Kwadratura koła

Grafika: Obywatel Janek
polecamy

„Wszyscy mieliśmy żal do robotników, że wtedy, w marcu 68 nie poszli z nami.(…) A w dwa lata później, jak stocznia wyszła na ulicę, to myśmy powiedzieli: „teraz idźcie sami!” Nawet przechodzili koło naszego akademika i nawoływali. Ale teraz my byliśmy twardzi…” – Człowiek z żelaza”, A. Wajda.

A dużo dużo później wszyscy wyszli razem i wygrali. To taka prehistoria, która uczy tylko jednego, że jeszcze nigdy nas niczego nie nauczyła. Zatem dziubiemy i wyszarpujemy każdy swoje nie bacząc na prostą historyczną lekcję. Przedwczoraj lekarze, wczoraj policjanci, dzisiaj nauczyciele, jutro listonosze, pojutrze górnicy… . I ktoś tam, może i coś tam udziubie, więc reszta patrzy zawistnym okiem, „bo się przecież nie należy” i tu wujek Zenek ma przecież zawsze rację przy niedzielnym obiedzie. A wszystko to w obliczu upokorzeń, podziałów, kukły Żyda i biegania z bananami do muzeum, bo cóż można mądrzejszego wymyślić w obliczu „monty pythonowskiej” tyrady o proszku do prania wygłoszonej przez naczelnego kierowcę Rzeczypospolitej, który nie ma prawa jazdy.

Zakropioną mamy rzeczywistość pogardą, arogancją, kłamstwem i wpasowujemy się w te naszczute podziały – szczerząc się i warcząc na siebie, by ze zdziwieniem na koniec stwierdzić, że dziecko trza znowu wysłać do tego „lenia i nieroba, co osiemnaście godzin pracuje i mu się w dupie poprzewracało”. I w oczy mu spojrzeć. Bohaterowie wylezą zza klawiatur, cholewy otrzepią, a jak za chwilę będą protestować we własnym imieniu, to się zdziwią, że mało ich i sami zostali. I wujek Zenek też.
A kłamstwo, arogancja i pogarda nie wybiera tylko tnie równo każdego jak leci, bo wierzy, że się nigdy nie spotkają wspólnie nigdzie, gdyż już wystarczająco podzieleni. 

I dla wszystkich to niestety wygodne

Więc może wreszcie czas zakopać topory, nie trwać przy tym, co się cztery lata temu wybrało i z bólem przyznać – to był błąd. A potem rozejrzeć się wokół, co się jeszcze uratować uda, bo naprawdę źle to wygląda i powstać wreszcie klapy otrzepując.
Bo patrzą na nas w Europie jak na jakieś indywiduum bez kręgosłupa, władza pokazuje, że wszystkich potraktuje jak nauczycieli, a Ziobro będzie za chwilę jednoosobowym Sądem Najwyższym, Trybunałem Konstytucyjnym i KRS-em, i tak się toczymy wolno w przepaść w nieświadomości wiosennych weekendów.

A potem opluci i poniżeni kolejnymi grupkami siadać będziemy przy następnych okrągłych stołach, które zawsze się okażą kwadratowe. Dla wujka Zenka też.

#CzasObywateli

Kuba Karyś

Polub nas na Facebooku