Nasze DROGIE Święta…

Nasze DROGIE Święta…
polecamy

Biednym wiatr w oczy i nie tylko chodzi tych, którzy nie dostali propozycji łapówkarskich albo posady dyrektorskiej od PiS. Wiele zmian wprowadzonych przez rząd dyskryminuje osoby niezamożne, których coraz częściej nie stać na leki czy żywność, a za chwilę dojdzie droższy prąd… Czeka nas Wigilia przy świecach?

Szczególnie teraz podwyżki odczujemy je we własnych portfelach, bo choinkę trzeba dowieźć na targ, karp sam nie wskoczy do wanny, a potem na półmisek, a i do teściowej na bożonarodzeniowy obiad też musisz dojechać… choćby pociągiem… A tu niespodzianka – ceny energii pójdą w górę! A jak będzie droższy prąd, to wszystko pójdzie w górę!

Ludzie dopiero teraz zainteresowali się tematem i po wpisaniu w wyszukiwarkę słowa „podwyżka” internet podpowie ci „podwyżka prądu 2019”.  Co to znaczy? Że jest spora obawa społeczeństwa przed drożyzną i możliwą inflacją, i że w kłamstwa PiS nikt już nie wierzy. Co prawda zapowiedzi rządu idą w kierunku złagodzenia, ale co kryje się za słowami „Rząd wyda do 5 mld zł na rekompensaty za prąd” wie każdy, kto choć raz zapłacił podatek. Mówienie, że rząd ma w ręku nasze pieniądze, a nie swoje, jest oczywiście truizmem, ale póki co żółtych kamizelek na ulicach polskich miast nie widać.

Rząd nam zrekompensuje…

„Koncerny energetyczne dołożą do rekompensat za droższy prąd” – to kolejne stwierdzenie, które pojawia się nie tylko na konferencjach rządu w sprawie zmian cen energii, ale też w reżimowych mediach. I nie trzeba być takim Rostowskim, żeby wiedzieć, że „koncerny energetyczne dołożą do rekompensat za droższy prąd z naszych pieniędzy”, tych, które znajdują się póki co na naszych kontach. Było 500 +, było 300+, i mieszkanie też było z „plusem”, a wyborcy PiS cieszyli, że taki dobry nam się gospodarz trafił. A teraz trzeba zapłacić za darowizny, ale także za skasowane limuzyny, policyjną ochronę miesięcznic, pomniki „wybitnych”, prywatne loty do Rzymu czy do domu, komisje…

– Jeszcze raz mogę zapewnić, że wydatki gospodarstw domowych za energię elektryczną pozostaną bez zmian – podkreślał minister energii Krzysztof Tchórzewski na jednej z konferencji prasowych.

Obiecanki cacanki

I znów nie trzeba skończyć studiów ekonomicznych, żeby wiedzieć, że „energetyka” nie będzie tańsza, gdy wiatraki będą wycinane w pień, a tańszego węgla niż rosyjski już nie ma. Ograbieni zostaniemy przez państwo, które w kolejnych podatkach te podwyżki zrekompensuje sobie. PiS ochoczo w kampanii parlamentarnej obiecywał Polakom, że podatków już obowiązujących zmieniać nie będzie, a o nowych ani myśli. Podatek bankowy czy opłata recyklingowa to tylko dwa z kilkudziesięciu podatków, które dotknęły Polaków. Teraz wraz z Mikołajem nadchodzi ten generujący największe zmiany…

I już wkrótce okaże się, że prąd w gniazdku – to będzie luksus, a świeczki będziemy palić nie tylko dla nastroju. Do Siego zatem już teraz Wam życzę! Że za wcześnie….? Nie wiem, czy mnie będzie stać na prąd, żeby przesłać redakcji kolejny tekst…  

Leszek Żarnowiecki

PS. A na koniec zapytam prowokacyjnie: co jest z miliardem złotych oszczędności, którymi chwaliły się niedawno grupy energetyczne? Skoro jest tak dobrze, to dlaczego będzie tak źle?

Polub nas na Facebooku