Kto za PiS, czyli trauma zbiera żniwo

puzzle
polecamy

Rolnicy głosowali przede wszystkim na PiS (dopiero na drugim miejscu był PSL, a dalej PO, a na ostatku Nowoczesna), niemal odwrotnie jak dyrektorzy, kierownicy, specjaliści czy właściciele firm. Czy wieś da się odciągnąć od „dobrej zmiany”? Jakie wyzwanie stoi przed edukatorami z naszych szeregów?

Ostatnie wybory, podobnie zresztą jak poprzednie, obserwowałem w Warszawie i w gminie Lubień Kujawski. Dokładnie przyjrzałem się wynikom w obwodach, które znałem od wielu lat. Pozwoliło to uwzględnić takie czynniki jak, czas zasiedlenia, źródła utrzymania mieszkańców, losy w okresie transformacji ustrojowej mieszkańców. Pomoglo mi to wytypować obszary wystąpienia widocznych różnic.

Aby przedstawić dobrze udokumentowaną i szczegółową analizę wyników wyborów, potrzeba m.in. dużo czasu i wiele badań w terenie. Jestem przekonany, że to, co zaproponuję tutaj jest bliskie prawdy, ale nie mam możliwości wykonania poważnych badań, a przynajmniej nie w rozsądnym czasie. Kilka ciekawych hipotez można już postawić, choć zastrzegam się, że są to analizy oparte o pewien wycinek. Warto jednak postawić sobie choć kilka tez, aby przyjrzeć im się i przeanalizować je w ciągu najbliższych miesięcy. I oczywiście wyciągnąć wnioski przed wyborami, które czekają nas za rok. Duże wyzwanie przed nami, uliczną opozycją.

Opozycja ma kogo zmobilizować

Zwiększona frekwencja dotyczyła przeciwników dobrej zmiany. Analiza wyników z Warszawy pokazuje na zależność im więcej głosujących, tym gorszy wynik procentowy PiS. Obawa iż wysoka mobilizacja może pobudzić do głosowania na pis okazała się błędna. Prawdopodobnie „dobra zmiana” nie ma już zaplecza po które może sięgnąć. Nie można wykluczyć, iż wśród dotychczas nie głosujących, rozkład ilościowy na zwolenników i przeciwników jest podobny. Stopień mobilizacji zwolenników PiS był bardzo wysoki i może tylko spadać. Wskazuje na to wynik ilościowy (nie procentowy). Opozycja ma kogo zmobilizować, PiS nie.

Tam gdzie w Warszawie dobry wynik w wyborach do rady miasta uzyskały komitety lokalne, tam słabszy wynik uzyskał i PiS i KO. Komitety lokalne uzyskały dobry wynik tam gdzie rzeczywiście działają społeczności lokalne, a lokalni działacze są rozpoznawalni. Sama nazwa i ogłoszenie bezpartyjności nie wzbudziło zaufania.

Sieroty po transformacji

Najlepsze wyniki, PiS odnotował w obwodach w których znajdują się osiedla zamieszkałe przez byłych pracowników fabryk upadłych w czasie transformacji i na Pradze Północ. Można się domyślać że pracownicy fabryk, będąc główną siłą napędową przemian lat 80 poczuli się potem zdradzeni i porzuceni przez państwo. Swoją niechęć kierują do „liberałów-aferałów”. Stosunkowo łatwo przyjmują pisowską narodową i patriotyczną retorykę. Przekrój zawodowy i wiekowy tych ludzi, pokrywa się ze wskazywanym w badaniach społecznych typem zwolennika PiS.

W wypadku mieszkańców Pragi Północ znaczący jest czynnik godnościowy. Retoryka PiS pozwala im czuć się równymi, a nawet lepszymi obywatelami z powodu eksponowania narodowo patriotycznej postawy. Ostentacyjnie eksponowany patriotyzm jest nośnikiem poczucia godności w miejsce wykształcenia, zamożności, wykonywania uznawanego zawodu.

W obserwowanej gminie PiS nie wystawił kandydatów przeciw komitetom lokalnym. PSL. KO także nie była reprezentowana. Z tego powodu nie można mówić o sukcesie PiS w odniesieniu do KO na poziomie gminy.  Preferencje wyborców we wcześniej wspomnianej gminie w wyborach do władz sejmiku wojewódzkiego były zróżnicowane w zależności od obwodu głosowania.

PiS faktycznie wygrało z KO i PSL tylko w obwodzie na terenie byłego PGR. W obwodach obejmujących gospodarstwa indywidualne i w miasteczku, wynik PiS choć najlepszy z pośród komitetów był słabszy od łącznego KO i PSL. W obwodzie zamieszkałym głównie przez chłoporobotników PSL uzyskał słabszy wynik, ale za to większe poparcie uzyskał SLD.

Na prowincji (Polska centralna) poparciem większym niż średnia dla całej Polski cieszyły się komitety o charakterze nacjonalistycznym.

Co to dla nas znaczy? Dla nas, którzy musimy „przygotowywać” kolejne wybory. Podsumowując:

  1. Ilość głosujących na PiS może utrzymywać się na tym samym poziomie lub spadać. Wyższa frekwencja uaktywnia elektorat nie głosujący na PiS.
  2. Decyzje poparcia PiS są silnie związane z biografią wyborców. Przekaz „dobrej zmiany” dociera szczególnie do osób, które pracowały w wielkich zakładach PRL lub branżach, które upadły w wyniku przemian systemowych w latach 90. Szukając odpowiedzi na pytanie o powody głosowania na PiS pierwszym rzędzie trzeba zwrócić uwagę na doświadczenie traumy związanej z upadkiem zakładu pracy i trudną adaptacją do nowych ról zawodowych. Z tej perspektywy jasnym staje się przekrój społeczny elektoratu PiS ujawniający się w wynikach badań sondażowych. Tłumaczy to większe poparcie w dawnych ośrodkach przemysłowych (Śląsk, Łódzkie, Dolny Śląsk, Małopolskie, Świętokrzyskie). Trauma ta prawdopodobnie odcisnęła swoje piętno także na dorastających dzieciach tych osób.
  3. Istotnym czynnikiem jest większa na wschodzie Polski, ilość mieszkańców podatnych na ideologie autorytarne. Poparcie dla PiS na wschodzie Polski, można wiązać z wpływami kulturowymi cywilizacji wschodnioeuropejskiej (w rozumieniu Samuela Huntingtona) i malejącymi wpływami zachodniej, reprezentowanej przez idee oświecenia. Osoby które przenoszą się do wielkich miast oraz osoby których przodkowie zostali przesiedleni z regionów wschodniej Polski, przyjmują uniwersalne zasady kultury zachodniej. Następuje zerwanie z patriarchalno–bizantyńską tradycją.
  4. Z powodu przeżytej traumy związanej z upadkiem zakładów pracy, patrioci identyfikujący się z „Solidarnością”, odnoszą się z niechęcią do osób i ideologii kojarzonych z komunizmem i z liberalizmem (komuniści i złodzieje, a nie komuniści-złodzieje). KO także kojarzone z liberalizmem nie ma szans na dotarcie do tego elektoratu. Nie jest to blokada na poziomie argumentów, ale na poziomie emocji. Dotrzeć do nich mógłby PSL, gdyby oderwał swój wizerunek od skojarzenia z PRL i partią typowo wiejską. Radykalizując się ten elektorat, może iść w kierunku nacjonalizmu.

Jan Kamiński

Przykład wyliczeń „niszy”, o którą warto zawalczyć. Porównanie trzech z czterech obwodów w gm. Lubień Kujawski:

We wsi typowo rolniczej wygrał PiS – 90 głosów, PSL – 69, KO i Wolni i Solidarni po 29, Kukiz’15 – 21, SLD 19. Stosunek głosów na PiS do zdeklarowanej centrowej opozycji KO+PSL wynosił 0,92. Doliczając do wyniku PiS, Kukiz’15, a do opozycji SLD uzyskujemy: 0,86.

Inna rolnicza wieś. PiS – 75,  PSL – 45, KO – 25, Kukiz’15 – 7, SLD – 13,. Stosunek głosów na PiS do zdeklarowanej centrowej opozycji KO+PSL wynosił 1,07. Doliczając do wyniku PiS, Kukiz’15, a do opozycji SLD uzyskujemy: 0,99.

W miasteczku najwięcej głosów uzyskał PiS – 197,  PSL 124, KO – 107, SLD – 87, Kukiz’15 – 68, Wolni i Solidarni – 26. Ilość głosów oddana na pozostałe komitety wahała się od 0 do 15.  Stosunek głosów na PiS do zdeklarowanej centrowej opozycji KO+PSL wynosił 0,85. Doliczając do wyniku PiS, Kukiz’15, a do opozycji SLD uzyskujemy: 0,83.

 

Polub nas na Facebooku