Nie odpuszczamy praworządności

Nie odpuszczamy praworządności
Fot. Marian Latocha
polecamy

Pod tym hasłem w różnych miejscowościach Małopolski m.in. Myślenicach, Krakowie, Tarnowie, Suchej Beskidzkiej, Olkuszu i Wadowicach, można było wyrazić swój sprzeciw wobec łamania zasad państwa prawa w Polsce. W akcji organizowanej przez KOD wziął udział Lech Wałęsa, który zaapelował o jedność opozycji.

Na zaproszenie Komitetu Obrony Demokracji w sobotę w Tarnowie z mieszkańcami spotkał się Lech Wałęsa. Jak zwykle mówił mocno i bardzo ciekawie.

#Tarnów1 grudnia 2018 r. Spotkanie z #LechWałęsa Prezydent Wałęsa m. in. o pomyśle budowy pomnika Lecha Wałęsy:Oczywiście wolę pomniki, niż więzienie, ale ja to wszystko robiłem nie dla pomników, więc w to się nie będę mieszał i grosza na to nie dam. Relacja Jarosław Jagłowski#VideoKOD

Posted by Video-KOD on Saturday, December 1, 2018

Było to w ramach weekendowej akcji KOD „Nie odpuszczamy praworządności” dotyczącej respektowania zasady trójpodziału władzy, poprawnych procedur legislacyjnych, kultury pracy w parlamencie, wolności mediów, a także przejrzystości życia publicznego.

Lech Wałęsa dzień wcześniej podczas spotkania w Nowym Sączu wygłosił przemówienie, które było transmitowane w Krakowie na Rynku Głównym, w Suchej Beskidzkiej – przed Sądem Rejonowym, a także w Myślenicach, Olkuszu, Oświęcimiu i Wadowicach.

Zebrała AD

Przemówienie Lecha Wałęsy

Wydarzenia następują szybko jedno po drugim. Gazety donoszą o coraz to nowych przypadkach dewastacji instytucji państwowych. Obojętniejemy. Bo przecież to niemożliwe, żeby każdą funkcjonującą organizację lub organ szeroko rozumianego państwa rząd wypalał niczym trawę.

Władza PiS-u w Polsce zaczęła się od czegoś, co w skali kraju wydawało się może niezbyt istotne: od upadku stadniny konia arabskiego w Janowie. Była to sytuacja o tyle pouczająca, że skutki rządowych decyzji stały się widoczne niemal od razu, odsłaniając zasadnicze cechy funkcjonowania władzy PiS-u: stawianie fałszywych diagnoz i wdrażanie programów naprawczych, który świadczą o absolutnym braku kompetencji. Coś, co było dumą Polski, zmieniło się błyskawicznie w symbol nieporadności, dyletanctwa i niejasnych powiązań.

Te same metody zastosowano wobec innych struktur państwowych, w tym dość wcześnie wobec Trybunału Konstytucyjnego. Problemy Trybunału zdiagnozowano publicznie jako brak efektywności i wprowadzono środki naprawcze, które ów Trybunał całkowicie zdewastowały. Podobnie jak w przypadku Janowa coś, co było chlubą Polski, stało się powszechnym pośmiewiskiem. Bardzo trudno będzie odbudować renomę polskiego konia arabskiego, ale jeszcze trudniej – przywrócić prestiż Trybunałowi Konstytucyjnemu. Również tutaj niekompetencja wyparła kompetencję. A w tle, tak jak w Janowie, były brudne interesy władzy.

NIE ODPUSZCZAMY! Spotkanie on-line z Lechem Wałęsą cz3.

Krakowska relacja z internetowego spotkania mieszkańców miast Małopolski z Lechem Wałęsą, goszczącym w Nowym Sączu.

Posted by Video-KOD on Friday, November 30, 2018

Zniszczenie Trybunału zapoczątkowało proces niszczenia sądów. Tu sprawa jest bardziej skomplikowana i rozłożona w czasie. Jej skutki, bezpośrednio i boleśnie godzące w interesy obywateli, nie są natychmiastowe, ale już wyraźnie widoczne. Polski system sądownictwa przestał być uznawany za równorzędnego partnera innych systemów europejskich. Podważono legitymację sądów. PiS działa otwarcie, także poprzez akcję reklamową, przeciwko państwu polskiemu. Nikogo nie powinno uspokajać poddanie się przez władze decyzjom Trybunału Sprawiedliwości UE. Najbardziej intensywne działania, które łamią niezawisłość sędziów, są prowadzone na głębszym poziomie. Chodzi tu o Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego – prawdziwy rewolucyjny trybunał ludowy, chodzi o niekonstytucyjną Krajową Radę Sądownictwa – kolejny organ zdewastowany przez PIS. KRS zabiega teraz w Trybunale Konstytucyjnym o uznanie swojej konstytucyjności, ujawniając przy okazji nową funkcję Trybunału: legalizację bezprawia.

Dewastacja dotknęła też prokuraturę, będącą obecnie politycznym narzędziem w rękach ministra sprawiedliwości. Służy do zwalczania opozycji, ale też konkurujących z ministrem innych ośrodków PiS-owskiej władzy. Niestety, nie udało się za rządów demokratycznych stworzyć takiej prokuratury, której władza o zapędach autorytarnych nie zdołałaby przejąć.

Ostatni czas przyniósł jednak także sygnały, które nam, KOD-erom każą zachować ostrożność. Jeden z ważnych i odważnych ludzi sprawujących funkcje publiczne, postrzegany jako ewentualny kandydat na urząd ministra sprawiedliwości po odsunięciu PiS-u od władzy, oświadczył, że w takich warunkach musiałby zostać również prokuratorem generalnym. To niedobry sygnał. Państwo, które musimy stworzyć, nie może być państwem o tym samym kierunku, a jedynie odmiennym wektorze. Musi być czymś innym jakościowo. Polska po PiS-ie to nie antyPiS, ale europejskie, demokratyczne, wolne i praworządne państwo – wspólnota obywateli otwarta na świat i ludzi. Aby tego pilnować, jesteśmy w KOD-zie.

Syndrom Janowa dotknął jednak nie tylko wymiaru sprawiedliwości. Niczemu nie można już ufać. Polska miała dobry system nadzoru finansowego, ale PiS i tutaj zastosował swoją wypróbowaną metodę. Realizował własne cele, chronił SKOK-i. Stało się to, co musiało się stać: z budzącej międzynarodowy szacunek instytucji uniósł się korupcyjny odór, a profesjonalizm został wyparty przez sieć korupcyjno-towarzyską. Na skutki przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale za zrujnowanie niezwykle wrażliwego systemu bankowego zapłacimy wszyscy.

„Polska w ruinie” to nie była diagnoza w prezydenckiej kampanii Andrzeja Dudy. To był program, który obecnie jest realizowany przez PiS. Gdybyśmy uważnie słuchali i właściwie rozumieli sens wygłaszanych elementów programu PiS-u, dostrzeglibyśmy w nich zapowiedź prawdziwie zrujnowanej Polski: Polski bez niezależnego sądownictwa, z karykaturalnym Trybunałem Konstytucyjnym, zdewastowanym nadzorem finansowym, z osłabiona armią, ze zniszczonym relacjami międzynarodowymi, bo – jak się okazuje – standardów PiS-u nie akceptuje nawet Ameryka Trumpa. W miejsce koni arabskich zostały nam kucyki.

Dlatego trzeba będzie Polskę z PiS-u wydźwignąć. To wielkie zadanie naszego pokolenia. Mieliśmy nadzieję, że wielkich zadań już nie będzie, ale historia nas dopadła – z naszej winy. Wszystkie instytucje państwa odarto z godności. Polskę zaśmiecają karykaturalne pomniki godne kieszonkowej satrapii. Stajemy u progu roku wyborczego ze świadomością, że im dłużej PiS trwa, tym więcej będzie kałuż i innego błota. Czas na wielką mobilizację w imię Europy i wolnej, demokratycznej, praworządnej Polski. Jest to także zadanie KOD-u: troska o to, by w projekcie usuwania ruin i zgliszcz, a potem budowania Polski, naszym celem nie było tworzenie antyPiS-u, ale tworzenie wspólnej demokratycznej ojczyzny w Europie.

To wielkie zadanie odbudowy wolnej i praworządnej Polski stoi dopiero przed nami. Są jednak pierwsze symptomy odwilży wskazujące na to, że konsekwentny opór może zatrzymać PiS-owski walec, który od trzech lat miażdży instytucje naszego państwa i społeczeństwa. Władza, która z opłakanymi skutkami usiłowała przejąć stadniny koni arabskich, próbowała uczynić to samo ze Starym Teatrem w Krakowie. Również i tutaj kierownictwo placówki przekazano w ręce posłusznego dyletanta. Solidarny bojkot reżyserów zmusił ministra kultury do ustępstw. Dzisiaj nad repertuarem teatru czuwa wyłoniona przez aktorów rada artystyczna, a narzucony przez polityków dyrektor stał się w istocie figurantem. Do teatru wrócili najlepsi reżyserzy, którzy przygotowują oczekiwane z wielkim zainteresowaniem premiery. Sromotną klęskę rządząca większość poniosła także w walce o Sąd Najwyższy. W obliczu niemal pewnej przegranej przed Trybunałem Sprawiedliwości UE przyjęto w ekspresowym tempie ustawę znoszącą czystkę personalną wśród sędziów SN, wcześniej przymusowo przeniesionych w stan spoczynku. Jest niemal pewne, że prezydent podpisze ustawę odwracającą zmiany, które niedawno sam promował. Nawet jednak ów odwrót obecna władza wykonała w swoim niemoralnym stylu. Sędziom przeniesionym w stan spoczynku złożono w istocie korupcyjną propozycję pozwalającą im otrzymywać wyższe o 25% uposażenie, gdyby zdecydowali się w stanie spoczynku pozostać. To sprawdzona metoda działania tej władzy: odwoływanie się do najniższych aspektów ludzkiej natury.

Wspominane ustępstwa nie powinny uśpić naszej czujności. To tylko drobne kroki wstecz. Olbrzymiej presji są nadal poddawani sędziowie sądów powszechnych, nad którymi wisi groźba zależnego od polityków sądownictwa dyscyplinarnego z niekonstytucyjną Izbą Dyscyplinarną Sądu Najwyższego na czele. Nadal procedurę awansów sędziowskich przeprowadza niekonstytucyjna Krajowa Rada Sądownictwa, która nie jest w stanie sprostać standardom przyjętym w krajach europejskich i której członkostwo w Europejskiej Sieci Rad Sądownictwa pozostaje w konsekwencji zawieszone. Nadal mamy dublerów w Trybunale Konstytucyjnym. Nadal prokuratura i służby działają na polityczne zamówienie. Musimy o tym nieustannie przypominać – i będziemy to robić tak długo, jak będzie to konieczne. Dlatego będziemy się spotkać na demonstracjach w całej Małopolsce w każdy ostatni piątek miesiąca, aby pokazać, że praworządności nie odpuścimy.

Polub nas na Facebooku