Wybory samorządowe po nowemu

Wybory samorządowe po nowemu.rejestracji list kandydatów
polecamy

W Przemyślu PiS próbował przepchnąć listy poparcia z błędami lub wieloma brakami. Zaś w Lublinie aktyw partyjny (Mazurek, Szydło i Kwieciński) próbowali kłamać w ramach kampanii wyborczej. Południowa-wschodnia Polska ma swoją specyfikę… Ale w centralnej części kraju też „po nowemu” – listy podpisują nieboszczycy!

W Przemyślu, mieście urodzenia posła Marka Kuchcińskiego, marszałka Sejmu Miejska Komisja Wyborcza odmówiła rejestracji list kandydatów na radnych PiS. „Prawi i Sprawiedliwi” odwołali się, bo nie mieściło im się w głowie, że zabrakło kilkunastu prawidłowo złożonych podpisów, nr PESEL, imienia lub nazwiska. Aż siedem podpisów pochodziło od osób, które nie mają prawa wybierania. Jednak wczoraj komisarz wyborczy w Przemyślu oddalił odwołanie komitetu PiS. I dwóch list nie ma i nie będzie!

Warto przypomnieć, co działo się w stolicy i to za sprawą ojca naszego premiera: przedstawicieli „Wolnych i Solidarnych” Kornela Morawieckiego chcieli zarejestrować listę, na której podpisali się nieżywi… Zgłaszając się w siedzibie miejskiej komisji wyborczej w warszawskim ratuszu po godzinach jej pracy pełnomocnicy liczyli, że może jakoś przepchną listę. Członek komisji, Sławomir Ignaczak odmówił rejestracji, ale krewcy członkowie partii Kornela Morawieckiego siłowo chcieli rozwiązać sytuację. Wezwano służby mundurowe. Druga próba, podjęta dwa dni później skończyła się tym, że komisja zakwestionowała aż 198 z 200 podpisów! Kilkanaście z nich miało należeć do nieboszczyków.

W Lublinie łgać nie wolno

Nowe czasy pozwoliły nam na zetknięcie się z nową formą kampanii politycznej, gdzie zamiast argumentów mają do nas przemawiać kłamstwa i pomówienia.

Ofiarą najazdu dygnitarzy padł spokojny na co dzień Lublin. Do wschodniej rubieży naszej ojczyzny wybrał się nie byle jaki skład. Minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński oraz Beata Mazurek mieli do spełnienia ważną misję. Zorganizowali konferencję prasową, podczas której chcieli udowodnić, że region właśnie traci 80 milionów euro dotacji z funduszów unijnych.

bruksela się tobie po prostu nie należy, kłamstwa i pomówienia, oddajcie wreszcie nagrodyKażdy nawet prosty plan może spalić na panewce i tak też stało się tym razem. Politycy PiS chcieli na początku zaprosić dziennikarzy pod Urząd Marszałkowski, aby jego sceneria dawała jasno do myślenia, kto jest odpowiedzialny za wspomnianą utratę środków. Jednak konferencja pod urzędem nie doszła do skutku z powodu czujności urzędników tegoż urzędu. Postanowili oni zorganizować kontrmanifestację, co spowodowała dziwny korowód po centrum Lublina. Politycy, dziennikarze zaproszeni  na konferencje prasową oraz stu urzędników posłusznie przeszli piechotą na pobliski Plac Teatralny. Gdy wreszcie dotarli na miejsce, za plecami ustawiła się wspomniana spora grupa urzędników wraz z marszałkiem województwa lubelskiego, Sławomirem Sosnowskim. Nie trzeba dodawać że marszałek nie wywodzi się z PiS, ale z PSL. Jak zapewnił wszystkich poseł PiS Sylwester Tułajew pod urzędem było za ciasno dla stronników, jak i chyba przeciwników jego ugrupowania politycznego.

„Oddaj kasę” i „Kłamcy”

Później wzięły górę emocje. Podstawowy zarzut wobec Urzędu Marszałkowskiego wybrzmiał do końca. Marszałek Sosnowski od razu zdementował sensacje przekazywane na ulicy i zaczęło robić się nerwowo. Beata Mazurek jakby nie słuchając Sosnowskiego oznajmiła, że zwróci się pisemnie z prośbą o odpowiedź na swój zarzut. Później pani Beata nie mogąc znieść bliskiej obecności swego oponenta, zaczęła bardzo głośno i z emocjami zastanawiać się, dlaczego marszałek nie urzęduje, lecz bierze udział w jakiejś konferencji na ulicy. Ale urzędnicy UW stali dalej!

Ponieważ pisowscy politycy nie mogli udowodnić utraty 80 mln euro z funduszy unijnych, Beatę Mazurek i jej kolegów pożegnały okrzyki „oddaj kasę”, „kłamcy” i „tchórze”. Dygnitarze PiS podkulili ogony i rychło zakończyli swoją część artystyczną w mieście Lublin.

wybory samorządowe - konstytucja

Objazdowy cyrk

Beata Szydło, która przybyła do Lublina, także nie będzie wspominała dobrze swoją wizytę w tym mieście. Zjawiła się w ramach kampanii samorządowej. Na wiecu poparcia jej partyjnego kolegi Sylwestra Tułajewa na prezydenta miasta pojawili się… także członkowie KOD, Obywatele RP i inni przeciwnicy PiS z hasłami „Witamy gwiazdę dojnej zmiany” i „Tu jest Lublin, tu się nie kłamie”.

Lubliniacy jakoś mało gościnnie przyjęli ludzi z pierwszych stron gazet, ale nie można im mieć tego za złe. Organizatorzy konferencji prasowej zadbali o to, aby poza zaproszonymi dziennikarzami obecni byli zdeklarowani miłośnicy PiS. Pewnie mieli skromne fundusze, ponieważ tych miłośników nie można było naliczyć zbyt wielu. Aby dodać im pewności siebie zaopatrzono ich w drobne gadżety, takie jak biało-czerwone chorągiewki, chorągiewki z logiem partii rządzącej lub niewielkie tabliczki z nazwiskami lokalnych polityków partii, która tylko w nazwie ma „prawo” i „sprawiedliwość”. Wszystko to na nic, ponieważ naprzeciw nich stanęli demonstranci z KOD, posiadający znacznie większe transparenty i głośno krzyczący co myślą o newsach przemawiających na mównicy. Niestety nie skończyło  się na okrzykach. Ci bardziej zmotywowani stronnicy PiS zaczęli wyszarpywać swoim przeciwnikom ich plakaty i transparenty. Najbardziej nie podobały im się te z napisem „Konstytucja”, nie wiedzieć czemu. Dobrze, że nie doszło do rękoczynów i że nie wzięli przykładu z pełnomocniczki wojewody, która na stołecznym placu spoliczkowała przedstawicielkę Obywateli RP za okrzyki

W myśl zasady, że pańskie konia tuczy nasza, „nie najlepsza zmiana” robi co może, aby wspierać swoich kandydatów w wyborach samorządowych. Jednak czasem miast wsparcia wychodzi im bardziej kompromitacja. Kampania wyborcza, której jesteśmy świadkami, musi nas zmobilizować. Jeśli znów nie pójdziemy na wybory, to PiS w pełni zrealizuje swój plan.

Zbyszek Wolski

Wszystkie zdjęcia pochodzą z 20.09.18 z „powitania” Beaty Szydło. Zdjęcia autorstwa Magdaleny Bielskiej z KOD Lubelskie. 

Tak gorące powitanie Beaty ,,Broszki" Szydło, po prostu jej się należało.😀

Posted by Darek Horynski on Thursday, September 20, 2018

 

 

Polub nas na Facebooku