„Kocioł na Wilczej” – sprawa wobec 44 opozycjonistów – umorzona

Zgromadzenie było w słusznej sprawie. Sąd umorzył postępowanie. Pochód ma swoje prawa – orzekł sędzia


Rozprawa odbyła się we wtorek w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieście, przewodniczył sędzia Łukasz Biliński, obwinionych reprezentował mecenas Radosław Baszuk. W grudniu 2017 r., w trakcie protestów w obronie niezależności sądów, oskarżeni zablokowali drogę publiczną.

Sędzia Biliński opisał sprawę: – Komendant rejonowy policji Warszawa I wystąpił o ukaranie 44 osób z artykułu 90 kodeksu wykroczeń za to, że 9 grudnia 2017 roku w godzinach od 19 do 21, idąc ulicami Warszawy tamowały i utrudniały ruch na drogach publicznych. Z zeznań i notatek służbowych funkcjonariuszy, dołączonych do wniosków o ukaranie, wynika, że zgromadzenie zostało zorganizowane spontanicznie w związku z uchwaleniem w Sejmie ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, a także z dymisją premiera. Demonstranci przemieszczali się spod Sejmu w kierunku siedziby partii rządzącej. Zgromadzenie spontaniczne nie zostało rozwiązane przez policję zgodnie z zapisami ustawy Prawo o Zgromadzeniach.

W imieniu obwinionych wystąpił mecenas Radosław Baszuk. – Zgromadzenie spontaniczne podlega ochronie prawnej dopóki nie zostanie prawidłowo rozwiązane – mówił. – Trzeba wykazać, że tamowanie ruchu nastąpiło z powodu konkretnych osób. Prawo karne nie przewiduje odpowiedzialności zbiorowej – podkreślał.
– Trudno sobie wyobrazić większe utrudnienie ruchu niż zablokowanie przez policję ulicy Wilczej na kilka godzin zauważył Obwiniony Ryszard Rączkowski. Dodał, że policjanci otaczający demonstrującą grupę zajmowali całe chodniki. – Musieliśmy iść jezdnią – mówił. Sąd postanowił umorzyć postępowanie w stosunku do wszystkich 44 osób.

Sędzia Łukasz Biliński uzasadnił postanowienie:
– Nie można iść, manifestując swoje racje wdużym pochodzie i nie zajmować jezdni. Pochód ma swoje prawa i to jest normalne, właściwe. Niewłaściwe natomiast byłoby zakłócanie spokoju ulicznego poprzez bójki, agresję, a tego nie było.

– Spontaniczne zgromadzenie zorganizowało się w słusznej sprawie, jaką była troska obywateli o swój kraj. Jest to jeden ze sposobów wyrażania swoich poglądów. Świadomi obywatele chcą mieć więcej możliwości uczestniczenia w losach państwa, nie tylko przez głosowanie.

Jolanta Łukasiewicz,
Piotr Stańczak


-

Najnowsze

Sędziowie Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu uznali, że nominacje nowej KRS powinny zostać poddane ocenie przez Sąd Najwyższy. W dniu ogłoszenia wyroku odbyły się w wielu miastach pikiety. Podczas manifestacji w Krakowie „Czekamy na KReS neoKRS” głos zabrał prof. dr hab. Fryderyk Zoll.
O zapaści w szpitalnictwie rozmawiamy z dyrektorem jednego z powiatowych szpitali na południu Polski.
Jak zapobiegać zdarzeniom bezczeszczącym ofiary hitleryzmu? Wiele osób oburzyło się aktem wandalizmu, ale kto realnie przeciwstawi się kolejnym? Chcą to zrobić członkowie jednego ze stowarzyszeń łódzkich.
Przebywający w Polsce słynny amerykański aktor 18 listopada spotkał się w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich z przedstawicielami polskich organizacji broniących praw człowieka.
Bożena Aksamit, Małgorzata Bujara oraz Tomasz i Marek Sekielscy zostali laureatami przyznawanej przez Towarzystwo Dziennikarskie nagrody Obywatel Dziennikarz. Uroczystość, która odbyła się 5 listopada w Warszawie, poprzedziła prezentacja raportu z przedwyborczego monitoringu głównych programów informacyjnych w telewizji i radiu oraz debata o perspektywach dziennikarstwa politycznego.

Artykuły o zbliżonej tematyce