16.06 – jesteśmy na spotkaniach PiS

zainteresowanie spotkaniami PiS
polecamy

Siłowe rozwiązania były nie tylko proponowane przez zwolenników PiS, ale wdrażane w życie. Do tego – 8 osób na spotkaniu z posłem Mularczykiem, a Piotrowicz przed suwerenem ucieka najpierw do klasztoru a potem do Gaci.

Minister Krzysztof Jurgiel złożył dziś ze względów osobistych rezygnację ze stanowiska Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi – poinformowało biuro prasowe resortu rolnictwa. Ostatnio pisaliśmy o jego spotkaniu z niezadowolonymi rolnikami podczas tour #PolskaJestJedna. Czy jego dymisja jest wynikiem „niewygodnych” pytań, które coraz częściej słyszał?

Co działo się w sobotę podczas tych spotkań? W Rzgowie budynku Ochotniczej Straży Pożarnej pojawili się posłowie Waldemar Buda i Łukasz Schreiber. Na spotkanie z posłem Budą marzącym o fotelu prezydenta w Łodzi wybrał się Jerzy wraz z Beatą. – Uzmysłowiłem sobie, że taki język i taką demagogię słyszałem ostatnio w ‘68 roku – twierdzi mężczyzna. – Jaruzelski w stanie wojennym zdecydowanie mniej kłamał.

Tłumów nie było, choć jak się później okazało zwolennicy PiS byli bardzo „energiczni”. Fot. Joanna

Było o rządach PO, o ministrze finansów Rostowskim („ma obywatelstwo brytyjskie”), o niskich za PO emeryturach i „dobrej zmianie” w tym obszarze, którą uczynił PiS. Słowa „każdy jest ułomny, każdy popełnia błędy” wypowiedziane przez Posła Budę, odnosiły się do… PO, a nie nagród dla rządu premier Szydło. Było o 500+, ale gdy padły krytyczne uwagi, że niszczy rynek pracy w Polsce i że zabiera wiele młodych kobiet z rynku pracy, ucząc nieudolności i niechęci do jej poszukiwania, odezwali się zwolennicy PiS. – Zapytałabym o wiele więcej spraw – mówi Beta – ale klakierzy tworzyli wokół nich takie korowody i taki krzyk, że dałam sobie spokój. Im oczywiście pan radny pilnujący porządku nie zwracał uwagi. Obok posła stała pani w czerwonej bluzce i pan radny w szarym garniturze, broniąc go własną piersią do końca spotkania.

Jerzy dopowiada: – Podczas dzisiejszego” spotkania” jeden z rozmówców, zwolennik PiS powiedział coś, co mnie zmroziło; stwierdził, że powinna polać się krew, a wtedy będzie dobrze. Doszło też do próby uderzenia kolegi i szarpaniny…

Stanisław Piotrowicz miał się spotkać z suwerenem w Jarosławiu na Podkarpaciu. Miejsce wybrano nieprzypadkowo – rozmowę z Polakami zaplanowano w klasztorze Sióstr Benedyktynek. W rozmowach z politykiem PiS chcieli uczestniczyć członkowie grupy Rebelianty Podkarpackie. To oni podczas spotkań z ministrem Mariuszem Błaszczakiem oraz wicemarszałkiem Sejmu Ryszardem Terleckim zadawali „niewygodne pytania.” Jednak w pewnej chwili zaproponowano wyjście na modlitwę i część osób wraz posłem PiS tylko udali się w głąb budynku. „Otwarte” spotkanie odbyło się więc w zupełnie innym miejscu i uczestniczyła w nim wybrana grupa osób popierająca aktualny rząd.

Członkowie grupy Rebelianty Podkarpackie nie odpuścili i pojechali za nim do Gaci w powiecie przeworskim. Spotkanie rozpoczęło się od przemówienia posła, który rozpoczął od kwestii „mediów zagranicznych” w Polsce szkodzących polskiej racji stanu.

Gdy w Niemczech jakiś lat temu Brytyjczycy chcieli kupić jedną z gazet, rozpoczęła się dyskusja w mediach, że wykup stanowił zagrożenie dla niemieckiej racji stanu – mówił. – Po co one są tutaj? Po to żeby na bełtać głowie i my musimy być mądrzy. Po to się spotykamy z Polkami i Polakami, żeby mówić, że po raz pierwszy jest taki rząd, który zmierza do tego, aby Polska była suwerenna i silna. A oni odpowiadają że walczą z rządem. A przecież ten rząd nie wziął się znikąd; on się wziął z woli wyborców.

W dniu 16.06.2018r. prokurator stanu wojennego ,,uświadamiał" mieszkańców gminy Gać, jak powinna wyglądać ,,praworządność " w państwie PiS.

Posted by Waclaw Hawrys on Saturday, June 16, 2018

 

Nikt tu cię nie chce słuchać! Czego tu szukasz? – usłyszała nauczycielka, która zapytała posła Stanisława Piotrowicza o reformę edukacji. Podkreślała, że za szybko została wprowadzona, i że w  roku 2019 rok dojdzie w szkołach do kumulacji roczników. Zapytała, gdzieś pomieszczą się dzieci z tzw. „podwójnego” rocznika i co PiS i ministerstwo zamierzają zrobić, by dać dzieciom równe szanse? Zwolennicy PiS próbowali ją zagłuszyć.

Poseł Arkadiusz Mularczyk, który w ubiegły weekend spotkał się z mieszkańcami Opolszczyzny, straszył ich („Polacy nie mają takich praw w Niemczech, jakie mają Niemcy w Polsce”) i manił pieniędzmi („Jest pełne zrozumienie i akceptacja dla problematyki odszkodowań wojennych, że sprawa jest nieuregulowana, niezałatwiona, a powinna.”), nie może zaliczyć tej soboty do udanej. Na spotkaniu z mieszkańcami w gminy Niedźwiedź w Małopolsce pojawiło się 8 osób. I dla ośmiu osób zrobił wykład o „złych Niemcach” – Niemcy dzisiaj nie mają moralnego prawa do tego, żeby innych pouczać o demokracji czy prawach człowieka, dopóki sami nie uregulują swoich zobowiązań.

Leszek Żarnowiecki

#PolskaJestJedna #BoNamSięNależy #PISancjum

1 i 2.06 – jesteśmy na spotkaniach PiS

Polub nas na Facebooku