Fundacja WOLNI I RÓWNI jedzie na KORD!

Wolni i Równi jadą na KORD
Wrzesień 2018 Fot. Fundacja Wolni i Równi
polecamy

Po raz drugi spotkają się przedstawiciele grup obywatelskich, którym z „dobrą zmianą” nie po drodze. Tym razem w Warszawie 5 stycznia będą rozmawiać o przyszłości Polski. Wśród nich przedstawiciele Fundacji WiR.

Aktywnie uczestniczą w wydarzeniach w kraju i za granicami RP, chcą tworzyć „jutro” bez rasizmu i uprzedzeń, otwierają się na potrzeb zwierząt i środowiska. Są jedną z grup, która pojawi się w pierwszą sobotę nowego roku na Kongresie Obywatelskich Ruchów Demokratycznych, aby rozmawiać o Polsce przyszłości.

Ryszard Kirkało, lider grupy: Działamy na terenie całej Polski. Stajemy na drodze potrzebujących i poprzez pomoc, zmieniamy ich kierunek myślenia. Zasypujemy narodową zaściankowość na rzecz wzajemnej współpracy. Pokazujemy im, że siła jest w grupie i razem mogą więcej. I że nie zaistnieje grupa, bez jednostki, o którą trzeba dbać. Jednoczymy rodziny i likwidujemy antagonizmy. To trochę jak budowanie domu, czyli to w czym jesteśmy świetni…

Jak działają? Na Kaszubach odbudowywali domy. Na początku był wyjazd zwiadowczy, aby rozpoznać potrzeby. Pierwsze dary, które dość szybko uzbierali, trafiły do potrzebujących szybciej niż te z rozdzielnika rządowego. To dało im ogromną przewagę.

Wolni i Równi jadą na KORD
Kiedy jedni trąbili w mediach o pomocy, drudzy dość szybko zrejterowali, on wciąż jeżdżą na Kaszuby i odbudowują zniszczone przez wichurę domy. Czerwiec 2017 Fot. Fundacja Wolni i Równi

– Pokazaliśmy, że to ludzie ludziom najszybciej są w stanie pomóc, gdy państwo z tektury zawiodło – mówi Ryszard. – Ile myśmy nasłuchali się o instytucjach, które miały nieść pomoc, a zajmowały się delegacjami rządowymi chcącymi zrobić sobie focię na zgliszczach ich domów… My zakasaliśmy rękawy i cegła za cegłą rósł mur, który łączył nas. A potem pogadanki i wieczorne biesiady. Miasta już są lub nie są przekonane do naszych idei. A tam, na wsi, grunt gotowy do zasiewu, tylko tych kilka myślowych chwastów dotyczących PiS trzeba wyrwać… Jeśli chodzi o Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych, to byliśmy i będziemy. Udało się poprzednim razem w Łodzi pozyskać kilku śmiałków, to i teraz pewnie się uda. Praca w terenie jest mało medialna i niewdzięczna, ale co ważne, dla nas, wolontariuszy, sukces można zauważyć od razu. Liczę, że uda się w styczniu w stolicy namówić jeszcze kogoś do tych zmagań.

Jego zdaniem, KORD jest dobrym miejscem do poszukiwań i dlatego z wielką nadzieją czekają na nasze spotkanie. A czego jeszcze oczekują? – Większego zaangażowania w pracy u podstaw od wszystkich – odpowiada Ryszard. – Może komuś przyda się nasze doświadczenie i może w Warszawie spotkamy się i nawiążemy współpracę z innymi grupami działającymi na podobnych zasadach?

Anna Dysińska

Polub nas na Facebooku