Cięcia na onkologii, choć w budżecie nadwyżka

polecamy

Co prawda płace w służbie zdrowia rosną, ale do 266 mln zł urosły zaległości w pokryciu kosztów świadczeń nielimitowanych udzielanych w szpitalach. Niestety, w NFZ cięto koszty i nie będzie zaplanowanych 40 mln złotych na leki onkologiczne. A przecież PiS tyle nam naobiecywał…

Gdy o podłości mowa, to poszczególne granice wyznaczane przez naszą partię rządzącą są bardzo kruche. Zawsze prędzej, czy później okazuje się, że można iść dalej. Nie ma ponoć takiego dna, które można by w tym zakresie osiągnąć.

Budżet na przyszły rok przeznaczony na refundacje leków onkologicznych, mimo zapewnień resortu zdrowia, nie wzrośnie z obecnych 16 procent wydatków, lecz spadnie do ponad 14 procent. W tych niewielkich różnicach można ulokować cierpienie i śmierć osób chorych na nowotwory, dla których zabraknie refundowanych leków i będą musieli sami się o nie zatroszczyć. Jak wiadomo podobne leki są jednymi z droższych, więc zapewne nie wszystkim uda się zgromadzić tyle pieniędzy ile trzeba, aby przeżyć. Można już dziś zapytać NFZ co oznacza w praktyce różnica dwóch procent w zaplanowanych wydatkach i ilu osób dotkną cięcia. Ciekawe co na ten temat mają do powiedzenia?

Są cięcia będą podwyżki

Z drugiej strony już dziś wiadomo co z częścią środków nazwijmy to zaoszczędzonych się stanie. Rząd sfinansuje z ich pomocą podwyżki płac w NFZ. Przeznaczono na ten cel około 15 milionów złotych. Nie pytajcie gdzie pójdzie reszta, ponieważ jak wiadomo nasi rządzący mają jeszcze do utrzymania rzesze popleczników i każde pieniądze rozpłyną się w kilka chwil. Wygląda, na to, że pracownicy NFZ będą bardziej zmotywowani do spokojnego rozkładania rąk w sytuacjach zagrażających życiu ciężko chorych, ponieważ otrzymają podwyżki. W kolejnych latach tych ciężko chorych będzie ubywać szybciej, niż w poprzednich latach i już niedługo problem może sam się rozwiązać. Prawie genialne rozwiązanie.

Ten chytry plan jest poparty ignorancją resortu zdrowia w zakresie podejmowania starań, aby w Polsce dostępne były nowoczesne leki zalecane przez międzynarodowe organizacje i towarzystwa naukowe. Dziś ponad połowa tych leków nie jest u nas w ogóle dostępna jako refundowane. Chcesz się leczyć, to sobie je kup samodzielnie, taka panuje zasada. Zgadliście, jeśli uznaliście, że ministerstwo zdrowia uzasadnia taki stan rzeczy zbyt niskimi nakładami na ich refundację.

Na resort lepiej nie liczyć

Organizacje pozarządowe takie jak Fundacja Onkologiczna Alivia zajmująca się pomocą chorym z zdobywaniu dla nich potrzebnych leków będą miały co raz więcej pracy, ale nie liczmy na to, że jakiś resort im pomoże. Ciężko chorych pozostawia się więc samych sobie, aby w miarę szybko odeszli. Można się spodziewać wkrótce w mediach zwanych kiedyś publicznymi opinii, że leczenie chorych na raka się nie opłaca i nie warto w to inwestować. Podobne tezy zostaną nam zgrabnie sprzedane w pakiecie pozytywnych ze wszech miar wieści o przekopywaniu Mierzei Wiślanej, albo o dodatkowym świątecznym dniu i prawie to kupimy, no chyba, że sami jesteśmy już pacjentami onkologii.

Zbyszek Wolski

Polub nas na Facebooku