Kongres szansą dla naszych mediów

Echa Społeczne są portalem multimedialnym o różnorodnej tematyce. Są szansą na rozmowę z ludźmi o różnych poglądach, stąd w logo dwie postacie - mówi założyciel.
polecamy

Janusz Wiertel – redaktor naczelny miesięcznika „Echa Społeczne” o tym, jaka była geneza medium obywatelskiego, któremu szefuje i dlaczego wybiera się na Kongres Mediów Obywatelskich zaplanowany na 16 marca.

„Echa Społeczne” mają wiernych Czytelników. Masz satysfakcję z prowadzenia redakcji miesięcznika społeczno-politycznego w tych burzliwych czasach?

Ogromną, choć już czuję znużenie. Medium istnieje dopóki stoją za nim ludzie gotowi go tworzyć.

Czym dla Ciebie jest dziennikarstwo? Sposobem na życie czy pracą?

Każdy doświadczony dziennikarz odpowie, że to misja. Coś w tym jest. Dziennikarstwo to nigdy nie był sposób na kasę. Spośród całego grona znakomitych mistrzów pióra, ekspertów słowa, znawców mediów elektronicznych, większość nie zarobiła w tym zawodzie zawrotnych fortun.

Media obywatelskie mają ogromnym problem z finansowaniem, ale także z tym, że coraz mniej jest osób w redakcjach. Znużenie to fakt. Jest jeszcze ten problem; redakcje obywatelskie tworzą w większości osoby, które nie mają wykształcenia dziennikarskiego. Co im radzisz?

– Próbować, próbować, próbować… Najpierw trzeba opanować do perfekcji warsztat, a później się dopiero okazuje, czy dany okaz ma talent. Zaczynałem w 1997 r. roku Internetowym Czasopismem Literackim „Almanach”, który istniał do 2002 r. czyli przez 5 lat. Miałem wówczas kilkunastoletnie, techniczne doświadczenie radiowe. Później był miesięcznik politologiczny „Rethoricum”. Następnie powstał blog polityczny „jasiek.eu”. Pisałem także do „Blogów Newsweeka” Piotra Bratkowskiego i, niemal od chwili powstania, do „Studio Opinii”. Ja miałem okazję terminować u red. Stefana Bratkowskiego i red. Bogdana Misia. I to jest droga… Dziennikarstwo to system: mistrz – uczeń. Dlatego pomysł na Kongres jest fenomenalny, bo jak czytam w programie, da z możliwość poznania takich ludzi jak Magda Jethon, prof. Godzic, czy red. Maziarski. Wiem, że będą obecni członkowie dwóch stowarzyszeń dziennikarskich – tzw. „znane nazwiska” lub powiem raczej „mistrzowie zawodu”. Z chęcią wymienię się doświadczeniem z nimi i z ludźmi z innych mediów obywatelskich. Kongres to ogromna szansa dla naszych mediów, także dla mojej redakcji.

Fot. Katarzyna Pierzchała

Jaka jest geneza „Ech Społecznych”, którym kierujesz?

W listopadzie 2015 r. Krzysztof Łoziński nawoływał słowami Jacka Kuronia: „Nie burzcie komitetów! Twórzcie swoje”. W województwie kujawsko-pomorskim, jak w innych województwach, doszło do powstania portali kodowskich. Już w listopadzie 2015 r. w Toruniu zacząłem tworzyć redakcję. Udało się zaangażować od kilka osób łącznie z fotoreporterem, publicystami i redakcją portalu. Redakcja była dla mnie najważniejsza. Dążyłem do tego, aby każdy dzień tygodnia miał swojego wydawcę. Zadaniem wydawców było pozyskiwanie wartościowych materiałów publicystycznych, także na FB, bo tam się sporo działo, informowanie o nadchodzących wydarzeniach w regionie i w kraju (manifestacje, protesty), relacje ze spotkań w toruńskiej „Wejściówce” (to miejsce spotkań demokratów), z manifestacji w Toruniu, jak i w Bydgoszczy, Grudziądzu, Świeciu, czy innych miastach mojego województwa, ale także w Warszawie czy Suwałkach.

Jak wychodziła praca dla bardzo konkretnych struktur? Czy portal był w pełni niezależny?

Niestety, czas istnienia portalu prowadzonego w takim stylu był krótki. Fotoreporter uznał, że zbyt mało jego zdjęć jest publikowanych, a szefowa KOD grupy regionalnej zaczęła napomykać o tym, że portal „nie musi być aż tak profesjonalny”. W pewnym momencie kto chciał, instruował mnie i innych dziennikarz portalu, o tym, co to jest „rzetelne dziennikarstwo” itp. Podałem się do dymisji a ze mną również publicystka, Agnieszka Rusocka-Malinowska, która też wybiera się na Kongres. Z tych kilku miesięcy mogę być dumny. To był dobry internetowy dziennik, doceniany na miejscu. Zazdroszczono nam go również na zewnątrz.

W stopce redakcyjnej portalu, który powołałeś zamieszczony został wpis: „Ukazuje się od 1 czerwca 2016”. Jak się ma teraz Twoje „dziecko”? Raczkuje czy samo już chodzi? Wymaga opieki?

– Jestem redaktorem naczelnym, a de facto, publicystą, realizowałem filmy ze spotkań z Lechem Wałęsą w Toruniu i Bydgoszczy, byłem współautorem wywiadu z Wałęsą w Centrum Solidarności w Gdańsku (zaprosiliśmy wówczas do współpracy Wolne Radio Opornik), ekskluzywnych wywiadów z Klaudią Jachirą w Toruniu (https://www.youtube.com/watch?v=G9_uk5mAMHM) i Krzysztofem Łozińskim w Bydgoszczy. Oczywiści oprócz filmów, podcastów, pojawiły się teksty w „Echach Społecznych”. Odpowiadała za to Agnieszka. Dźwięki pojawiały się w „Radiu Opornik” dzięki Andy Niemczukowi a także udostępnialiśmy je poprzez Sound Cloud. Jest nieźle, ale może być jeszcze lepiej. „Echa Społeczne” to dziecko, które daje mi powód do satysfakcji.

Wywiad przeprowadziła Anna Dysińska

O tym co będzie się działo na Kongresie i dlaczego media obywatelskie powinny się spotkać – w rozmowie, którą Janusz Wiertel przeprowadził w styczniu 2019 roku z Katarzyną Wyszomierską, pomysłodawczynią spotkania. Zgłoszenia wstępne – [email protected]

Polub nas na Facebooku