Premier szantażuje wyborców

premier szantażuje wyborców
polecamy

Takiego poziomu politycznej korupcji jeszcze nie było; Mateusz Morawiecki wezwał, aby w wyborach wybrać „tych gospodarzy, którzy nie obrażają się na władzę centralną, tylko potrafią współpracować”. Wczoraj w Sochaczewie zaprezentował swoich kandydatów i kolejne obietnice.

Trwa kampania wyborcza do samorządów lokalnych. Przypomina ona jednak kampanię w wyborach parlamentarnych. Obecna władza zaangażowała się w nie na poziomie nienotowanym od lat. Nie rozumiejąc i nie szanując władz samorządowych, stara się o ponowną centralizację państwa. Obca jest jej zasada subsydialności. Musimy więc, jako obywatele zdecydować – czy wolimy we władzach samorządowych skorumpowanego politycznie bezwolnego aparatczyka zależnego od woli partii władzy, czy zaangażowanego w sprawy naszego województwa, miasta, gminy, dzielnicy, lokalnego samorządowca? Człowieka nie z partyjnej teczki, nie „skoczka” z całkiem innej części Polski, ale naszego sąsiada, znanego działacza społecznego, kogoś do kogo mamy osobiste zaufanie, a często naszego przyjaciela.

„potrzebujemy właśnie dobrego wyboru – wyboru naszych gospodarzy małych ojczyzn. (…) Najlepiej takich, którzy potrafią współpracować z odpowiedzialnym rządem, rządem PiS”

Mateusz morawiecki, konwencja Pis, 16.09.18

Wizyta premiera Morawieckiego w Sochaczewie i kolejne obietnice oraz kłamstwa, 18.09.18.

Posted by wolne-media.pl on Monday, September 17, 2018

 

Deklaracja Morawieckiego złożona podczas konwencji PiS „Nie dzielimy Polaków. Polska jest jedna!” brzmi teraz jak żart. Fot. Katarzyna Pierzchała

Obecna władza korupcję polityczną uważa za normalne narzędzie walki politycznej. To przecież dla niej nic nowego. Pamiętamy rozmowę jej prominentnego aparatczyka z posłanką „Samoobrony”…

Dzisiaj władza obiecuje pieniądze dla tych rejonów Polski, w których wygrają jej kandydaci. Stosuje w kampanii cyniczne i prymitywne kłamstwa. Obraża naszą inteligencję i liczy na słaba pamięć, sobie przypisując efekty decyzji i pracy poprzednich rządów. Nie liczy się z tym, że ewentualne konsekwencje coraz bardziej niemądrych antyunijnych wypowiedzi jej prominentnych aparatczyków i akolitów, mogą dotknąć mieszkańców najbiedniejszych gmin i ich mieszkańców.

Wybierajmy więc mądrze. Pamiętajmy, że samorząd lokalny na każdym jego poziomie, to jedno z największych osiągnięć demokracji. Nie pozwólmy go zagarnąć i pogłębić autorytaryzmu w naszym kraju. Obecne wybory samorządowe to także wybór przyszłego oblicza Polski.

Tadeusz Korablin SEDNO

Fotorelacja Katarzyna Pierzchała

 

Polub nas na Facebooku