Już zaczęli bić…

Maciej Bajkowski, jeden z założycieli Obywateli Solidarnych w Akcji, osoba, która zawsze jest przed sejmem, został pobity i obrabowany tuż obok sejmu. Czy śledztwo w tej sprawie przyniesie efekty?

– W sumie stan zdrowia jest dobry nie licząc tych wybitych zębów – powiedział nam Maciek. – Obdukcje została wykonana i mam nadzieję, że policja zajmie się przykładnie znalezieniem sprawców pobicia i kradzieży dużej kwoty pieniędzy. Bardzo wszystkim dziękuję za okazaną mi pomoc. Wszystkie ruchy „opozycji chodnikowej” solidarnie okazały mi wsparcie.

W nocy z niedzieli na poniedziałek na śpiącego pod namiotem Bajkowskiego napadło prawdopodobnie dwóch napastników. Działo się to około sto metrów od budynków sejmowych pośród miasteczka wolności zbudowanego tu przez działaczy OSA, na skrzyżowaniu ulic Wiejskiej i Matejki. Podczas napadu skradziono saszetkę z pieniędzmi z około sześcioma tysiącami złotych. Środki te to pieniądze na prowadzenie pikiety oraz prywatne pieniądze Bajkowskiego. Najsmutniejsze jest jednak to, że napastnicy wybili opisywanemu działaczowi dwa przednie zęby. Atak był błyskawiczny, napastnicy rozpoczęli od ciosów, aby obezwładnić ofiarę, po czym ukradli pieniądze i uciekli. Pościg ofiary za nimi na niewiele się zdał.

Od razu pojawił się pomysł na zgromadzenie pieniędzy dla Bajkowskiego. Planowane jest sfinansowanie dwóch implantów zębowych oraz przekazanie utraconej gotówki. Potrzebne na ten cel szesnaście tysięcy zostało ekspresowo zgromadzone podczas zrzutki publicznej. Ludzie dobrej woli, ludzie przyzwoici są jeszcze na świecie i zawsze wspomogą ofiarę bandytyzmu.

To byli zbóje bez honoruSzkoda mi strasznie Maćka.Wszyscy go znają pewnie jest jednym z niewielu który nie obraża się…

Posted by Jan Strychalski on Monday, May 14, 2018

Gdzie była policja?

Polub Skwer na facebooku

Teraz można zwrócić oczy na działania policji, która ma za zadanie ustalić i schwytać sprawców. Podczas feralnej nocy wezwany patrol pojawił się na miejscu napadu dopiero po dwudziestu minutach, pomimo, że sejm jest obecnie chyba bardziej oblegany przez służby mundurowe, niż przez obrońców konstytucji i demokracji. Nie trzeba dodawać, że te dwadzieścia minut pozwoliły na skuteczną ucieczkę bandytów. Najbardziej jednak dziwi w tym wszystkim miejsce i czas napaści. Nie trzeba być specjalistą w dziedzinie bezpieczeństwa, aby wiedzieć, że miejsca takie jak okolice najważniejszych budynków w państwie są dokładnie monitorowane. Tym bardziej w godzinach nocnych, gdzie potencjalnie ruch pieszy i samochodowy jest znacznie mniejszy niż w dzień, można bardzo dokładnie ustalić wizerunki napastników. Innymi słowy koło sejmu nie warto parkować w niedozwolonym miejscu, ale trzeba być już idiotą, aby na kogokolwiek napadać. W dużych miastach kamery, czy tego chcemy, czy też nie chcemy towarzyszą nam na każdym kroku. Na podstawie monitoringu policyjnego istnieje możliwość określenia trasy jaką przybyli na miejsce napadu sprawcy oraz oczywiście trasę ucieczki, nie mówiąc o takich szczegółach jak numery rejestracyjne pojazdów których ewentualnie używali.

Mam nadzieję, że będą równie skutecznie działać jak w wypadku śledztwa dotyczącego oplucia drzwi do biura poselskiego posła Grzegorza Wojciechowskiego w Piotrkowie. 11 zgłoszeń o opluciu drzwi do biura posła otrzymała tamtejsza policja. Idąc po nitce do kłębka pobrali już próbki śliny i teraz na podstawie badań DNA typują sprawców. Czy wszystkich „lokalsów” czy turystów – nie wiadomo. Jeśli będziecie w Piotrkowie uważajcie gdzie plujecie, ponieważ można trafić za kratki.

Czy sprawcy mogą spać spokojnie?

Oprawcy Bajkowskiego nie powinni spać spokojnie, bo policja będzie chciała sprawców ująć… – tak wierzy tylko osoba naiwna. Jeszcze niedawno podczas kontrmiesięcznic można było uznać, że policjanci niechętnie podchodzą do pilnowania deptania demokracji i robią wszystko, aby powiedzmy nie popisywać się zbytnio w swoim fachu. Czasy mamy jednak dość dynamiczne i dzisiaj wśród policjantów widać już wpływ oddechu prezesa na plecach.

Bajkowski wyleczy się z obrażeń jakie odniósł. Zrzutka na jego rzecz przyniesie prawdopodobnie spodziewany skutek i będzie mógł odzyskać środki jakie utracił. Z czasem, co może dziwnie zabrzmi, odzyska również zęby, pomimo, że sztuczne. Wszystko wróci do pozornego ładu, jednak gdzieś może pojawić się pytanie, czy przypadkiem nie mieliśmy okazji doświadczyć pierwszej poważnej napaści na tle politycznym? Rabunek mógł być tylko przykrywką dla całego zajścia, chociaż sprawcy mogą nie zdawać sobie sprawy, że rozbój w naszym prawie karnym jest bardzo wysoko oceniany jeśli chodzi o ewentualny wyrok sądowy. Pobicie jest znacznie mniej spektakularnym wyczynem.

Zbyszek Wolski