Paderewski jakże współczesny…

„100 lat Polsko w noworocznych życzeniach, po stu latach” – tak nazywa się projekt, w którym bierze udział Janusz Leśniewski, wcielający się w rolę Mistrza i Monika Korzeniowska – jako jego żona, Helena Paderewska. O współczesnym odbiorze słów Paderewskiego, o obchodach, które przejęło społeczeństwo, o kolejnych działaniach – w rozmowie z aktorem.

Anna Dysińska: Rzadko mamy ochotę do wspólnego świętowania, a więc tym bardziej cieszy, że ogromnym powodzeniem cieszą się społeczne obchody setnej rocznicy odzyskania niepodległości. Jak odebrał Pan udział przejście narodowców pod rękę z władzą 11 listopada w Warszawie?

Padarewski
Fot. Wiesław Piasecki

Janusz Leśniewski: Odebrałem tę kuriozalną sytuację z wielkim zdziwieniem, a nawet przerażeniem. To tak wyglądało, jakby obecna władza nie miała pomysłu na taki Marsz „Nieodległości”. Z punktu widzenia teatrum tego wydarzenia wykorzystała te same elementy, które towarzyszą wszystkim defiladom, pokazom siły w państwach o ustroju totalitarnym. 15 sierpnia co roku mamy podobną imprezę, ale czcimy wtedy Święto Wojska Polskiego – święto Sił Zbrojnych RP na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej w 1920 roku. Dla osób wierzących jest to święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. I wtedy też od paru lat mamy problem z tą demonstracją siły. Szczególnie ruchów nacjonalistycznych, prawicowych. Cytując słowa piosenki Zbyszka Wodeckiego – „Teatr uczy nas żyć, życie nas uczy udawać” tym wszystkim imprezom brakuje reżysera. Wszystko idzie na ludzki żywioł. Udajemy, że mamy jakichś wewnętrznych wrogów, że tylko agresja banerów może zaklinać rzeczywistość. W masie czujemy się silni, atakujący tych, którzy mogą mieć inne zdanie, inny kolor skóry, inne życiowe wartości. Te wszystkie wydarzenia są teatrem. Powinny mieć aktorów i widzów. Aktorów tam nie widać, widzowie w sposób amatorski, w zwartej masie nie widzą całości takiego przedstawienia. Każdy uczestnik gra główną rolę, nie prowadzi dialogu z partnerem i nie ma wglądu w incydenty które wypaczają obraz takich wydarzeń. Demokracja, wolność to nie jest anarchia, to nie jest nieograniczona swoboda realizacji swoich pomysłów. To jest dyscyplina. Dyscyplina w stosunku do drugiego człowieka i bardziej partnera, a nie wroga. Widząc takie Marsze jak 11 listopada odwracamy się od nich, przechodzimy na drugą stronę ulicy z obawy, że któremuś z pseudo aktorów nie spodoba się nasz wygląd, nasza kwestia którą wypowiadamy – dla agresji każdy pretekst jest dobry.

AD: Pan zaproponował udział w wydarzeniu patriotycznym, które doskonale zostało odebrane przez publiczność, ale nie był to teatr, tylko ulica. Jak wyglądała warszawska odsłona Pana „podróży po Polsce z Paderewskim”?

Padarewski
Fot. Wiesław Piasecki

JL: Razem z Moniką Korzeniowską, moją partnerką wcielającą się w postać Heleny Paderewskiego, zaproponowaliśmy inny rodzaj spektaklu – teatru ulicznego. Osią tego wydarzenia, które zrodziło się spontanicznie, obywatelsko z chęci uczczenia 100 rocznicy przyjazdu tej pary – Ignacego Jana Paderewskiego i Heleny Paderewskiego do Warszawy był przejazd ulicami Warszawy – dobrze nagłośnionym Landem w towarzystwie Kawalerii w strojach z epoki. Nie zaproponowaliśmy widzom marszu po całej Stolicy. Wyznaczyliśmy na konkretne godziny miejsca spotkań – naszych stacji w czasie podróży po Warszawie. Zaprosiliśmy na każdą z nich innych moderatorów. Na każdej z nich celebrowaliśmy inny temat spraw na który mogliśmy się wypowiedzieć – oczywiście słowami cytowanymi z przemówień i wystąpień publicznych Ignacego Jana Paderewskiego. Nie zmuszaliśmy widzów do parogodzinnego marszu, choć były takie osoby które towarzyszyły mam całą drogę – na rowerze. Najważniejszym elementem tych spotkań była podmiotowość widzów. Staraliśmy się z każdym z nich się przywitać, podać rękę, jak to się potocznie mówi oczami przekazać sobie znak Pokoju. A wszystkim i tym z lewa i tym z prawa przekazywaliśmy „noworoczne życzenia po stu laty”.

AD: „100 lat Polsko w noworocznych życzeniach, po stu latach” – gdzie można było spotkać Mistrza Paderewskiego, w którego Pan wciela się?

Padarewski
Fot. Wiesław Piasecki

JL: Zaczęliśmy od zapomnianego nieco, a znajdującego się u stóp PKiN – Zegara Słonecznego. To dawny teren Dworca Wiedeńskiego. To tu przyjechał 1 stycznia 1919 roku o godz. 22.00 z Poznania Ignacy Jan Paderewski z Heleną Paderewską. Była zima, śnieg. Obecnych było jak głoszą kroniki ponad 100 tys ludzi. Trzeba było wyprzęgać konie z Landa i mieszkańcy sami przepychali pojazd ulicami Warszawy. W tym miejscu Warszawa wygląda jak część Manhattanu w Nowym Jorku. Pałac Kultury i Nauki góruje jak warszawski Empire State Building nad innymi wieżowcami. Zaczęliśmy naszą podróż od centrum pięknego europejskiego miasta, które kochamy jak NJ, Paryż, Berlin czy Wiedeń. Dlatego w muzyce, która płynęła z głośników zamontowanych na Landzie pojawiły się dźwięki Walca Wiedeńskiego i piosenki New York, New York w wykonaniu Franka Sinatry i Lizy Minelli. Tu warto przypomnieć polski akcent u tego światowej sławy piosenkarza. W 1919 roku Frank Sinatra miał 4 lata. Był w Polsce zakochany. Następne spotkania – stacje to Plac Grzybowski, gdzie pod pomnikiem św. Jana Pawła II świętowaliśmy z Weteranami-Powstańcami „Światowy Dzień Pokoju”. Potem Plac Żelaznej Bramy i pomnik Tadeusza Kościuszki. Przypomniane zostały w przemówieniu Mistrza wartości, które zawsze na przestrzeni wieków towarzyszyły przyjaźni Polsko-Amerykańskiej, a ukryte w stwierdzeniu „Za Waszą i Naszą Wolność” – Demokracja, Konstytucja, Praworządność.

#Warszawa1 stycznia 2019 r. "Niechaj żyje nam Paderewski Jan!""Jak to świetnie, jak to miło, sto lat pana tu nie było!" – Mistrz Paderewski w Warszawie. Obywatele z radościa i nadzieją witają go przed Hotelem EuropejskimUdział biorą: Janusz Leśniewski, Monika Korzeniowska, Olgierd Łukaszewicz, Stanisław Biczysko, Thomas Brugnatelli – general manager Hotelu Europejski oraz Warszawiacy.Relacja: Mariusz Malinowski

Posted by Video-KOD on Tuesday, January 1, 2019

Na Placu Teatralnym Mistrz i Helena Paderewska pokłonili się pomnikom Wojciecha Bogusławskiego i Stanisława Moniuszki życząc wszystkim Artystom po stu latach wolności Twórczej. Przypomniał, że Muzyka Łagodzi Obyczaje, a wolność słowa – wypowiedzi jest największą wartością dla Artysty i gdy zostanie jej pozbawiony „kończy się dla niego cały urok istnienia”. Pod dawnym Ratuszem na Placu Teatralnym Mistrz przypomniał i podziękował Władzom Warszawy za nadanie mu najważniejszego wyróżnienia jakie otrzymał 9 stycznia 1919 – Honorowe Obywatelstwo Warszawy. Następnie udał się pod Hotel Europejski, gdzie powitali go przedstawiciele Hotelu i Fundacja „My Obywatele UE”…

AD:  …której Fundatorem i szefem jest znany aktor Olgierd Łukaszewicz. W jakiej roli wystąpił w Waszym ulicznym spektaklu?

JL: Olgierd Łukaszewicz przygotował i zainscenizował z obywatelami Warszawy – Szopkę Europejską. Po oddaniu honorów Marszałkowi Józefowi Piłsudskiego pod jego pomnikiem w przemówieniu Mistrz przypomniał okoliczności przyjęcia funkcji Premiera II RP dnia 16 stycznia 1919 roku. Po interwencji Heleny zmęczonej już tak długą podróżą Paderewscy udali się do swojego domu, czyli Hotelu Bristol. Tam wesoło świętując Nowy Rok uczcili go ze zgromadzonymi tam mieszkańcami kieliszkiem szampana. Po złożeniu Wszystkim życzeń Lando Krakowskim Przedmieściem udało się pod pomnik Adama Mickiewicza, gdzie zgromadzeni wielbiciele talentu Mistrza wysłuchali współczesnej interpretacji „Ody do młodości”, która napisana została już prawie 200 lat temu. Następnie przystanek-stacja przy Skwerze Herberta Hoovera – 31 Prezydenta Stanów Zjednoczonych i przyjaciela Ignacego Jana Paderewskiego. Oczywiście były życzenia i podziękowania za pomoc żywnościową dla Polski w 1919 roku. Cały czas Mistrzowi towarzyszyła Kawaleria ze Szwadronu stacjonującego obecnie w Starej Miłosnej. Stacja na Placu Zamkowym miała przypomnieć 100 rocznicę podpisania Traktatu Wersalskiego – 28 czerwca 1919 roku. Jako organizator i pomysłodawca tego całego wydarzenia Mistrz ma nadzieję, czego życzył Władzom i mieszkańcom Warszawy, aby taka Parada Paderewskiego mogła się odbywać dwa razy w roku 1 stycznia w dniu przyjazdu do Warszawy i w okolicach 28 czerwca – w dniu podpisania Traktatu, który gwarantował nam Niepodległość w przestrzeni międzynarodowej. Podróż noworoczna Ignacego Jana Paderewskiego i Heleny Paderewskiej zakończyła się przyjazdem do Bazyliki Archikatedralnej św. Jana na ul. Świętojańską. Tam para naszych „narodowych bohaterów” złożyła hołd wielkiemu Polakowi – pianiście, kompozytorowi, dyplomacie, mężowi stanu i politykowi.

Mistrz Paderewski na Pl Grzybowskim witany przez Warszawiaków.W imieniu Mistrza Janusz LeśniewskiRelacja Mariusz Malinowski

Posted by Video-KOD on Tuesday, January 1, 2019

AD: Na stopniach Kościoła Wszystkich Świętych, przy Pomniku Jana Pawła II na Placu Grzybowskim w Warszawie przypomniał Pan jakże aktualne słowa Mistrza „Należy przeciwstawiać się, wszelkim odradzającym się zjawiskom, które grożą nowymi wojnami: rywalizację nacjonalizmów, zbrojenia, prowokacje rewolucyjne, nienawiść rasową, duch zemsty”. Jak odbiera Pan ten tekst? 

JL: Stacja na Placu Grzybowskim była dedykowana wszystkim ludziom walczącym o pokój. Właśnie może nie walczącym, ale broniącym Pokoju na świecie, poprzez protest przeciw „rywalizacji nacjonalizmów, zbrojeniom, prowokacjom rewolucyjnym, nienawiści rasowej, duchowi zemsty”. Zaproszony na to spotkanie Prezes Fundacji Polskiej Raoula Follereau – Kazimierz Szałata przypomniał inicjatywę tego francuskiego filozofa, podróżnika i humanisty w sprawie ustanowienia Światowego Dnia Pokoju.

Pragnę przypomnieć, że Polacy mają również swojego bojownika o pokój w Europie i na świecie – Wojciecha Bogumiła Jastrzębowskiego przyrodnika, który po doświadczeniach wojennych z Bitwy pod Olszynką Grochowską stworzył traktat pokojowy – „Konstytucja dla Europy z 1831 roku”. W 2016 roku – 7 lipca – podczas szczytu NATO w Warszawie miałem przyjemność pomagać Olgierdowi Łukaszewiczowi przy inscenizacji tego widowiska na schodach Agrykoli. Brało w nim udział 150 wykonawców.

AD: A jak Warszawiacy spotkani na ulicach odnoszą się do jego słów o patriotyzmie, obowiązku, prawach obywateli?

JL: Z tego co widziałem, co odczuwałem w każdym uścisku dłoni zachowywali się znakomicie. Myślę, że takie bezpośrednie spotkanie, więcej daje emocji niż propagandowe rządowe widowiska. Oczywiście to jest moje zdanie oraz Ignacego Jana Paderewskiego i Heleny Paderewskiej, którzy jeszcze raz za pośrednictwem „Skweru Wolności” składają wszystkim mieszkańcom Warszawy, Polski, Europy, Świata życzenia pomyślności i nadziei, że ta wolność tak zawsze ciężko wywalczona w nas zawsze będzie. Bo cytując słowa Stanisława Wyspiańskiego z Wyzwolenia – „wyzwolin ten doczeka się dnia kto własną wolą wyzwolony”. Drodzy Rodacy, Bracia po prostu „żeby nam się chciało chcieć” – to już cytat współczesnego wieszcza – Lecha Wałęsy. Nam z Heleną jeszcze się chce. Zachęcam do udziału w przyszłych wydarzeniach naszego Narodowego Teatru Ulicznego.
Janusz Leśniewski i Monika Korzeniowska.

AD: Za to, że Państwu jeszcze się „chce chcieć”, należą się serdeczne podziękowania.

-

Najnowsze

Sędziowie Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu uznali, że nominacje nowej KRS powinny zostać poddane ocenie przez Sąd Najwyższy. W dniu ogłoszenia wyroku odbyły się w wielu miastach pikiety. Podczas manifestacji w Krakowie „Czekamy na KReS neoKRS” głos zabrał prof. dr hab. Fryderyk Zoll.
O zapaści w szpitalnictwie rozmawiamy z dyrektorem jednego z powiatowych szpitali na południu Polski.
Jak zapobiegać zdarzeniom bezczeszczącym ofiary hitleryzmu? Wiele osób oburzyło się aktem wandalizmu, ale kto realnie przeciwstawi się kolejnym? Chcą to zrobić członkowie jednego ze stowarzyszeń łódzkich.
Przebywający w Polsce słynny amerykański aktor 18 listopada spotkał się w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich z przedstawicielami polskich organizacji broniących praw człowieka.
Bożena Aksamit, Małgorzata Bujara oraz Tomasz i Marek Sekielscy zostali laureatami przyznawanej przez Towarzystwo Dziennikarskie nagrody Obywatel Dziennikarz. Uroczystość, która odbyła się 5 listopada w Warszawie, poprzedziła prezentacja raportu z przedwyborczego monitoringu głównych programów informacyjnych w telewizji i radiu oraz debata o perspektywach dziennikarstwa politycznego.

Artykuły o zbliżonej tematyce