Swastyka i symbol falangi królowały w stolicy

polecamy

Kilkadziesiąt osób z ONR i Młodzieży Wszechpolskiej przeszło we środę ulicami Warszawy. Na blokadzie na Nowym Świecie, a potem pod Kolumną Zygmunta czekali na nich przeciwnicy nacjonalizmu. Policja w sposób brutalny interweniowała, doszło także do zatrzymań protestujących.

Swastyka i rodło w stolicy - blokady marszu nacjonalistów
Fot. Katarzyna Pierzchała

Marsz „IV Marsz Zwycięstwa Rzeczypospolitej” rozpoczął się spod Muzeum Wojska Polskiego, a doszedł do Placu Zamkowego. Do promocji swoich poglądów wykorzystali dzień Wojska Polskiego i katolickie święto maryjne. Pomimo mobilizacji, która trwała na nacjonalistycznych stronach internetowych a także portalach społecznościowych, frekwencja była niewielka. – Kiedy zebrali się pod Muzeum Wojska Polskiego dokładnie policzono, że było ich 80, a Nowym Światem maszerowało nie więcej niż 100-120 – twierdzi Jacek Rakowiecki, uczestnik blokady. Tym samym zaprzecza informacjom podanym przez organizatorów marszu i policji. – Co najmniej tyle samo było nas – antyfaszystów, ale byliśmy szybsi i – mimo kotłów czy zatrzymań w różnych miejscach na szlaku – właściwie wszechobecni. 

Posted by Obywatele RP on Wednesday, August 15, 2018

Swastyka i rodło w stolicy - blokady marszu nacjonalistów
Fot. Katarzyna Pierzchała

 

Narodowcy krzyczący „Cześć i chwała bohaterom” „Cud nad Wisłą pamiętamy, komunistom żyć nie damy”, „Lance do boju, szable w dłoń, i bolszewika, goń, goń, goń!”, „Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę!” „Tylko Polska katolicka!” nie przeszli przez pierwszą blokadę – policja skierowała ich przez pobliskie ulice Foksal i Kopernika. Próby jego blokady były brutalnie likwidowane przez funkcjonariuszy policji ochraniających marsz, tylko dlaczego policjanci szarpali się z protestującymi już po przejściu oenerowców? Poseł Michał Szczerba, który był świadkiem wydarzeń oraz je filmował, próbował interweniować podczas bezzasadnej akcji. Do szarpaniny doszło w bramie, gdy nacjonaliści byli już daleko.

"W bramie" Nowy Świat 34 #BosoPrzeciwNacjonalizmowi

Już na początku przemarszu nacjonalistów padły pod adresem kontrmanifestacji słowa "RAZ SIERPEM,RAZ MŁOTEM CZERWONĄ HOŁOTĘ".-CHYBA NIKOMU NIE TRZEBA TŁUMACZYĆ,CO TEN ZWROT ZNACZY…Kto świadomie broni i wspomaga faszyzm powinien natychmiast zostać uznany i osądzony jako wyznawca zbrodniczej ideologii i wydalony ze służby społeczeństwu. Kto nie dochowuje wierności przysiędze, że będzie służył Konstytucji i Narodowi nie zasługuje na szacunek ponieważ splamił mundur sprzeniewierzając się złożonemu ślubowaniu.

Posted by My Naród on Wednesday, August 15, 2018

Chcesz szybciej wiedzieć 
co dzieje się w kraju? 
Polub nasz fanpejdż 
https://www.facebook.com/skwerwolnosci/

Jak podała policja wylegitymowano 50 z 200 protestujących, członków Obywateli RP, Warszawskiego Strajku Kobiet, Odnowy, Queer Solidarni, Inicjatywy Pracowniczej, Pracowniczej Demokracji, ale także sympatyków innych grup opozycji ulicznej. Stali bosy i z białymi różami przed nacjonalistami i policją.

Złamana przez policję ręka w trakcie wynoszenia z blokady marszu nazioli

Posted by Justyna Butrymowicz on Wednesday, August 15, 2018

 

– A mimo to „powitaliśmy” ich pod Kolumną Zygmunta – relacjonuje Jacek. – Byli tak ściśle otoczeni przez policję, że gdyby nie ich flagi na bardzo wysokich kijach, trudno byłoby się domyślić, że pod Zamkiem Królewskim ktoś stoi. Policji skądinąd było na oko ze dwa-trzy razy więcej, niż jednych i drugich manifestantów razem wziętych. 

Jacek także potwierdza „ostry kurs” policji. Jego zdaniem znaczna część funkcjonariuszy trzymała pałki bojowe w rękach, a nie przytroczone do pasków. Inni mówią, że takiego wyposażona (kajdanki) nie było podczas wcześniejszych protestów. 

Swastyki w centrum miasta w ramach "rekonstrukcji" i rozrywki na rocznice Bitwy Warszawskiej i święta Wojska Polskiego. Chyba kogoś pogięło.

Posted by Jan Śpiewak on Wednesday, August 15, 2018

Przed Grobem Nieznanego Żołnierza w stolicy w ramach „spektaklu” zobaczyliśmy faszystowski symbol. To dzieje się naprawdę. Fot. Jarek Marciniak

 

Tymczasem turyści i niedzielni przechodnie obserwowali z kawiarnianych stolików deptanie butami praworządności. A wieczorem niedaleko tych zdarzeń w ramach święta Wojska Polskiego odbył się spektakl. Kto wpadł na pomysł, aby na budynku Dowództwa Garnizonu Warszawa królowała swastyka, nie wiadomo. W tym miejscu podczas okupacji mieściła się siedziba Wehrmachtu, a wizerunek orła na attyce został wówczas zniszczony. Wczoraj w stolicy zatryumfowały symbole nacjonalizmu i faszyzmu.

KW

Fotorelacja Katarzyny Pierzchały

Polub nas na Facebooku