Deszcz podwyżek, ale nie dla belfrów

polecamy

Posłanka PO Kinga Gajewska dopytała o nagrody, które nie były benefitem za osiągnięcia. Jej zdanie kilkadziesiąt tysięcy złotych dla kuratorów stanowi cały mechanizm nagród uzależniający ich od władzy. Tak jak już uzależniono ministrów. A nauczyciele dostali ochłapy…

„Nienajlepsza zmiana” wymiotła z kuratoriów oświaty wszystkie nieprzychylne jej jednostki, nie pozostawiając nawet tych, którzy nie zdążyli zająć w tej sprawie stanowiska. Do trudnego zadania kształcenia młodych Polaków delegowano ludzi o pierwszorzędnym charakterze: można na nich polegać. Jednak, aby nie było wątpliwości i rozterek wśród kuratorów dołączono ich do dość obszernej frakcji „dojnej zmiany”. Świadczą o tym nagrody jakie przyznano im od grudnia 2017 do maja 2018 roku. Co prawda daleko im do kwot zainkasowanych przez przedstawicieli rządu, ale z drugiej strony nie muszą firmować swoim nazwiskiem źródła tego całego bałaganu.

Jeśli jesteśmy przy szczegółach to trzeba zacząć od pogratulowania podlaskiemu kuratorowi oświaty, ponieważ zainkasował we wspomnianym okresie czasu 33 i pół tysiąca złotych, jego zastępczyni już mniej, bo tylko 26 tysięcy. Nie pytajcie mnie, dlaczego Podlasie poszło tak mocno do przodu i ulokowało się na pierwszym miejscu podium. Widocznie coś było na rzeczy.

Kuratorem być

Później w tym dziwacznym rankingu mamy ex aequo kuratorów pomorskiego i zachodniopomorskiego z 15 tysiącami złotych. Ich zastępcy również dostali po równo, czyli wszyscy po 10 tysięcy. Stawkę rekordzistów zamyka kurator mazowiecki z ponad 12 tysiącami. Później jest znacznie gorzej, ale i tak nie najgorzej jak na wynagrodzenia nauczycieli: Dolny Śląsk 11 i pół tysiąca złotych, Śląsk niecałe 9 tysięcy złotych, Lubuskie 8 tysięcy złotych, Małopolska i Lubelskie 7 tysięcy złotych. Stawkę zamyka naprawdę nie wiem, dlaczego łódzki kurator oświaty z nędznymi jak na to zestawienie 3675 złotymi. Dlaczego Łódź tak słabo wypadła?

Po drugiej stronie tej opowieści znajdują się nauczyciele naszych dzieci. Ich wynagrodzenia rozpoczynają się od kwoty około 1900 złotych dla stażysty, do 3317 złotych dla nauczyciela dyplomowanego, czyli takiego, który w szkole spędził już wiele lat. Aby dodać im otuchy i zatrzymać ich na stanowiskach, przewidziano dla nich podwyżki w tym roku od 95 do 168 złotych. Nie ma co narzekać, przecież mogli nic nie dostać.

Zbyszek Wolski

Polub nas na Facebooku