Obserwatorium Wyborcze czeka właśnie na Ciebie!

Tysiące osób są potrzebne do obwodowych komisji wyborczych, a także „wyżej” – do komisji terytorialnych. Muszą obiektywnie ocenić, czy proces wyborczy nie został zakłócony. O tym, jak ważne jest działanie OW, jak działa i kto może się zgłosić, z Marcinem Skubiszewskim rozmawia Katarzyna Wyszomierska.

KW: Czym jest, a czym nie jest OW?

MS: Stowarzyszenie Obserwatorium Wyborcze jako główny cel stawia sobie obronę demokratycznego państwa prawa. Nie jesteśmy związani z żadną opcją polityczną. Członkowie Stowarzyszenia mają różne poglądy, łączy nas przekonanie, że demokratyczne państwo prawa w Polsce wymaga obecnie obrony. Wspólna jest chęć uczestniczenia w jego obronie.

Naszym celem jest bezstronność. Kiedy oceniamy proces wyborczy, a tym właśnie zajmuje się OW, przykładamy duże staranie do tego, aby odnosić się do różnych sił politycznych tak samo, niezależnie od tego, do którego obozu one należą (równy dystans). I to się udaje, a nawet przy okazji lokalnych wyborów i referendów w większości przypadków udało się nam nawiązać całkiem dobrą wymianę informacji i poglądów ze wszystkimi siłami politycznymi. Ale na poziomie ogólnopolskim nie jest równie dobrze: dostaliśmy zaproszenie na KORD, dostaliśmy zaproszenie na spotkanie nowego Komitetu Obywatelskiego, natomiast nikt nas nie zaprosił na żadne spotkanie klubów „Gazety Polskiej”. Jeśli ktoś z klubów „Gazety Polskiej” to czyta – byłbym bardzo wdzięczny za takie zaproszenie.

KW: Czytają nas nie tylko krytycy „dobrej zmiany”, więc może tamta strona odpowie na Twoje zaproszenie. Wróćmy do OW; czy na świecie, a może w Polsce istnieją podobne albo takie same projekty?

MS: Wiodącą organizacją jest Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE (OSCE ODIHR). To biuro od ponad 25 lat organizuje międzynarodowe misje obserwacji wyborów w krajach należących do OBWE (cała Europa, cały były ZSRR, USA i Kanada). Każda z misji składa się z od kilkudziesięciu do nawet dwóch tysięcy osób. W ciągu tych lat biuro wypracowało bardzo wysokiej jakości metodologię pracy, systemy raportowania i podręczniki.

W wielu krajach istnieją obywatelskie (pozarządowe) organizacje prodemokratyczne, które prowadzą obserwacje wyborów. Warto szczególnie wspomnieć o rosyjskiej organizacji Gołos, która działa na dużą skalę, wydaje wysokiej jakości raporty i ma dobrze rozwinięty wewnętrzny system raportowania.

Organizacje pozarządowe zaangażowane w obserwację wyborów w Europie Środkowej i Wschodniej są zgrupowane w EPDE (European Platform for Democratic Election).

W Polsce prowadzone były obserwacje wyborów, zarówno międzynarodowe (z ramienia OSCE ODIHR oraz poszczególnych państw), jak i krajowe (np. Forum Młodych Dyplomatów). Organizacje pozarządowe (na przykład Fundacja Batorego) prowadziły rozmaite analizy, dotyczące w szczególności finansowania kampanii czy też oskarżeń o sfałszowanie wyborów samorządowych w roku 2014. Wszystkie te działania były prowadzone na niewielką skalę (kilkadziesiąt osób) – co nie odbiera im wartości. Działania organizacji pozarządowych w Polsce nigdy nie stanowiły całościowej obserwacji procesu wyborczego (obserwacja głosowania nie była łączona z obserwacją mediów i kampanii). Obserwatorium Wyborcze dąży do stworzenia systemu obserwacji całościowego, na dużą skalę. To jest trudne zadanie.

KW: Jakie korzyści może dać praca tysięcy wolontariuszy Obserwatorium Wyborczego?

MS: Najwięcej osób (tysiące) potrzebujemy do obsadzenia lokali wyborczych, czyli obwodowych komisji wyborczych. Sporo osób potrzeba też do terytorialnych komisji wyborczych, które nadzorują to, co dzieje się w komisjach obwodowych, a następnie sporządzają zbiorcze wyniki wyborów. Potrzebujemy ludzi do obserwacji mediów, kampanii wyborczej, rozmaitych procedur związanych z wyborami (np. losowanie składów komisji wyborczych).

Podstawowym celem Obserwatorium Wyborczego jest sporządzenie całościowej oceny procesu wyborczego z punktu widzenia przestrzegania zasad demokracji i prawa. Taka ocena obejmie zachowanie mediów, kampanię wyborczą, głosowanie, liczenie głosów i rozmaite procedury (np. protesty wyborcze w sądach). Do tego potrzebna jest wielka liczba ludzi w terenie oraz dobry system raportowania. Na pewno nie zaobserwujemy wszystkiego, ale chcemy zobaczyć jak najwięcej.

Nasza ocena procesu wyborczego będzie być może podstawą do podważenia wyników, ale może też być odwrotnie: jeśli przebieg wyborów będzie atakowany bezpodstawnie czy choćby przesadnie, to nasza ocena i zebrane przez nas fakty będą mogły posłużyć do obrony wyników przed takimi atakami. Tak więc wykrywanie naruszeń prawa jest tak samo ważne jak stwierdzane, że w danym fragmencie procesu wyborczego naruszeń nie było.

Ponadto sama obecność naszych obserwatorów polepszy – mam nadzieję – działanie komisji wyborczych. Obecność dobrze wyszkolonego, uważnego obserwatora powinna zmotywować do przestrzegania procedur. Ponadto będziemy zachęcać obserwatorów do zachowania aktywnego: chcemy, żeby w przypadku niewłaściwego realizowania procedur przez komisję wyborczą (co się nierzadko zdarza) obserwator zwracał uwagę na problemy i nie ograniczał się do sporządzenia w milczeniu negatywnego raportu.

Innym ważnym aspektem naszej pracy jest podnoszenie świadomości społecznej. Często powtarzam, że już dziś mamy do czynienia z poważnym oszustwem wyborczym, a mianowicie z masową propagandą na rzecz obozu rządzącego w TVP. Gdy to mówię, spotykam się często z reakcjami w rodzaju „przecież to nie jest oszustwo wyborcze, to ma inny charakter”. Ale zgodnie z metodologią obserwacji, którą OBWE buduje od ponad 25 lat, proces wyborczy należy traktować całościowo i nie można mówić, że nieprawidłowości przy urnie, to oszustwa, a nieprawidłowości w czasie kampanii oszustwami nie są. Wykorzystywanie do propagandy partyjnej TVP, która jest ważną instytucją państwową i na której ciąży ustawowy obowiązek bezstronności, jest poważnym oszustwem wyborczym. Chcemy, aby to doszło do świadomości społecznej.

KW: Od kiedy działacie i jakimi obszarami interesuje się OW?

MS: Interesuję się obserwacją wyborów od roku 2004, kiedy byłem na Ukrainie w ramach misji obserwacyjnej PiS. Impulsem do powstania Obserwatorium Wyborczego była kampania wyborcza Anny Marii Anders w wyborach uzupełniających do Senatu w lutym 2016. Kampanię tę wspierały na dużą skalę instytucje państwowe. Kiedy zwróciłem uwagę ministrowi Mariuszowi Błaszczakowi na to, że takie działanie jest bezprawne, w odpowiedzi wytoczono mnie i czterem innym osobom proces o wykroczenie (zakłócanie porządku), który trwa do dziś..

Obserwatorium Wyborcze funkcjonuje od roku 2016. Obserwowaliśmy rozmaite wybory i referenda lokalne, budujemy zinformatyzowany system raportowania, doskonalimy metody obserwacji (np. formularze oceny audycji w TVP).

KW: Jak wygląda wasza współpraca z grupami? Czy jest to tylko opozycja pozaparlamentarna czy także zgłaszają się osoby niezrzeszone, nie protestujące?

MS: Współpracujemy przede wszystkim z Obywatelami RP i wieloma regionami KOD (niestety współpracy na poziomie ogólnopolskim nie ma, z braku woli ze strony zarządu KOD).  Współpracujemy z warszawskimi grupami Wolna Praga i Przystań OKO. Przystępuje do nas również sporo osób, które nie należą do żadnej politycznej organizacji.

Gdybyśmy działali w Europie Zachodniej, gdzie demokracja jest stabilna, bylibyśmy siłą rzeczy w pełni neutralni politycznie (w szczególności: ani prawicowi, ani lewicowi). Niestety sytuacja w Polsce robi się coraz bardziej wschodnia, a coraz mniej zachodnia: demokratyczne państwo prawa jest atakowane, a obóz rządzący odgrywa w tych atakach dużą rolę. Zupełnie jak w wielu krajach na wschód od Polski – mówię to z wielkim smutkiem, a nawet z przerażeniem. W tej sytuacji obrona demokracji wpycha nas w naturalny sposób w ramiona opozycji.

Kto może zgłosić się do obserwatorium i w jakim charakterze będzie pracował przed w czasie i po wyborach?

MS: Każda osoba zdolna do logicznego myślenia może zostać obserwatorem głosowania i liczenia głosów. Taka osoba otrzyma od nas jednodniowe szkolenie z procedur wyborczych i z naszego systemu raportowania.

Można też być obserwatorem kampanii, szkoleniowcem, koordynatorem, obserwatorem procedur niesądowych. Dla takich osób mamy szkolenia dwudniowe. Dotychczas przeszkoliliśmy ok. 80 osób, kolejne szkolenia w Poznaniu 25-26 sierpnia i we Wrocławiu 15-16 września.

Osoby o silnych nerwach zapraszam do obserwowania audycji informacyjnych w TVP i w Polskim Radio. Będzie do tego jednodniowe szkolenie.

Można być informatykiem (budowa systemu raportowania, nagrywanie audycji TVP i Polskiego Radia), prawnikiem (obserwacja postępowań sądowych), uczestniczyć w pisaniu raportu końcowego. Ale te funkcje wymagają odpowiedniego wykształcenia i/lub doświadczenia. Tu jedno- lub dwudniowe szkolenie nie wystarczy.

KW: Wiem, że spotkamy się we wrześniu w Łodzi na Kongresu Obywatelskich Ruchów Demokratycznych (więcej o programie – https://www.kord.org.pl/). Czy wtedy będziesz zachęcał do przyłączenia się do OW czy to już będzie za późno na zgłaszanie się?

MS: Tak, w czasie kongresu jak najbardziej będzie można zgłosić swój akces. Do obserwacji głosowania i liczenia głosów, a także do objęcia funkcji koordynatora, który taką obserwację organizuje, będzie to idealny moment. Do innych funkcji też można się będzie zgłosić, mimo że kampania jest już w toku: w kampanii najważniejsza jest końcówka, tak więc osoba, która zacznie pracować nawet 7 października, może być jak najbardziej wartościowym obserwatorem kampanii.

KW: Nazwisko, które nosisz, znaczy wiele nie tylko w Polsce, ale także na arenie międzynarodowej. Jak myślisz jak Twój stryj widziałby obecną sytuację polityczną w naszym kraju?

MS: Stryj Krzysztof Skubiszewski, profesor prawa międzynarodowego, był bardzo przywiązany do przestrzegania prawa. To on napisał projekt przepisów obecnej Konstytucji, które zobowiązują Polskę do przestrzegania prawa międzynarodowego i wprowadzają prawo międzynarodowe do polskiego porządku prawnego (tzw. monizm). Zresztą projekt napisany przez Krzysztofa Skubiszewskiego szedł dalej niż to, co ostatecznie uchwaliło Zgromadzenie Narodowe (proponowana pozycja prawa międzynarodowego w polskim wewnętrznym porządku prawnym była jeszcze silniejsza niż to, co uchwalono).

Bardzo aktywnie działał na rzecz zbliżenia Polski z Europą Zachodnią. Uzyskał wprowadzanie ruchu bezwizowego z krajami Europy Zachodniej i utworzenie Trójkąta Weimarskiego – grupy, w której kraj niezbyt bogaty, świeżo wyzwolony spod radzieckiej dominacji, jakim była Polska, uczestniczył jak równy z równym obok Francji i z Niemiec. Podpisał umowy dwustronne z wieloma krajami, m.in. z Niemcami. Uzyskał deklarację Wspólnot Europejskich przewidującą, że Polska i inne kraje Europy Środkowej mogą przystąpić do Unii Europejskiej.

Krzysztof Skubiszewski był motorem podpisania przez Polskę konkordatu ze Stolicą Apostolską – a więc popierał silną pozycję Kościoła w polskim systemie prawnym, która w jakiś sposób wynagradzała Kościołowi lata szykan ze strony komunistycznej dyktatury. Od tego czasu tak wiele się zmieniło: dziś siły polityczne, które wzmacniają pozycję Kościoła, jednocześnie osłabiają związki Polski z zachodem i są przeciwko przestrzeganiu prawa.

KW: Zatem do zobaczenia w Łodzi.

MS: Do zobaczenia!

– – – – – –

Obserwatorium Wyborcze potrzebuje Waszej pomocy. Na stronie https://ow.org.pl znajdziecie więcej informacji o naszych działaniach, a także kompletny formularz zgłoszeniowy, przy pomocy którego będziecie mogli przekazać, co możecie i chcecie robić w ramach Obserwatorium.

OW na Facebooku: Obserwatorium Wyborcze https://www.facebook.com/groups/obserwatoriumwyborcze/

OW prosi o wsparcie finansowe: zrzutka https://zrzutka.pl/z/ow lub rachunek 04 1090 2590 0000 0001 2959 2798 należący do Fundacji Pomocniczej imienia Krzysztofa Skubiszewskiego.

Polub nas na Facebooku