Być ateistką…

„1. Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione. 2. Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym….” – art. 25 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Na początku muszę państwu coś wyznać. Muszę państwu wyznać coś, co bardzo wielu ludzi w Polsce obawia się wyznać. Muszę państwu wyznać, że jestem ateistką. I muszę też powiedzieć, że jestem z tego powodu w Polsce dyskryminowana. Z tego powodu dyskryminowane są przez polską szkołę moje dzieci. I nie trwa to od czasu, kiedy PiS objął rządy, tylko trwa to odkąd pamiętam.

Lech Wałęsą:”Wielu ludzi nie poszło do wyborów, bo twierdziło, że nie ma na kogo głosować. A jeden ksiądz wiedział i pociągnął ludzi do wyborów.” Fot. Renata Zawadzka-Ben Dor

Art. 25 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (która jest właściwie jedyną gwarancją praw takich osób jak ja, ponieważ Państwo polskie nie uznaje ateizmu za światopogląd równoważny religii) gwarantuje nam bezstronność władz w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych oraz zapewnia swobodę ich wyrażania.

 

Niestety, przepis ten nie jest i nigdy nie był należycie przestrzegany:

  • krzyże wszechobecne w szkołach i urzędach
  • ceremonie państwowe z religijną oprawą
  • szeroki strumień pieniędzy płynący w stronę Rydzyka
  • finansowanie Świątyni Opatrzności Bożej
  • setki nieruchomości oddane za bezcen
  • religia w szkole opłacana z budżetu państwa
  • prawie całkowite zwolnienie kościoła z podatków
  • brak obowiązku ewidencjonowania dochodów…… i tak dalej i tak dalej.
Polub nas na Facebooku

Najwyższy czas otworzyć oczy. Bo to właśnie naruszenia świeckości Państwa, dokonywane przez wszystkie kolejne ekipy rządzące w imię doraźnych, politycznych korzyści, stworzyły PiS-owi warunki do otwartego, bezczelnego paktu z Kościołem. Toksycznego sojuszu tronu i ołtarza. 10.000 parafii zaprzęgnięto w machinę pisowskiej agitacji. Z ambon grzmią nawoływania do jedynie prawidłowych postaw wyborczych i udziału w demonstracjach poparcia. W zamian kościół może żądać. Np. krwi kobiet. I współpraca kwitnie.

Na szczęście mamy sądy i konstytucję. Walka z klerykalizacją życia publicznego i bezkarnością duchownych, choć trudna, jest nadal możliwa. Przykłady: Kilka miesięcy temu CBA przekazało do prokuratury sprawę tajemniczych limuzyn Tadeusza Rydzyka. W odpowiedzi na motywowane religijnie wprowadzenie recept na antykoncepcję awaryjną powstał obywatelski ruch Lekarze Kobietom, który 7 dni w tygodniu, 24h na dobę pomaga kobietom w potrzebie. Wreszcie Grażyna Juszczyk, nauczycielka z małego miasteczka, która wygrała samodzielną sądową batalię ze szkołą w sprawie obecności krzyża w pokoju nauczycielskim.

Jest w Polsce wielu bohaterów walki o świeckość Państwa, zarówno ludzi, jak i organizacji. Ale co z nimi będzie, jeśli padną sądy? Kto nas ochroni przed wartościami chrześcijańskimi używanymi jak Młot na Czarownice?

3. Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra wspólnego.
4. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem Katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i ustawy.
5. Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a innymi kościołami oraz związkami wyznaniowymi określają ustawy uchwalone na podstawie umów zawartych przez Radę Ministrów z ich właściwymi przedstawicielami. – art. 25 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Świeckość jest jednym z filarów demokracji, bo bez rozdziału kościoła od państwa nie ma mowy o ochronie praw człowieka. Przykład z wczoraj – na żądanie kleru odwołano festiwal heavy metalowy w Piekarach Śląskich, bo duchownym nie spodobali się wykonawcy i miejsce koncertów wykorzystywane wcześniej na msze polowe. To przejaw cenzury religijnej, ograniczającej wolność twórczości artystycznej.

Być ateistką
Bożena Przyłuska – autorka przemówienia Fot. Renata Zawadzka-Ben Dor

Inny przykład – pisowski projekt rozporządzenia, które umożliwia powierzenie wychowawstwa katechetom. Prawdopodobnie taka właśnie zmiana, przyprawiająca tysiące rodziców o gęsią skórkę, zostanie wprowadzona od nowego roku szkolnego. To przecież oczywiste złamanie art. 53 Konstytucji.

Takich przekroczeń jest mnóstwo i niestety coraz więcej. A państwo koroduje.

Kilka dni temu powołana niezgodnie z Konstytucją i obsadzona reżimowymi politykami KRS wcieliła się w rolę episkopatu i zaopiniowała negatywnie zaproponowaną przez klub Nowoczesna ustawę o związkach partnerskich jako niezgodną z wartościami chrześcijańskimi…

A do Sądu Najwyższego właśnie wchodzą ławnicy z misją chrystianizacyjną…
Jeśli nie obronimy sądów, staniemy się wkrótce państwem w pełni wyznaniowym i cofniemy się cywilizacyjnie już nie do XX, ale do XIX wieku. Czy możemy na to pozwolić?

NIE POZWOLIMY, SĄDY OBRONIMY!

Bożena Przyłuska

Przemówienie i zdjęcia z manifestacji 4 lipca przed Sądem Najwyższym w Warszawie.

NA NASZYM FANPEJDŻU ZNAJDZIESZ WIĘCEJ RELACJI I CIEKAWYCH MATERIAŁÓW. DOŁĄCZ I ZAPROŚ ZNAJOMYCH! – https://www.facebook.com/skwerwolnosci/