Rzecznik Naszych Praw, czyli lepszego człowieka nie ma…

Fot. Waldemar Andrzej Jóźwiak

Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich – obrońca praw moich, twoich i „ich” (tak, „ich” także). Był w piątek gościem spotkania na Open’er Festiwal. Jego kadencja upłynie we wrześniu 2020 r. podobnie jak prezes SN Małgorzaty Gersdorf. I podobnie jak na nią, na niego też trwa nagonka.

30 czerwca 2016 r. – tę datę pamiętam nie „tylko” dlatego, że mam to na piśmie. Wieczorem tego dnia graliśmy wtedy z Portugalią o półfinał Euro 2016. Kiedy Rzecznik usłyszał, że przyjechałem aż z Opola, spytał: „A Pan dzisiejszego meczu nie ogląda?” Oczywiście oglądałem – spałem wtedy w Warszawie i wracałem dopiero nazajutrz. Kawał naprawdę dobrej piłki. To był dobry i mądry dzień…
Spotkanie miało tytuł „Adwokat – obrońca praw człowieka” i zostało zorganizowane przez Sekcję Praw Człowieka przy Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie. Nie byłem jeszcze wtedy członkiem jakiejkolwiek Komisji ani Rady – po prostu założyłem garnitur, wsiadłem w auto i sobie pojechałem. Nikogo nie „znałem”, wszedłem sobie do Biura RPO, usiadłem gdzieś z tyłu sali i słuchałem… To był czas, kiedy w naszym kraju działo się już źle, a ja zacząłem jeździć „wszędzie” (na przeróżne kongresy i konferencje – oprócz, rzecz jasna, protestów). Chciałem dowiedzieć się, czy i co można zrobić. Nie godziłem się bowiem (i nadal nie godzę) na ordynarne łamanie prawa. Potem wydarzyło się „wszystko”…

Dlaczego o tym piszę?

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich było organizatorem pokazu filmu pt. „Historia Ireny Sendler” oraz dyskusji panelowej zatytułowanej „Historia Ireny Sendler – Przeszłość i Teraźniejszość”, Warszawa 2016. Fot. Paweł Arczewski

Chciałbym, żeby dla wszystkich stały się jasne pewne podstawowe rzeczy. Na przykład taka, że przecież każdy może. To nie jest jakiś zamknięty i niedostępny dla „zwykłych” ludzi świat. Owszem, jestem prawnikiem – młodym adwokatem „z prowincji”. Wynika z tego jednak tylko tyle, że nieco więcej rozumiem z tego co widzę i słyszę na takich spotkaniach. Choć i tak wszyscy (my prawnicy) się bardzo staramy (i jest to jeden z głównych wniosków ostatnich lat), żeby mówić „po polsku”.

Posted by Adam Bodnar on Saturday, December 30, 2017

 

Ostatnie tygodnie to czas równie wzmożonych, co niesprawiedliwych ataków na naszego Rzecznika Praw Obywatelskich. Bryluje w tej materii niejaki pan Muszyński – autor słynnych „zdań odrębnych” do postanowień pewnej konstytucyjnej instytucji RP. Nie czas i nie miejsce na ocenę ich ewentualnej prawnej istotności, a nawet dopuszczalności… Funkcjonujemy bowiem w sferze faktów, nie prawa.

Celem „zdań odrębnych” jest deprecjonowanie Adama Bodnara. Podważenie jego merytorycznych i etycznych predyspozycji do sprawowania konstytucyjnej funkcji Rzecznika Praw Obywatelskich. Tymczasem, dr Bodnar stale dowodzi, że nie ma obecnie lepszego człowieka, który mógłby sprawować rolę polskiego ombudsmana.

RPO odwiedza nie tylko warszawskie studia telewizyjne. Od niemalże trzech lat praktycznie dzień w dzień jeździ po naszym kraju i spotyka się z Obywatelkami i Obywatelami – przede wszystkim jest bowiem Rzecznikiem Naszych Praw. Oprócz kwestii absolutnie kardynalnych (jak Konstytucja, TK czy SN) jego zainteresowanie koncentruje się na „prozaicznych” problemach prawnych każdej i każdego z nas. Każdy może przyjść na spotkania z Rzecznikiem i powiadomić go o swoim prawnym problemie. Dr Bodnar nieustannie jeździ po całej Polsce, notuje te pytania, naprawdę myśli nad odpowiedziami i ich udziela. Wiem, widziałem i słyszałem.

Adam Bodnar pojawił się w Poznaniu na spotkaniu organizowanym w styczniu 2018 przez Łańcuch Świata i Iustitia Polska – „Polish Judges”. Tematem debaty była sytuacja sądownictwa w Polsce.

Pobrałem sobie także publiczne sprawozdania RPO za lata 2015-2017. To są opasłe tomiska! Łącznie prawie 2000 stron, a żadne słowo nie jest tam zbędne. Oczywiście, nikt nie byłby w stanie zrobić tego wszystkiego sam – pełną parą pracuje cały podległy RPO Urząd. Pomimo faktu, że świadomie i stale zmniejsza się budżet tego akurat Biura (o tym decyduje Sejm RP – nasi politycy).

Wracając do pana Muszyńskiego i jego twórczości – o ile merytoryczna aktywność Rzecznika Praw Obywatelskich stale wzrasta (naprawdę nie wiem, jak on to w tych warunkach robi), o tyle dokonania instytucji nazywanej „trybunałem konstytucyjnym” z roku na rok dramatycznie wręcz maleją. Zniszczeniu uległ też niestety „prestiż” tego niegdyś tak bardzo szanowanego Sądu… Wystarczy spojrzeć na strony internetowe RPO i TK, poczytać je i wyciągnąć samodzielnie wnioski – polecam!

Z uwagą przeczytałem wystąpienie byłych Rzeczników Praw Obywatelskich. Profesor Ewa Łętowska, Profesor Adam Zieliński i Profesor Andrzej Zoll jednoznacznie i mocno wzięli w obronę swojego obecnego następcę. Wiem także, że mój samorząd wspiera Adama Bodnara. Myślę, że każdy Wolny Człowiek ma świadomość wartości RPO i jest mu wdzięczny. Dr Adam Bodnar „robi swoje” – w wyważony sposób, ale też absolutnie bezkompromisowo. Za to go podziwiam, bardzo szanuję i mocno mu dziękuję. Myślę, że nie tylko ja “tak mam”.

Jacek Różycki

Polub nas na Facebooku