Shame of Poland, czyli być na pasku Kaczyńskiego

Shame of Poland
Grafika - Obywatel Janek
polecamy

Bez żartów i bez złudzeń, to się dzieje naprawdę; bezwolne marionetki zrobią wszystko. Tak jak z kaprysu prezesa obniżyli sobie pensje, tak przy następnej okazji zawieszą jakiś kawałek Konstytucji, argumentując, że swego czasu został nieprawnie uchwalony.

Przeforsowane przez prezesa JK idiotyczne i bez sensu obniżenie parlamentarnych i samorządowych uposażeń w reakcji na szemrane ministerialne nagrody przyznane sobie przez pisowski rząd jest przedmiotem kpin, żartów i drwin.

Tymczasem nie powinno być wcale do śmiechu. Tak naprawdę to Jarosław Kaczyński dobitnie udowodnił, że ta poselsko-senatorska zbieranina PiS & Co jest jego bezwolnym narzędziem, gotowym do wypełnienia wszelkich poleceń Wielkiego Sternika, Męża Stanu, Proroka Jedynej Prawdziwej Polski, Geniusza Żoliborza.

Jeśli powie skaczcie, to skoczą – nawet na główkę do basenu bez wody. Jeśli powie, że sól jest słodka – to przytakną, gotowi zapewniać, że zawsze taka była.

Jeśli każe uchwalić ustawy detronizujące Stanisława Augusta i Katarzynę Wielką – uczynią to z entuzjazmem, bełkocząc o akcie sprawiedliwości dziejowej.

Zrobią wszystko – ci wybrańcy narodu, marionetki bez charakteru, byleby tylko nie rozgniewać Prezesa, byle nie popaść w Jego niełaskę, byle tylko nie zmarszczył brwi i nie wykreślił z list wyborczych.

Bezwolne marionetki stanowią prawo pod dyktando Wodza. Sejm i Senat stają się niczym zniszczone przez PiS stadniny arabskich koni.

W miejsce Pride of Poland przychodzi Shame of Poland.

Ludwik Turko

Polub nas na Facebooku