22 lipca 2019

Strona główna Publicystyka Wywiad Tu obywatele! We the People!

Tu obywatele! We the People!

0
Tu obywatele! We the People!

Album o protestach został wyszydzony przez media prawicowe, zaś na aukcji WOŚP wylicytowano go za prawie 3 tys. zł. Wkrótce ukaże się jego anglojęzyczna wersja, a spotkanie promocyjne odbędzie się niemal równolegle w Warszawie i Londynie – takie rzeczy robi tylko opozycja uliczna.

Te wyjątkowe wydawnictwo sprzedaje się bardzo dobrze, dlatego pomysłodawcy pomyśleli o przetłumaczeniu go na język angielski. Sukcesów jest sporo, mimo, że nie zajmowali się wcześniej działalnością wydawniczą. Przed premierą wersji angielskiej rozmawiamy z Rafałem Łuczkiewiczem, który jest jedną z osób stojącą za tym przedsięwzięciem.

Bogusław Stanisławski, współzałożyciel Amnesty International przekazał album Jurkowi Owsiakowi w studiu telewizyjnym podczas tegorocznego finału WOŚP. Album na licytacji poszedł za ponad 2,600 zł! Książce, która prezentuje uchwycone w kadrze dwa lata kontrmiesięcznic, prasa prawicowa zrobiła niezłą reklamę. W bibliotekach można także zapoznać się z albumem: egzemplarze trafiły do Staatsbibliothek zu Berlin oraz do 15 bibliotek w Polsce (m.in. Biblioteki Narodowej, Biblioteki Jagiellońskiej, ale także Biblioteki Uniwersyteckiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego). Sukces czy ciężka praca?

Jedno i drugie. Pamiętaj, że jestem nie tylko opozycjonistą, ale mam też wykształcenie z zakresu public relations i prawnicze. Udało nam się zrobić nieco zamieszania… Ale pomysł z panem Bogusławem i WOŚP był Twój.

Jak to się stało, że prawnik stał się wydawcą? Czy chodziło tylko o udokumentowanie tych protestów?

Zarówno mój udział w nich, jak i wydanie tej publikacji to jest wyraz mojego patriotyzmu. Chcę żyć w demokratycznym i tolerancyjnym kraju będącym częścią Europy. Bardzo mnie boli to, co teraz dzieje się w Polsce, czego najgorszym przejawem było morderstwo prezydenta Pawła Adamowicza podczas finału WOŚP. Nasza działalność ma przekonać nieprzekonanych do zaangażowania się „po dobrej stronie mocy”. Na publikację zdecydowałem się  „pro publico bono”, czyli z tych samych powodów, jak nasi obrońcy, którzy reprezentują nas w sądach w sprawach wytaczanymi przez władzę z pobudek politycznych.

Czy jest aż takie zapotrzebowanie, żeby album „Tu obywatele” ukazał się w wersji angielskiej i to na ich rynku?

Od początku myślałem, aby wydać album nie tylko po polsku. Wersja angielska książki jest częścią całego projektu „Tu obywatele!” który obejmuje również: wystawy fotograficzne, rejestrację wywiadów i wspomnień, opracowanie projektów graficznych wyróżniających działania opozycji obywatelskiej. Chodzi nam oto, by mieć pozytywny wpływ na rzeczywistość w Polsce, ale również na świecie. Liczymy na to, że świat demokratyczny dzięki naszym działaniom zrozumie lepiej to, co dzieje się w Polsce i będzie mógł w sposób odpowiedni reagować na zagrożenia takie jak nowy autorytaryzm, brak tolerancji, mowa nienawiści i inne zjawiska pojawiające się w naszym kraju i na świecie.

Jak się sprzedaje polska wersja?

Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników dotychczasowej sprzedaży. Od premiery 15 grudnia, czyli przez dwa miesiące, sprzedaliśmy około połowę wydrukowanego nakładu. Głównym kanałem sprzedaży jest sklep internetowy www.tuobywatele.pl oraz organizowane spotkania. Nasz plan opiera się na wydaniu książki własnymi siłami i zakłada współpracę wielu osób. Stąd też z radością przyjęliśmy propozycję Twojego portalu, by SKWER WOLNOŚCI był patronem albumu.

Na waszą prośbę tu proszę film wprowadzający w atmosferę kontrmiesięcznic.

Posted by Tu Obywatele! on Sunday, February 10, 2019

Album kosztuje niecałe 59 zł. Z punktu widzenia księgarza (ja także mam dwa zawody), za bardzo ciekawie i starannie wydany album to nie jest wiele, a nawet powiedziałbym, że mało…

Założyliśmy, że finasowanie całego projektu będzie opierało się na opłaceniu jego kosztów projektu z przychodów ze sprzedaży książek. Staramy się, aby cena albumu była jak najniższa. Tradycyjne kanały dystrybucji, czyli droga przez wydawnictwa i księgarnie, nie pozwoliłaby utrzymać ceny książki na przystępnym poziomie, a mamy ambicje dotarcia do jak najszerszego kręgu odbiorców.

Gdzie będzie można kupić  album anglojęzyczny?

Najszybciej na naszym spotkaniu premierowym w siedzibie Agory w Warszawie na ulicy Czerskiej 8/10 – 2 marca 2019 w sobotę o godzinie 14. Tam też odbędzie się również projekcja filmu „6…5…4..3… Na ulicy Roberta” Kowalskiego z OKOPress o protestach obywatelskich i nasza wystawa zdjęć. Od poniedziałku 4 marca książkę sprzedawać będziemy w naszym sklepie internetowym www.tuobywatele.pl

Jakie są Wasze dalsze plany dotyczące projektu „Tu obywatele!”?

Planujemy wystawę zdjęć na Krakowskim Przedmieściu w miejscu gorących wydarzeń pokazanych w albumie, czyli przed hotelem Bristol. Wystawa ma trwać 3 tygodnie – od 22 marca do 12 kwietnia. Zaplanowaliśmy premierę naszych albumów polskiego i angielskiego w Londynie w weekend poprzedzający planowaną datę „Brexitu”, czyli 30 marca. Zapraszamy na spotkanie zorganizowane przez naszych przyjaciół z Londynu: Monikę Nalepę-Surmaczyńską i Piotra Surmaczyńskiego. Weźmiemy udział w konkursie na najlepszy album Photo Book of the Year 2018 r. organizowany przez Wydawnictwo „Press” i w 10 Warszawskich Targach książki (23-26 maja) i tam też będzie można kupić.

Sporo będzie się działo…

Tempo zawrotne. Liczę na to, że nasz udział w Kongresie Mediów Obywatelskich 16 marca, który przygotowuje Twoja redakcja, przyniesie oczekiwane efekty. Chcemy nawiązania kontaktów z redakcjami obywatelskimi zainteresowanymi przemianami w Polsce. Będziemy tam nie tylko jako wydawcy, ale jako osoby dokumentujące wydarzenia. Pracujemy od ponad 3 lat jako fotografowie, ale także wrzucamy nasze relacje czy transmisje na kanały video czy FB. Chcemy poznać innych wolontariuszy, którzy jako redakcje obywatelskie patrzą władzy na ręce – tej wybranej w wyborach samorządowych, i tej wybranej do sejmu czy senatu.

Rozmowę przeprowadziła Katarzyna Wyszomierska

Zdjęcia Stanisława Kusiaka pochodzą z premiery polskiej wersji albumu (Warszawa, 15.12.18)