Wszyscy jesteśmy opozycjonistami

Fot. Renata Zawadzka-Ben Dor
polecamy

Czekając od lat na przelew z zagranicy za moje poczynania związane z opozycją chodnikową, mam czas na gorzką refleksję.

W idealnym świecie wszyscy skandujący na ulicy obelżywe słowo „konstytucja” otrzymują regularne wynagrodzenie od nie do końca głośno nazwanych obcych mocodawców. Przecież tyle determinacji nie może brać się samo z siebie.

W telewizji zwanej dość paradoksalnie narodową wzmiankuje się, że cała rzeka pieniędzy płynie oczywiście z Brukseli. Inni znów są pewni, że za wszystko złego co nas spotkało od co najmniej dwóch tysięcy lat, odpowiada Izrael, więc trzeba palić co rusz na ulicy jakąś kukłę Żyda. Czasu co prawda jest niewiele, ponieważ lekkomyślni Niemcy spuszczą wnet na nas „swoich” emigrantów, ale spróbujmy zrobić co się da. Nie lepiej jest ze Szwedami, gdzie jak już dawno głosił prezes Kaczyński, panuje zagrożenie epidemiologiczne i nie chodziło mu w tym przypadku o odrę. Uchodźcy okrążają nas zewsząd i nie wiem już czy chłopaki z ONR dadzą radę stanąć na wysokości zadania. Miliony Ukraińców podbiły już nasze place budów i sklepy sieciowe, ale Nowogrodzka nie chodzi do sklepu za rogiem, więc na razie nie zarządzono kolejnej wyprawy na Kijów.

Po spałaszowaniu mojej dzisiejszej miski ryżu nabrałem wigoru i mogę sprężystym krokiem iść na każdy neofaszystowski marsz jaki szykuje się w najbliższej okolicy. Policjanci się pochorowali, więc zamiast nich porządku będzie pilnować wojsko. Z tego też powodu długie rzędy barierek na ulicach zamieniliśmy na kolumny czołgów i nikt już nie podskoczy. Część funkcjonariuszy odzyskuje już zdrowie, a pomogło im ponad pięć stówek. Tylko na tyle wyceniono honor policjanta. Niepoprawni optymiści uważali, że nie podobała im się nasza kochana władza, a oni chcieli tylko też na tym zarobić. Mają przy tym pełne ręce roboty. Lewacka Europa nie wiedzieć czemu zabrania brunatnym chłopcom defilować pod interesującymi sztandarami, więc wszyscy zgłosili akces do marszu, gdzie na czele idzie nasz prezydent.

Nic nas już nie zaskoczy

Póki mamy jeszcze miejsce na placu Piłsudskiego możemy stawiać tam co nam się podoba i basta. Pomnik smoleński jest wyższy od grobu nieznanego żołnierza, a pomnik Kaczyńskiego, od pomnika Piłsudskiego. Wnet nie obejrzymy się jak kolejne pomniki będą wyższe od biurowców w centrum. Później pozostanie tylko ogrodzić teren i sprzedawać bilety dla wycieczek jak w Disneylandzie.

Nad naszymi łóżkami pochylają się ludzie w sutannach i mówią nam co jest dobre, a co złe. Niektórzy z nich mają większe ambicje i chcą pracować nad naszymi sumieniami, choć my z kolei nie wiemy. czy tego chcemy. Pałace biskupie to za mało, aby komuś już zaimponować, więc biegamy po granicach z różańcami lub jedziemy do Torunia. Jacek Międlar parafrazuje tytuł książki Hitlera, wymyślając nazwę dla własnej i tylko wypada zapytać, czy coś nas może jeszcze zaskoczyć.

Wszystko się może zdarzyć

Póki co jeszcze nie zamykają za koszulki z napisem „konstytucja”, ale być może tylko dlatego, że chwilowo schowaliśmy je pod zimowymi kurtkami. Na wiosnę wszystko się może zdarzyć. Najbardziej denerwuje fakt, że całą tą ciemnotę wciskają nam osobnicy co najmniej małego formatu. Za każdym razem przy okazji kolejnego przesłuchania Donalda Tuska kwiat partii rządzącej próbuje się nie skompromitować, ale z mizernym skutkiem. Głupota nie pomaga w starciu z politykiem europejskiej rangi, a kolejne straceńcze szarże jedynie pogarszają sytuacje.

Zwycięstwo PiS w wyborach oznajmił sam prezes, a aplauz jaki na skutek tego powstał przeszedł nawet przez media niezależne. Wszyscy z radością pochylili się nad zagadnieniem, choć oczywiście czarne owce wykazały niepoprawny sarkazm. Kolejny sukces i kolejny pomnik na tyle rozgrzały atmosferę, że ocieplenie klimatu jest nam niepotrzebne. Zresztą i sam klimat nam chyba jest nie potrzebny, ponieważ na zawsze będziemy palić w piecach węglem, jednak dość niepoprawnym politycznie, bo sprowadzonym z Rosji. Poważny resort już oznajmił, że wkrótce zezłomujemy elektrownie wiatrowe, a wtedy atmosfera jeszcze się ze wszech miar ociepli.

Tylko czy o to wszystko nam kilka lat temu chodziło?

Zbyszek Wolski

2 grudnia Warszawa – 3 lata na ulicy…

Polub nas na Facebooku