Obywatelski album już wkrótce!

polecamy

Już wkrótce będzie można kupić wydawnictwo ze zdjęciami z kontrmiesięcznic – obywatelskiej akcji, która była aktem niezgody na „seanse nienawiści” prowadzone w Warszawie przez PiS. „Obywatelski” jest też tytuł i sposób wydania tego niecodziennego zbioru fotografii reporterów „ulicy”, z których wielu współpracuje z naszym portalem.

– Album „TU OBYWATELE!” rozpoczyna się od krótkiego opisu genezy miesięcznic, bo wiele osób nie tylko za granicą, ale nawet w Polsce nie wie, że w centrum Europy do celów walki politycznej wykorzystywano miesiąc w miesiąc tragedię ofiar katastrofy lotniczej – mówi Katarzyna Pierzchałą, fotografka, która postawiła sobie za cel wydanie tego albumu. – To ma być przypomnienie, że od maja 2010 roku partia rządząca organizowała „miesięcznice smoleńskie” dla swojej satysfakcji i dla fanatycznego prawicowego tłumu. Robiła je po to,  aby z modlitwą na ustach oskarżać o zbrodnie aktualnych przeciwników politycznych. Byłam świadkiem tych seansów i chcę to świadectwo pokazać.

Jej zdjęcia wraz ze zdjęciami innych fotografów (Marty Bogdanowicz, JohnBoB & Sophie Art oraz Aleksandry Perzyńskiej) układają się w 11 rozdziałów, które czasami obejmują jeden miesiąc, czasami kilka. Uzupełnieniem do fotografii są teksty autorstwa m.in. Beaty Geppert, Kajetana Wróblewskiego, Arka Szczurek, Tadeusza Jakrzewskiego, Pawła Kasprzaka (z Obywateli RP, którzy zapoczątkowali protest wobec miesięcznic) oraz Sebastiana Słowińskiego, studenta, aktywisty i uczestnika kontrmiesięcznic czy Agnieszkę Czerederecką z Warszawskiego Strajk Kobiet. Jeden z tekstów do albumu napisał najbardziej znany „ulicznik” – Władysław Frasyniuk.

Fragment tekstu do jednego z rozdziałów

Obywatelski album - Tu Obywatele!
Fot. Katarzyna Pierzchała

Policja wynosiła blokujących i zatrzymywała w dwóch naprędce utworzonych „kotłach” w arkadach pod kościołem św. Anny i na podwórku kamienicy przy ulicy Miodowej. Władysław Frasyniuk trafił na Miodową. Mógł wkrótce wyjść, ale postanowił zostać do końca procesu legitymowania i spisywania wszystkich zatrzymanych na tym podwórku. Było już po 23:00 gdy wyszedł z ostatnim zatrzymanym. Czekał na niego spory tłum uczestników kontrmiesięcznicy i wszyscy przeszli razem w triumfalnym marszu z ulicy Miodowej na Krakowskie Przedmieście przed hotel Bristol.

Po miesięcznicy Władysławowi Frasyniukowi postawiono zarzut naruszenia nietykalności cielesnej policjanta. Ma to związek z rzekomym popychaniem policjanta, który w stosunku do niego podejmował czynności. Frasyniuk zignorował dwa kolejne wezwania do stawienia się w prokuraturze, a doprowadzony siłą, odmówił składania wyjaśnień i podpisania protokołu argumentując, że: Z władzą opresyjną nie rozmawia się, nie ułatwia się jej zadania. Z nią się walczy. Dąży do tego, żeby ją usunąć. Za zarzucany mu czyn grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest w toku.

Jednak to nie koniec zarzutów. Frasyniuka obwiniono również o wprowadzenie w błąd policjantów, ponieważ powiedział legitymującym go policjantom, że nazywa się Jan Józef Grzyb (był to jego pseudonim konspiracyjny z czasów Solidarności). Funkcjonariusze mu nie uwierzyli i cierpliwie czekali, aż pokaże im dowód osobisty. Od tego zarzutu sąd uniewinnił Frasyniuka w sierpniu 2018 roku.

Postawiono również zarzut blokowania przemarszu i niestosowania się do poleceń przewodniczącego zgromadzenia. Zarzuty te zostały umorzone w kwietniu 2018. Sąd wskazał wówczas, że działanie obwinionego nie wypełniło znamion wykroczenia.

– – – – – – –
– Pomysł powstania albumu, którego premiera odbędzie się za kilka dni przy Krakowskim Przedmieściu, zrodził się w mojej głowie przed wakacjami zaraz po ostatniej miesięcznicy smoleńskiej – mówi Rafał Łuczkiewicz, dokumentujący kontrmiesięcznice na kamerze. – Materię znałem bardzo dobrze, ponieważ uczestniczyłem w kilkunastu na początku jako uczestnik, potem w czasie protestów robiłem relacje na żywo z tych wydarzeń. Celem wydawnictwa jest pokazanie skutecznego i planowego oporu niewielkiej grupy obywateli przeciw autorytarnej wzorowanej na systemach postsowieckich władzy. Temat protestów w czasie miesięcznic zawsze budził kontrowersje, nawet wśród opozycji ulicznej oraz powszechne zainteresowanie.
Rzeczywiście było zainteresowanie, które czasem przygasało a czasem zmagało się. Jednakże nie było do tej pory całościowego ujęcia tego tematu, a album wychodzi naprzeciw takiej potrzebie.

Fragment opisu autorstwa Agnieszki Czeredereckiej (Warszawski Strajk Kobiet)

Obywatelski album - Tu Obywatele!
Fot. Katarzyna Pierzchała

„Piotr Szczęsny zmarł po południu 29 października 2017 roku, a pozostawiony przez niego list, w którym uzasadniał swój dramatyczny czyn, stał się manifestem całej ulicznej opozycji. Wypełniając przesłanie zawarte w tym manifeście, stajemy w ten zimny, deszczowy wieczór na Krakowskim Przedmieściu. Pisowski wojewoda kolejny raz wydał bezprawny zakaz prowadzenia pokojowego zgromadzenia w tym miejscu, ale nie damy się zastraszyć. Zostajemy. Najwyżej policjanci znów będą musieli siłą nas stąd usunąć, łamiąc tym samym Konstytucję. Dzielimy się w milczeniu kartkami, na których spisane są słowa Piotra Szczęsnego. W skupieniu, pod czujnym okiem nieco zdezorientowanych policjantów, zaczynam odczytywać list (nie)zwykłego Szarego Człowieka. Jego przesłanie do nas wszystkich. Po obu stronach muru. Staram się, by te słowa wybrzmiały w sposób, który poruszy serca po tej drugiej stronie. Nasze poruszył od razu, ale ci idący po tamtej stronie zdają się mieć zamiast serc zimne głazy. Zamiast współczucia – nienawiść. Zamiast empatii – jad i pogardę.”

– – – – – – – –

Zdjęcia pokazują fanatycznych zwolenników religii smoleńskiej i przeciwstawiających się im członków organizacji Obywatele RP, O.S.A, TAMA, ale też osób niezrzeszonych. Policjanci byli także bohaterami tego spektaklu, który przez regularne media pokazywany był czasem w otoczce sensacji lub tylko był wzmiankowany. Nasz portal, podobnie jak inne, obywatelskie, dokumentował miesięcznice i kontrmiesięcznice. Autorom albumu „naszego o nas” zależało, aby dokładnie zarejestrować ten ciąg protestów. Rafał Łuczkiewicz dodaje – Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że media obywatelskie to świadomy projekt garstki pasjonatów, których celem jest przywróceniem społeczeństwa obywatelskiego w Polsce. Mówią o nas „ulica”, a media obywatelskie są jej nierozłączną częścią. Działalność waszego portalu, ale też wydanie albumu to jeden z elementów „oporu”. Dlatego tak jak Kasia i inne osoby z naszego zespołu zdecydowałem poświęcić swój wolny czas oraz posiadane oszczędności na wydanie tej książki. Album to owoc współpracy dwudziestu kilku osób nadzwyczaj aktywnie uczestniczących w protestach obywatelskich. Jest to w założeniu projekt non-profit.

I bardzo dodajmy – trudny – wymagał dokładności i chronologii, zebrania zgód od autorek zdjęć i tekstów od autorek i autorów, wyboru z wielu tysięcy zdjęć tych najlepszych i nauki nowych umiejętności. – Trudność polegała też na tym, że nigdy nic nie wydawaliśmy – to nasz debiut – twierdzi Rafał. – Zespół pracujący nad albumem jest żywym przykładem doskonałej obywatelskiej współpracy zakończonej sukcesem.

Fragment opisu autorstwa Pawła Kasprzaka, Obywatele RP

Obywatelski album - Tu Obywatele!
Fot. Katarzyna Pierzchała

10 kwietnia 2017 roku był również dniem, kiedy aktywistów z drugiej strony – ze stowarzyszenia „Solidarni 2010” i podobnych grup – po raz pierwszy w siedmioletniej historii miesięcznic nie wpuszczono na poranną mszę w kościele seminaryjnym, pozostawiając ich wraz z nami po drugiej stronie barierek. Nie jakaś akcja wojujących antyklerykałów to sprawiła, a partia Prawo i Sprawiedliwość, która wykorzystywała miesięcznice dla realizacji własnej polityki. – Dzięki wam zobaczyliśmy prawdę – usłyszeliśmy wtedy od jednego ze smoleńskich aktywistów. Był to jeden z istotnych momentów, w którym podział na dwie zwaśnione strony zaczął na ulicy wyraźnie zanikać, razem z solidarnością wyznawców smoleńskiego zamachu i ich lojalnością wobec PiS.

Zaczęły się równocześnie pojawiać groźby zarzutów karnych o zakłócanie obrzędów religijnych. W rezultacie – po interwencjach Obywateli RP – kardynał Kazimierz Nycz oficjalnie oświadczył, że smoleńskie ceremonie nie są częścią obrzędowości Kościoła rzymskokatolickiego i że Kościół nie ma z nimi niczego wspólnego. W ten sposób zaczęły znikać również niektóre oznaki poparcia Kościoła dla rządzącej ekipy.

– – – – – – – – –
Autorom tego pomysłu, któremu patronuje nasz portal, zależy na szerokiej reklamie tego wydawnictwa, a także dostępności. – Cena albumu pokrywa koszty, bo chcieliśmy, aby jak największą ilość osób było stać na zakup tej publikacji – dodaje Rafał.
– Dzisiaj „ogarnialiśmy kasę fiskalną”, bo chcemy podczas premiery, a także na naszych „ulicznych” wydarzeniach sprzedawać go – mówi Kasia. – Zdecydowanie wolę obsługiwać Canona niż przyciski na tej maszynce – śmieje się – ale wiadomo: Ordnung muss sein i kasa fiskalna jest obowiązkowa.

Planują wystawę zdjęć na Krakowskim Przedmieściu. – Mamy już nawet plan i projekt i wiemy jak to załatwić, ale postanowiliśmy najpierw skupić się na premierze i uruchomieniu sprzedaży internetowej – dodaje fotografka. – Nie jest łatwo, bo teraz już wszystko ogarniamy tylko we dwójkę…

Album „TU OBYWATELE!” od 15 grudnia będzie można zamówić przez stronę internetową – http://tuobywatele.pl/

Katarzyna Wyszomierska

Polub nas na Facebooku