Wyborcza studniówka

polecamy

Za 100 dni wybierzemy nowy Parlament Europejski. Wybory odbędą się między 23 a 26 maja i każdy z 28 krajów tworzących UE zdecyduje, w którym dniu głosować będą jego obywatele. Pierwsi przy urnach staną Holendrzy (23.05), a w większości krajów (w tym w Polsce) wybory odbędą się 26.

W dniu wyborczej „studniówki” dziennikarze w warszawskiej siedzibie PE mogli się spotkać najpierw łączem telewizyjnym z  Philippem Schulmeisterem z Dyrekcji Generalnej ds Komunikacji PE, a potem – już bezpośrednio z przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej – Wojciechem Hermelińskim.

Pan Schulmeister złożył nam obszerną informację na temat sposobu serwowania do nas w okresie przedwyborczym exit poles zbieranych w 28 krajach unijnych. Próbował też uświadomić dziennikarzom trudną prawdę, która może wydawać się zwodniczo prosta: 26 maja musimy poczuć się obywatelami Europy. Odłożyć na bok krajowe polityczne porachunki i wrzucając kartę do urny spróbować pomyśleć o Europie jako całości, na którą głosując mamy wpływ. To bodaj najważniejsza prawda do jakiej powinniśmy przekonać naszych wyborców.

Konkrety

Sędzia Wojciech Hermeliński skupił się na wyborczych konkretach. Z 751 miejsc w Parlamencie Europejskim Polsce przypadają 52. Tak będzie, jeśli Wielka Brytania opuści Unię przed wyborami, bo jeśli nie, to miejsc będziemy mieli tylko 51. Głosowanie odbędzie się w naszym kraju w 13 okręgach wyborczych. Do dnia 6 kwietnia zgłaszane będą komitety wyborcze, do 16 kwietnia kandydaci, a 26 kwietnia odbędzie się losowanie numerów list. Sposób głosowania będzie niemal identyczny jak podczas wyborów do władz lokalnych.

Posłowie z 28 krajów wywodzą się z aż 200 krajowych partii. W Strasburgu, który jest oficjalną siedzibą PE, a przede wszystkim z Brukseli, gdzie odbywa się większość gier parlamentarnych, grupują się w ośmiu formacjach. Największe z nich to EPL (Chrześcijańscy Demokraci – obecnie 217 posłów), do której należy m.in. PO, oraz S&D (189). Posłowie PiS identyfikują się z EKR (Konserwatyści i Reformatorzy – 74).

Kochani,Wszyscy jesteśmy Europejczykami. Wszyscy jesteśmy dumni z przynależności Polski do Unii Europejskiej, chociaż nie wszystkim z nas chce się podnieść z foteli, żeby w wyborach unijnych zagłosować.Tym razem od naszych głosów zależy więcej niż zwykle. Zależy od nich czy Polska pozostanie w Unii i czy nie zostaną wybrani ci, którzy chcą ją rozwalić od środka.Grupa Akcja Mazowsze, we współpracy z WRD, przygotowała kilkanaście filmików, w których bardziej i mniej znane osoby będą nas zachęcać do wzięcia udziału w wyborach.Prosimy, podajcie te filmiki dalej! Prosimy, idźcie na wybory!!!

Posted by Aleksandra Socha on Monday, 11 February 2019

Integracja albo wprost przeciwnie

Co znaczą wybory do Parlamentu Europejskiego dla Polaków? Albo wesprzemy tendencję do dalszej integracji Europy i wzmocnienie jej wewnętrznej siły, co, w świecie, w którym Stany Zjednoczone, Chiny i Rosja zaczynają rozgrywać własne gry, jest bardzo potrzebne. Albo oddamy się na działanie dezintegracji i populizmu, które w ostatnich latach ujawniają się coraz aktywniej.

Tym, którzy popadają w rozterki warto polecić stronę: www.co-europa-robi-dla-mnie.eu  (www.what-europe-does-for-me.eu). Można tam dokładnie policzyć, co nam, Polakom, się opłaci.

(aw)


Zdjęcia Wiesława Piaseckiego pochodzą z Literiady odbywającej się co niedziela przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Tym razem podczas 93 Literiady (10.02) protestujący stanęli z hasłem „Dość kłamstw! Konstytucja”. W tę niedzielę organizatorzy także zapraszają (początek g. 15). Jak zwykle na początku i na końcu akcji będzie wykonywana „Oda do radości!”.

Polub nas na Facebooku