Kto sieje wiatr, czyli rzecz o napaści na Magdalenę Ogórek

-

Taaaak…. Wiem, że po tym tekście spadną na mnie ciężkie głazy krytyki. Zwłaszcza ze strony wszystkich porządnych ludzi, uczciwych i walczących o kulturę debaty. Ale milczeć nie mogę.

Rzecz dotyczy incydentu z Magdaleną Ogórek w roli głównej. Incydentu, który miał miejsce w Warszawie przed wyjściem z TVP na ulicy Jasnej w Warszawie. Oraz głosów oburzenia skierowanych wobec Obywateli RP  i przedstawicieli KOD, którzy brali udział w tym wydarzeniu.

Kto sieje wiatr
Fot. JohnBoB & Sophie Art

Kiedy usłyszałam o fizycznej napaści, sama się mocno zaniepokoiłam i pomyślałam, że spór uliczny idzie w zdecydowanie złą stronę. Bo przecież nie może być tak, że obrońcy demokracji zaczynają zachowywać się podobnie jak ci, których chcą powstrzymać. Ale ponieważ zdarzało mi się być w gronie protestujących, relacjonować te wydarzenia i czynnie w nich uczestniczyć i nigdy nie widziałam  tam żadnych objawów siania przemocy czy mowy nienawiści, postanowiłam dokładniej przyjrzeć się, minuta po minucie,  okrzyk po okrzyku, całemu temu wydarzeniu.

Kto sieje wiatr
Fot. JohnBoB & Sophie Art

I oto co zobaczyłam: z budynku redakcji wychodzi pani Magdalena Ogórek. Z pewnością już z okna widziała, że pod TVP stoją ludzie i protestują. Nie czuje chyba jednak żadnego zagrożenia, bo po pierwsze – Obywatele RP ani inni przedstawiciele opozycji ulicznej nigdy wobec nikogo nie stosują przemocy (sami natomiast są bici po twarzach, kopani i znieważani), a po drugie – policji jest takie mrowie, że o żadnym zagrożeniu dla Narodowej Gwiazdy być nie może.

Kto sieje wiatr
Fot. JohnBoB & Sophie Art

Pani Ogórek wsiada do swojego samochodu. Ludzie krzyczą: „Wstyd!”, „Kłamczucha!” i jeszcze coś, co musiało zaboleć najbardziej: „Zatrudnijcie dziennikarzy!”  Jedyne mocniejsze określenie, które pada pod adresem kobiety brzmi: „Ty kłamliwa babo obrzydliwa!” Rozumiemy, że chodzi o sposób wykonywania pracy zawodowej, bo przecież nie o wygląd pani Magdaleny, który jako żywo obrzydliwy nie jest.

Kto sieje wiatr
Fot. JohnBoB & Sophie Art

Na transparentach widnieją napisy „TVP KŁMIE”, „TVP WSTYD”, „TVoja WINA” itp. I takie też hasła naklejono w kilku miejscach na samochodzie. Ktoś położył się przed maską auta, co później zostało uznane za manifestację agresji i przemocy. Policja przeniosła tę osobę na chodnik. Po kilku chwilach utarczek słownych typu :”Stoi pani na ulicy, wie pani? a ja chcę odjechać!”, „Tak, na naszej ulicy!”, pani Magdalena Ogórek odjeżdża. Wcześniej zrobiwszy swoim telefonem filmik czy fotki rejestrujące wydarzenie.

Nikt tej pani nawet palcem nie tknął. Nikt nie używał wulgaryzmów, nikt nie wygłaszał żadnych gróźb.

Jak ucieka #Ogórek!

Na karnawałowy wieczór filmik komediowy p.t. Jak ucieka #Ogórek?"Gwiazdka" została przegoniona przez demonstrujących przeciw kłamstwom TVP. Relacja Mariusz Malinowski #Video_KOD#Warszawa

Posted by Video-KOD on Saturday, February 2, 2019

Ludzie krzyczeli, co myślą o postawie pani Magdaleny Ogórek i o jej roli w budowaniu propagandy na antenie TVP. Zwracali się do niej jako przedstawiciela rządowej tuby – przedstawiciela rozpoznawalnego i dość znaczącego w tej układance. I mają do tego pełne prawo. Taki to zawód, proszę państwa. Zbiera się i laurki i cięgi. I dopóki nikt na nikogo ręki nie podnosi, dopóki nie nazywa go słowami wulgarnymi, nie obraża ad personam, trzeba to znosić i już. Doskonale wiem o tym, bo nieraz spotykałam się z najróżniejszymi reakcjami, i w Internecie i w realu.

Kto sieje wiatr
Fot. JohnBoB & Sophie Art

Kiedy Magdalena Klim została spoliczkowana przez Dominikę Arendt-Wittchen, nie było tylu słów oburzenia. Kiedy dziewczyny z Obywateli RP były bite, a kopiący je młodzieńcy krzyczeli „Ale te kurwy są brzydkie!”, kiedy upuścili jedną z nich tak, że uderzyła głową o asfalt i straciła przytomność, krzyczeli „Udaje, kurwa!”, nie było aż takiej medialnej burzy. Stacje telewizyjne nie pisały oświadczeń, politycy wszystkich stron nie wyrażali na wszystkich portalach swojego świętego oburzenia.

Nie podzielam tego oburzenia i moralizatorskiego wzmożenia towarzyszącego wydarzeniu z ulicy Jasnej. Wśród protestujących widziałam wiele osób, które znam, szanuję i wiem, że są jak najdalsze od wszelkiej przemocy. Przypisywanie im takich zachowań czy choćby zamiarów jest głęboko niesprawiedliwe. To ludzie, którzy od trzech lat dzielnie bronią demokracji, kraju i nas wszystkich. W mróz, deszcz i skwar stoją na posterunku. A że powiedzieli pani Ogórek co o niej myślą? No cóż – kto sieje wiatr… 

Dorota Ceran

Artykuł pochodzi z Ceran.Press

Od redakcji

Bezbronna, eteryczna kobieta, którą tłum chciał zlinczować – taki obrazek przedstawiliby dziennikarze TVPiS, gdyby ręki do ataku na protestujących przed telewizją publiczną nie przyłożyli dziennikarze i ludzie z tak zwanej naszej strony. Każdy zanim zamieścił swój komentarz na portalach społecznościowych czy w swojej gazecie mógł zobaczyć jak było naprawdę; rozdająca uśmiechy oraz buziaczki pani Ogórek (celowo nie piszę dziennikarka) wsiadła do swojego samochodu w asyście kilkunastu policjantów, którzy nie interweniowali wobec tłumu. Protesujacy, choć wydawali się nieco bardziej zdenerwowani niż zwykle, nie zrobili na kobiecie większego wrażenia. Nie doszło do plucia czy zarysowania lakieru lub ataku na panią Ogórek. Komentujący uwierzyli osobie, która wielokrotnie kłamała i będzie nadal kłamać. Efekt? Przykrycie konwencji Biedronia czy afery wywleczonej przez Gazetę Wyborczą, spisywanie protestujących dzień po fakcie (bo „ewentualnie mogli być świadkami sobotnich w wydarzeń”) oraz wezwania na policję osób, które były uczestnikami lub świadkami akcji sobotniej. Konsekwencją są „wizyty” dziennikarzy z telewizji reżimowej w miejscach pracy osób protestujących. Żaden, uwierzcie mi, żaden z krytykujących sobotnią akcję nie był na żadnym proteście czy to w Warszawie czy w swoim miejscu zamieszkania, dołączając do manifestowania niezgody na sianie nienawiści przez telewizję publiczną. A teraz przypomnijcie sobie, Kochani Czytelnicy, od czego to się zaczęło… I wyciągnijcie z tego lekcję, najlepiej dołączając do protestów, które odbywają się w wielu miejscach Polski. Dla krytyków wszelkiej maści innej „kary” niż Wasz niesmak i autorefleksja nie będzie.

Katarzyna Wyszomierska

#Warszawa wejście do TVPInfo pl. Powstańców WarszawyProtest przeciw kłamstwom TVP, realizującej propagandową linię partii burzącej porządek konstytucyjny w PolsceRelacja: Mariusz Malinowski#VideoKOD

Posted by Video-KOD on Sunday, February 3, 2019

A tak TVPiS podgrzewa atmosferę wśród protestujących, wideorelacja wolne-media.pl

Najnowsze

Uznany fotograf, autor teatralnych i filmowych plakatów czy ilustracji książkowych Tomasz Sikora był twórcą kampanii „Nie świruj, idź na wybory”. O kulisach kampanii, orędziu marszałka Grodzkiego, wyzwaniach „nowej ery” rozmawiał z Katarzyną Wyszomierską.
Prof. Dimitry Kochenov o praworządności. W panelu biorą udział sędzia Piotr Gąciarek oraz Maciej Taborowski z biura RPO.
Sędziowie Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu uznali, że nominacje nowej KRS powinny zostać poddane ocenie przez Sąd Najwyższy. W dniu ogłoszenia wyroku odbyły się w wielu miastach pikiety. Podczas manifestacji w Krakowie „Czekamy na KReS neoKRS” głos zabrał prof. dr hab. Fryderyk Zoll.
O zapaści w szpitalnictwie rozmawiamy z dyrektorem jednego z powiatowych szpitali na południu Polski.
Jak zapobiegać zdarzeniom bezczeszczącym ofiary hitleryzmu? Wiele osób oburzyło się aktem wandalizmu, ale kto realnie przeciwstawi się kolejnym? Chcą to zrobić członkowie jednego ze stowarzyszeń łódzkich.

Artykuły o zbliżonej tematyce