Zróbmy sobie kulturę

Zróbmy sobie kulturę
polecamy

Obywatele sfinansują obchody rocznicy wyborów 1989 roku organizowane przez gdańskie ECS, gdyż minister Gliński obciął dofinansowanie. Tymczasem na zakładki do książek kancelaria prezydenta lekką rączką wydała prawie 40 tys. zł. Po co nam rząd?

Na początku dobre wiadomości: o 1 proc jak zapowiadał minister Gliński wzrośnie budżet na kulturę. I wkrótce odczują to także instytucje w regionie.

A tymczasem na Lubelszczyźnie…

Mało kto wie, że w stolicy regionu działa Instytut Europy Środkowo-Wschodniej. Zmieniła swą lokalizację i nie chodzi tu o zmianę na mapie, a o raczej krąg zainteresowań tej placówki. Powołano Instytut Europy Środkowej. Skąd taki pomysł? Nie bardzo wiadomo, ale już wiadomo, że było to robione metodą a’la PiS czyli przekształcenie przez likwidację. Zdziwieni? Ja nie, biorąc pod uwagę, że nowa placówka to nowi pracownicy… Jeszcze, Drogi Czytelniku, nie kumasz? Pracownicy IEŚ-W dostali wypowiedzenia, a nowych na etaty przyjęło IEŚ.

W wielu placówkach, także tych naukowych i zajmujących się upowszechnianiem kultury przyszli nowi pracownicy. W wielu przypadkach „nowi” to też „swoi”. Synowie i córki działaczy partii będącej u steru „gdzieś pracować muszą”, jak słusznie zauważył poseł PiS, Jan Mosiński, reprezentujący mój okręg wyborczy. Nikt nie patrzy, że IEŚ dużo straci, bo nic tak nie powoduje upadku placówki badawczej jak zmiany! A o co ta cała awantura, zapytasz Czytelniku, skoro Instytut miesięcznie dostawał 17 000 zł na swoje działania? Okazuje się, że budżet nowej placówki wynosić ma wg zapowiedzi 4 miliony rocznie, a za kilka lat – 14 milionów zł. Jest o co walczyć dla kuzynów i innych pociotków „dobrej zmiany”.

Budżet rośnie…

Ze względu na niekorzystne dla instytucji kultury zmiany w rozliczaniu podatku VAT, które wprowadził nasz rząd w 2016 roku, wiele z nich wprowadziło dodatkowe opłaty. Nie są duże, bo w wypadku poznańskiego CK Zamek wynoszą 2 zł od biletu, ale jak czytamy w oświadczaniu dyrekcji „zapłacony podatek, który wcześniej instytucje kultury mogły odzyskać, obecnie zatrzymywany jest w budżecie państwa. W istotny sposób pogarsza to naszą sytuację finansową, uszczuplając środki, które możemy przeznaczyć na program kulturalny”. W ilu domach kultury wprowadzono dodatkowe opłaty? Ile jest instytucji, które muszą wprowadzić wyższe ceny np. na lekcje muzealne czy seanse filmowe. A tego minister od kultury nie wyjaśnił, zanim wyszedł, kulturalnie rzecz jasna, ze studia radiowego.

….a Polacy biorą sprawy w swoje ręce!

Na koncie Europejskiego Centrum Solidarności jest już 6 mln zł i nadal płyną pieniądze na instytucję, którą chciano przejąć. Przyrzeczone przez ministra kilka miesięcy temu 7 milionów złotych za chwilę zbiorą w całości obywatele, którzy chcą wyręczyć państwo. Obchody 4 czerwca planowane przez ESC były zagrożone, jednakże społeczeństwo pokazało mało kulturalny w sumie „gest Kozakiewicza” i obchody zapewne będą jeszcze bardziej uroczyste. Tysiące osób, ba setki tysięcy osób wpłaciło i jeszcze wpłaca pieniądze, aby rządowi rozdzielającemu kasę „po uważaniu” pokazać, że nie jest specjalnie do niczego potrzebny.

O upadku komuny będziemy mówić w czerwcu podczas obchodów, natomiast na upadek współczesnej komuny, którą godnie prezentuje nasz rząd, poczekamy jeszcze chwilę.

Leszek Żarnowiecki

Polub nas na Facebooku