Dzień jak co dzień, czyli grupy w działaniu

Dzień jak co dzień, czyli grupy w działaniu
Fot. Błysk Budzik
polecamy

Znów zdenerwowaliśmy naszego prezydenta witając go okrzykami „Marionetka”, rozmawialiśmy na rynku z mieszkańcami namawiając do udziału w wyborach, stanęliśmy  w obronie wolnych sądów i konstytucji – jako członkowie opozycji nie próżnowaliśmy. Ale nie tylko protestujemy!

Koszalińscy działacze KOD prowadzili w czwartek zbiórkę materiałów szkolnych dla małych uchodźców, którzy przebywają w ośrodkach na terenie regionu. – Zbieramy wszystko to, co przyda się uczniom, czyli zeszyty, kredki, tornistry, plecaki, farby, a także „śniadaniówki” czy strój do WF – mówi Kasia. – Będziemy zbierać je także w sobotę od 11 do 12 w biurze KOD (ul. Piłsudskiego 6/2) oraz w namiocie, w którym będziemy malować koszulki w niedzielę od 12 przed ratuszem miejskim. Zapraszamy!

Dzień jak co dzień, czyli grupy w działaniu
Fot. Leszek Myczka

Jak co czwartek pod opolskim Sądem Okręgowym spotykali się członkowie opolskiego KOD.

Protestowali w obronie wolnych sądów i przeciwko notorycznemu łamaniu konstytucji. – Bo są rzeczy ważne, ale i są te najważniejsze – tłumaczy Jacek, uczestnik cotygodniowych spotkań. – Wśród tych drugich znajduje się Konstytucja. I będziemy tym „wyrzutem sumienia” tak długo, jak będzie trzeba.

Tego samego dnia Dolny Śląsk „powitał” quasi prezydenta.

Andrzej Duda przybył do Zgorzelca, a wieczorem do Lubania na spotkania z mieszkańcami. Zapewne nie zdziwił go widok protestujących, którzy skandowali „Wolne sądy”, „Marionetka”, „Będziesz siedział”. W Lubaniu byli to członkowie m.in. KOD Jelenia Góra i OSK Zgorzelec.

– Z naszym dużym bannerem KONSTYTUCJA stanęliśmy tuż przed Urzędem Miasta – mówi Łukasz. – Duda miał tam spotkanie z samorządowcami, na które oczywiście się spóźnił ponad pół godziny. Tym lepiej dla nas, bo dłużej widziało nas setki kierowców i mieszkańców Lubania. Wielu wspierało nas gestami czy miganiem świateł. A część, widząc naszą pikietę, po prostu się dołączyła. W tym właśnie widzę sens takich „małych” pikiet: być widocznym, dawać znak i świadectwo, że opór istnieje, i że ma przyjazną, choć zdeterminowaną twarz.

Dzień jak co dzień, czyli grupy w działaniu
Fot. Łukasz Szopa

Potem grupa przeszła pod stary ratusz, gdzie miało się odbyć później „spotkanie z mieszkańcami”. Dość symbolicznie wyglądało grupa dzieci z biało-czerwonymi fagami a w bramie obok przy restauracji widać było napis „Propaganda”. – Jako mieszkańcy Lubania i powiatu pojawiliśmy się tam znów z bannerem i dodatkowymi transparentami – relacjonuje Łukasz. I znów spotkała ich raczej sympatia mieszkańców, nie było żadnej agresji.  Prezydent widocznie się zirytował („kulturalnie, w przerwach przemówienia” – jak dopowiada nasz rozmówca), bo z tematu samorządu terytorialnego nagle zaczął zarzucać byłemu Trybunałowi Konstytucyjnemu, że nie „obronił emerytów przed podwyższeniem wieku emerytalnego”.

Warto dodać, że uczniowie miejscowej podstawówki dzień wcześniej przynieśli rodzicom do podpisana karteczkę ze zgodą na ich udział z prezydentem Andrzejem Dudą. Wicedyrektorką placówki jest siostra obecnego burmistrza miasta, gospodarza spotkania. Jak informują mieszkańcy, inne „zaproszenie” tym razem od burmistrza Lubania, oczytano w ogłoszeniach parafialnych kościoła św. Trójcy podczas niedzielnej mszy.

Dzień jak co dzień, czyli grupy w działaniu
Fot. Jolanta Budzińska

Jak co dzień wieczorem o 19 grupa Obywatele RP Łódź zbiera się pod Wojewódzkim Sądem Administracyjnym.

Od 96 dni w tym samym miejscu protestuje przeciwko dewastacji polskiego sądownictwa. – Nie odpuszczamy – mówi Jolanta – Mobilizujemy w ten sposób innych obywateli do przeciwstawienia się obecnej władzy.

Spontaniczny wypad na Czerwony Rynek w Łodzi – tak wyglądał 94. #BłyskBudzik. – Po raz kolejny stwierdzamy, że i wielkie miasta wymagają pracy u podstaw – mówi jedna z pań należących do tej grupy, które w środę 5 września rozdawała ulotki, rozmawiała z mieszkańcami, odpowiadała na pytania. – Nie możemy być wszędzie, dlatego ponawiamy apel do polityków i do ludzi dobrej woli: rozmawiajcie z ludźmi, zachęcajcie, dawajcie nadzieję!! Ruszcie się kochani do ludzi, żeby im się chciało na Was zagłosować! W ten sposób możemy zwiększyć frekwencję wyborczą!

Dzień jak co dzień, czyli grupy w działaniu
Fot. Błysk Budzik

Jak mówi nasza rozmówczyni, trafiła na panią, która nie miała ochoty na rozmowę, bo czuła się bardzo zniesmaczona obecną sytuacją. Okazało się, że swojego czasu często brała udział w manifestacjach, ale brak skuteczności spowodował takie zniechęcenie, że pani już nawet nie zamierzała uczestniczyć w wyborach. – Na szczęście trafiła na nas i udało się wzbudzić w niej iskierkę nadziei, że jeszcze nie wszystko stracone i że wciąż warto próbować – mówi. – Zaglądałyśmy dziś też do sklepików, aptek i warsztatów, warto było. Ludzie są spragnieni opozycyjnych wieści, często biegną lub jadą za nami, żeby dostać gazetkę czy dopytać, gdzie można kupić koszulkę z napisem „Konstytucja”. Warto budzić ludzi!

Zebrała AD

Polub nas na Facebooku