Morawiecki i opozycja chodnikowa – dwie wizyty w Radzie Europy

Kilka dni trwała wizyta przedstawicieli obywatelskich ruchów opozycyjnych w Strasburgu, którzy opowiadali o stanie praworządności w Polsce. W tym samym miejscu niemal tydzień później podczas środowego przesłuchania Morawieckiego, przyjęto nasz punkt widzenia, a nie premiera naszego kraju.

Wczorajsza debata, podczas której Morawiecki mówił swoje, a większość parlamentarzystów – swoje, była świetnie przygotowana. Nie ze względu na jego wystąpienie, ale na parlamentarzystów pochodzących z Hiszpanii, Niemiec, Belgii czy Łotwy, którzy doskonale wiedzieli, co mówią i do kogo mówią.

Takie obrazki obejrzeli nie tylko europarlamentarzyści, ale też widzowie na całym świecie.

Premier swoje, „zagranica” swoje

Przypomnijmy, że wczoraj z ich ust padły zarzuty dotyczące łamania prawa w Polsce na różnych polach, głównie jeśli chodzi o sądy. Rozpoczął wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Valdis Dombrovskis, który powiedział; „Dlatego jeśli występuje systemowe zagrożenie dla rządów prawa, nie możemy po prostu odwrócić wzroku i mówić, że to jest sprawa czysto krajowa. Jeżeli osłabia się podział władzy w jednym kraju czy podważa system wymiaru sprawiedliwości w innym, to ma to wpływ na całą Wspólnotę. (…) Mam nadzieję, że (….) nie będzie tak, że 40 procent polskich sędziów zostanie zastąpionych”.  Przewodniczący liberałów Guy Verhofstadt: „Poddanie sędziów kontroli politycznej nie jest częścią europejskich wartości”.

Wtórowali mu inni: „Zawróciliście Polskę z drogi wolności i demokracji”, „Jest Polska demonstrantów, ludzi, którzy wyszli na ulice”, „Proszę nie niszczyć swojego kraju”.  Z ust jednego z niemieckich polityków usłyszeliśmy o dorobku Konstytucji 3 Maja i o niszczeniu go przez rząd PiS, a przecież „to nie Europa wprowadziła demokrację w Polsce, a Polska wprowadziła demokrację w Europie” i jeszcze apel o „powrót Polski do rodziny demokratycznych krajów”.

NA NASZYM FANPEJDŻU ZNAJDZIESZ WIĘCEJ RELACJI. DOŁĄCZ! – https://www.facebook.com/skwerwolnosci/

„Czy pan reprezentuje państwo polskie czy rząd PiS?” zapytał dramatycznie Manfred Weber, mówiąc wcześniej o Polsce do tej pory opierającej się „na wartościach i koncepcjach Lecha Wałęsy i Jana Pawła II. Podziwiamy to, co oni zrobili dla Polski i dla Europy.”

Atakujący wprost Morawieckiego eurodeputowani nie dali się zwieść póki co cudownym mirażom roztaczanym przez niego (cytat: „Sztuczna inteligencja, machine learning, Big Data, przemysł 4.0 to są drogi, które mogą dać nowy impuls naszej gospodarce.”). Nie uwierzyli w jego przemówienie zawierające insynuacje i przeinaczenia (cytat: „Niektórzy moi towarzysze broni zostali zamordowani, wielu spędziło długi czas w więzieniu. Czy wiecie, że ci sędziowie z czasów stanu wojennego, którzy wydawali haniebne wyroki, są w bronionym przez was Sądzie Najwyższym?” – sędzia Iwulski, którego dotyczyło to pytanie, w latach 80 orzekał w sprawach karnych dotyczących zwykłych przestępstw, a w jedynym procesie politycznym był w składzie sędziowskim, ale głosował za uniewinnieniem oskarżonego zgłaszając zdanie odrębne – wyjaśnienie redakcji).

Spotkanie z członkiem parlamentu austriackiego, Wernerem Amon, który jest pozytywnie nastawiony do Polski i rozumie naszą trudną sytuację.

Opozycja mówi jak jest…

Europarlamentarzyści byli doskonale zorientowani w tym co dzieje się nad Wisłą. Skąd taka wiedza? Ponad tydzień temu za sprawą Fundacji „Otwarty Dialog” Julie Walecka, reprezentantka Przystani „OKO”, Arek Szczurek z OSA i Bartosz Kramek z Fundacji Otwarty Dialog pojechali do Strasburga. Podczas rozmów w  kuluarach w trakcie posiedzenia Zgromadzenia Parlamentarnego RE opowiadali o tym, jak łamana jest praworządność. Niemcy, Irlandia, Austria, Islandia, Grecja, Finlandia, Szwecja, Wielka Brytania, Francja, Holandia, Ukraina, Belgia i Dania – z przedstawicielami tych krajów spotkali się w siedzibie Rady Europy.

Julie mówi, że jest ogromna świadomośc sytuacji w Polsce, ale ich opowieści o tzw „opozycji ulicznej” i zaangażowaniu zwykłych ludzi, było dla wielu eurodeputowanych zaskoczeniem i wzbudziło ich szacunek. Wg jej słów deputowanych trochę dziwił brak mocnej i jednoznacznej reakcji opozycji parlamentarnej, ale o tym czytali w raportach swoich ambasad.

Jacque Maire jest zastępcą przewodniczącego Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Francji, członkiem partii En Marche. Z głębokim zainteresowaniem wysłuchał naszych informacji o reformach systemu prawnego w Polsce i ich konsekwencjach.

Podczas kameralnych spotkań można było więcej przekazać niż na sali plenarnej. – Wizyta dała nam szansę na spotkanie z reprezentantami 13 krajów, polskimi posłami i doradcą Komisarza ds praw człowieka – mówi Julie Walecka. – Staraliśmy się przekazać maksimum wiedzy o sytuacji w Polsce, łamaniu Konstytucji i działaniach „opozycji chodnikowej”. Wielu z naszych rozmówców było zaskoczonych słysząc, ile grup organizuje protesty na ulicach, i że wbrew oficjalnej propagandzie, sprawy związane z rządami prawa są niezwykle istotne dla Polaków. Słuchali nas z uwagą, czasami reagowali emocjonalnie, kiedy mówiliśmy o represjach wobec demonstrantów czy sędziów. Uczestniczyliśmy z Arkiem w specjalnym panelu poświęconym Węgrom, Serbii, Polsce i Chorwacji. Przykre, że zaliczono nas do grupy krajów określanych jako „ill democracy”.

Grecki deputowany Evangelos Venizelos jest profesorem prawa, dobrze znającym problemy TK, sędziów i sądów. Doskonale orientował się w sytuacji, natomiast zaskoczyła go aktywność „opozycji ulicznej”.

Oprócz spraw polskich omawiano bardzo trudną sytuację opozycjonistów z Kazachstanu. – Niektórzy z nich są nawet poddawani torturom – kontynuuje Julii. – Kiedy wyjeżdżaliśmy ze Strasburga, dotarła do nas zapowiedź Komisji Europejskiej o wysłaniu wniosku do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. O tym także rozmawialiśmy z europejskimi parlamentarzystami. Wizyta, do której doszło z inicjatywy fundacji, uświadomiła nam, że Europa potrafi być solidarna. Mówiliśmy o naszych protestach, akcjach i manifestacjach. Zapraszaliśmy do odwiedzenia wszystkich namiotów pod Sejmem. Miłe i szczere były życzenia wytrwałości i sukcesu dla wszystkich, którzy protestują w Polsce w obronie praworządności.

To była już czwarta misja tego typu organizowana przez Fundację w sprawie Polski. W trzech wcześniejszych udział wzięli adwokaci z Wolnych Sądów, Anna Prus z WSK, Robert Hojda z Przystań OKO, aktor Krzysztof Pieczyński oraz Joanna Cuper z Rebelii Mazovia, która w marcu 2018 w Paryżu mówiła parlamentarzystom z Rady Europy o prześladowaniach społeczeństwa obywatelskiego w związku z ich działalnością uliczną. Na jej zaproszenie, Parlamentarzyści grupy holenderskiej Wiosennej Sesji NATO, spotkali się w namiocie OSA w Miasteczku Wolności z aktywistami ruchów prodemokratycznych. Jest to dowód na to, że takie misje mają sens i przynoszą efekty.

Podziękowania należą się Joannie Cuper za przygotowanie misji oraz Paoli Gaffurini z biura Fundacji w Brukseli, która przygotowała bardzo obszerny plan spotkań, i to z naprawdę znaczącymi parlamentarzystami z EU i z poza niej.

Anna Dysińska

Fot. Julie Walecka

Polub nas na Facebooku