„W lipcu Komisja Europejska stwierdziła, że „niezależność Trybunału Konstytucyjnego
została w znacznym stopniu podważona i w konsekwencji, nie jest już możliwe skuteczne
zagwarantowanie zgodności polskich przepisów z konstytucją”. Rząd próbował
rozszerzyć swoje wpływy na sądownictwo, w tym na Krajową Radę Sądownictwa, Sąd
Najwyższy i sądy powszechne. (…) Komisja Europejska uznała również, że przyjęcie
jakiegokolwiek prawa przyznającego Ministrowi Sprawiedliwości kontrolę nad
Sądem Najwyższym może skutkować uruchomieniem procedury przewidzianej w
art. 7(1) Traktatu o UE, a w konsekwencji nałożeniem sankcji. (…)

Pikieta wsparcia w Poznaniu, gdy policja przesłuchała Joannę Jaśkowiak, żonę prezydenta Poznania, która na demonstracji w dniu kobiet powiedziała: 'Jestem wkurwiona' Fot. Waldemar Andrzej Jóźwiak
Pikieta wsparcia w Poznaniu, gdy policja przesłuchała Joannę Jaśkowiak, żonę prezydenta Poznania, która na demonstracji w dniu kobiet powiedziała: ‚Jestem wkurwiona’ Fot. Waldemar Andrzej Jóźwiak

Przez cały rok 2017 trwały protesty przeciwko polityce rządu i zmianom prawnym w zakresie sądownictwa, wolności zgromadzeń, funkcjonowania organizacji pozarządowych,
wolności mediów, praw seksualnych i reprodukcyjnych oraz prawa do mieszkania.
Największe demonstracje odbyły się w lipcu, gdy tysiące ludzi w ponad 100 miastach
wyszły na ulice, by protestować przeciwko proponowanym zmianom w sądownictwie.
Funkcjonariusze organów ścigania odpowiedzieli niewspółmiernymi środkami
bezpieczeństwa na obszarze wokół Sejmu i Pałacu Prezydenckiego, ograniczając
protestującym możliwość udziału w zgromadzeniach. Policja wykorzystywała
różne formy inwigilacji, legitymowała osoby uczestniczące, groziła sankcjami, a niektórym
z osób stawiała zarzuty na podstawie kodeksu wykroczeń lub kodeksu karnego. Wobec kilkudziesięciu osób protestujących toczyły się postępowania sądowe na podstawie zarzutów naruszenia przepisów kodeksu wykroczeń lub kodeksu karnego. (…)

Wykorzystując nowe kompetencje nadane ustawą medialną w 2015 roku, Minister
Skarbu odwołał szereg dyrektorów i członków rad nadzorczych mediów publicznych – stacji
radiowych i telewizyjnych. Minister powołał nowych dyrektorów bez konsultacji z Krajową
Radą Radiofonii i Telewizji, co skutkowało przejęciem kontroli nad mediami publicznymi
przez rząd. Do października ponad 234 dziennikarzy pracujących w mediach
publicznych, w tym liderów związków zawodowych, zdegradowano, zwolniono lub
zmuszono do odejścia. (…)

W czerwcu parlament przyjął nowelizację ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, która przewiduje, że antykoncepcja awaryjna będzie dostępna tylko na receptę, co stoi w sprzeczności z międzynarodowymi rekomendacjami w zakresie antykoncepcji awaryjnej. (…)

W lipcu 2017 ludzie wyszli na ulice wielu miast, w tym Płocka, aby protestować przeciwko łamaniu Konstytucji. Fot. Krzysztof Borkowski

W październiku parlament przyjął ustawę o Narodowym Instytucie Wolności, instytucji,
która będzie decydowała o przyznawaniu finansowania organizacjom pozarządowym.
Grupy społeczeństwa obywatelskiego wyraziły wiele wątpliwości w związku z tym, że Instytut będzie pod rzeczywistą kontrolą rządu, co może osłabić szanse na otrzymanie funduszy przez organizacje, które krytykowały władze.”

Gdy czytamy część poświęcona Polsce, uderza rzeczowy charakter ocen. Nie ma tam emocji, których tak trudno nam w kraju uniknąć. Są tam tylko fakty. Raport warto przeczytać, choćby po to, by zdobyć argumenty do dyskusji ze zwolennikami „dobrej zmiany”. To tylko dwie i pół strony, ale pełne ważnych treści.

Jan Kamiński

Pełen tekst raportu – https://amnesty.org.pl/wp-content/uploads/2018/02/Polska-Raport-roczny-2017_18.pdf

Raport Amnesty International na temat praktyk stosowanych w czasie zgromadzeń w Polsce – październik 2017.

Polska: Demonstracje w obronie praw człowieka: Zastraszanie, inwigilacja i ściganie uczestników protestów. Raport Amnesty Internationalhttps://amnesty.org.pl/wp-content/uploads/2017/10/Polska_Demonstracje-w-obronie-praw-czlowieka.pdf

Posted by Video-KOD on Thursday, October 19, 2017

Polub nas na Facebooku